Music Inspired By

Mgła tajemnicy – wywiad z Robertem Szrednickim, współtwórcą projektu Music Inspired by

Projekt Music Inspired by powrócił z nową płytą, tym razem dedykowaną zapomnianej nieco sztuce alchemii. Mistrzowie tej dziedziny, cała otoczka, tajemnica i mistycyzm wokół tego zagadnienia to wdzięczny temat do muzycznej ilustracji, co po mistrzowsku wykonali członkowie projektu na czele z Robertem Szrednickim, z którym odbyłem krótką rozmowę na temat płyty Music Inspired by Alchemy. Zapraszam do lektury.

Od wydania płyty Zodiac minęło 14 lat. Skąd taka długa przerwa między kolejnymi wydawnictwami spod szyldu Music Inspired by?

Przerwa rzeczywiście była strasznie długa, ale – mówiąc krótko – po prostu tak wyszło. Każdy z nas (a przypomnę, że wydawnictwa z serii Music Inspired by tworzą: Robert Srzednicki, Artur Szolc i Kris Wawrzak) zajmował się w tym czasie swoimi projektami muzycznymi. Poza tym rzuciliśmy się w wir pracy. Artur rozpoczął karierę w świecie sztuk plastycznych i tatuażu, ja zacząłem produkować i realizować płyty innych artystów itp. Mogę obiecać, że tym razem przerwa pomiędzy Alchemią a kolejną płytą z serii Music Inspired by nie będzie już taka długa.

Był tarot i znaki zodiaku, skąd akurat pomysł na alchemię w Waszym najnowszym projekcie? Co jest w niej takiego fascynującego w?

Zadecydowały o tym trzy czynniki. Po pierwsze, jest to temat klimatyczny, mroczny, nastrojowy. Taka jest też nasza muzyka i po prostu jedno pasuje do drugiego.

Po drugie, sama historia alchemii jest atrakcyjna, a szerzej nieznana. Niewiele jest filmów i książek poruszających ten temat. Tymczasem nasze rejony Europy (Polska i Czechy) mają w tej materii długie tradycje. Michał Sędziwój (jeden z najsłynniejszych alchemików) był Polakiem, Kelley i Dee krążyli między Polską i Czechami, Dee przez pewien czas mieszkał w Krakowie – czyli to nie jest temat  obcy i „zagraniczny”. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, przemiana metali nieszlachetnych w złoto jest możliwa na poziomie reakcji jądrowych. Oczywiście alchemicy nie mieli takich możliwości, więc ogólnie przyjmuje się, że ich transmutacje były świadomym oszustwem bądź też źle wyciągniętymi wnioskami z doświadczeń. Niemniej, istnieje wiele opisanych udanych transmutacji, przeprowadzonych w obecności osób trzecich (a nawet przez te osoby wykonanych), w wyniku których powstało złoto sprawdzone przez złotników. Można zatem powiedzieć, że całą sprawę alchemii spowija niewyjaśniona do dzisiaj mgła tajemnicy. Poza tym alchemicy wynaleźli mnóstwo rzeczy (porcelana) itp. i przyczynili się (szczególnie tacy jak Sędziwój) do powstania i rozwoju nowożytnej chemii.

Po trzecie, należy zwrócić uwagę, że w całej sprawie nie chodziło tylko o te reakcje chemiczne. Ideowym źródłem alchemii była wywiedziona jeszcze ze starożytności filozofia zwana Hermetyzmem (od założyciela, rzekomego pradawnego mistrza: Hermesa Trismegistosa). Element mistyczny był zatem bardzo obecny w postawie i pracach alchemików. Dla dzisiejszego słuchacza/czytelnika ważne jest to, że alchemik przerabiając i destylując swoje preparaty, jednocześnie destylował i przerabiał swoją duszę, czyli aspekt psychologiczny (samodoskonalenia) był w tym procesie bardzo ważny. To właśnie czyni całą tematykę związaną z alchemią aktualną nawet dziś.

Na tytuły kompozycji składają się imiona i nazwiska słynnych alchemików. Zastosowaliście jakiś klucz przy ich doborze? Poznawaliście życiorys, dokonania alchemika i do tego wszystkiego próbowaliście tworzyć muzykę, czy było odwrotnie – postać dobieraliście do stworzonej już muzyki?

Z reguły pisaliśmy muzykę „dla danego alchemika”, niemniej w dwóch przypadkach gotowy już utwór dopasowaliśmy do odpowiedniej postaci. Sylwetki alchemików pojawiają się na płycie (wraz z kolejnymi utworami) chronologicznie i musieliśmy tak ułożyć kolejność utworów, żeby płyta miała też odpowiednią dynamikę muzyczną.

Który z alchemików Wam najbardziej zaimponował? Która postać ze świata alchemii jest Waszą ulubioną?

Fascynującą postacią był z pewnością nasz rodak – Michał Sędziwój. Jego szalone losy mogłyby być podstawą fabuły filmu bądź książki. Jeżeli jednak miałbym wymienić ulubionego czy też raczej ulubionych alchemików, to wybór padłby zdecydowanie na Johna Dee i Edwarda Kelleya. Dwie naprawdę nietuzinkowe osobowości. Jeżeli ktoś chciałby zagłębić się mocniej w tematykę magii i alchemii późnego renesansu, to polecam znaleźć jakieś opracowania o Kelleyu i Dee.

Płyta ma kilkoro znamienitych gości na wokalu, jak Mariusz Duda, Anja Orthodox czy Anucha Piotrowska. Ich wokalizy stanowią jednak tło, nadając utworom jedynie dodatkowego kolorytu. Czy celowo unikaliście sytuacji, kiedy wokal mógłby zdominować utwór? Nie było pokusy, aby dla takich głosów napisać utwór z tekstem i w pełni wykorzystać ich możliwości wokalne?

Pierwotnie płyta miała być w całości instrumentalna. Zresztą, ja bardzo długo byłem nieprzejednany w tej kwestii, uważając, że seria Music Inspired by to są, były i będą tylko i wyłącznie utwory instrumentalne. Artur i Kris przekonali mnie jednak, że kilka ciekawych, klimatycznych wokaliz wzbogaci płytę i – jak się okazało – mieli rację. Wstawki wokalne bardzo spodobały się słuchaczom, wiele osób zwróciło na nie uwagę. Wracając do pytania – nie. Nie chcieliśmy żadnego utworu z tekstem. To zakłóciłoby spójność płyty.

Słyszę w tej płycie echa twórczości Petera Gabriela z okolic Passion. Trudno Waszej muzyki też nie porównywać do Dead Can Dance. Jakieś konkretne inspiracje muzyczne towarzyszyły Wam przy tworzeniu muzyki na Alchemy?

Myślę (a może raczej mam nadzieję), że udało nam się stworzyć całkiem oryginalną mieszankę dźwięków połączoną z ciekawym i oryginalnym tematem. Niemniej, masz oczywiście rację. Źródeł naszych inspiracji należy szukać w twórczości takich wykonawców jak Dead Can Dance, Peter Gabriel czy Mike Oldfield.

Music Inspired by Alchemy - Alexandria

Podejrzewam, że Alchemy nie jest ostatnią taką płytą w Waszym wykonaniu. Jakie tematy, idee mogą w przyszłości zostać wykorzystane na kolejnych albumach?

Płyta Music Inspired by Alchemy spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem słuchaczy i recenzentów. Zainteresowanie, jakie towarzyszy Alchemii, jak również sama sprzedaż płyty przerosły nasze oczekiwania. Z pewnością kolejna część serii Music Inspired by powstanie. Nie mamy jednak (na razie) ani muzyki, ani tematu.

Będą koncerty z muzyką z Alchemy? Jeśli tak, to gdzie możemy się Was spodziewać w najbliższym czasie?

Music Inspired by to projekt – w założeniu – wyłącznie studyjny. Koncertów klubowych, festiwalowych itp. grać nie będziemy, mimo tego iż mamy nawet jakieś propozycje. Przygotowanie dobrego koncertu z tego typu materiałem, gdzie instrumentacja jest bardzo bogata, o kolorycie muzyki stanowi często udział gości itp., byłoby karkołomnym przedsięwzięciem logistycznym. Być może zorganizujemy jeden specjalny, duży koncert, w jakiejś fajnej scenerii i zaprezentujemy materiał z Alchemii. Wydarzenie byłoby „jednorazowe”, ale za to naprawdę duże.

Na zakończenie zadam pytanie o Annalist. Czy wydany box w 2012 roku z okazji dwudziestolecia Annalist jest ostatnim aktem w karierze zespołu? Czy jest cień szansy na powrót?

Zespół Annalist definitywnie zakończył działalność. Box z roku 2012 jest zamknięciem i podsumowaniem przygody z Annalistem. Teraz naszym głównym projektem jest seria Music Inspired by.

Dziękuję za rozmowę!

Fot.: Michał Halczewski

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.