Oxen powraca – Jens Henrik Jensen – „Mroczni Ludzie” [recenzja]

Żołnierz duńskich sił specjalnych, Niels Oxen, znowu w akcji. Choć wydawać by się mogło, że znalazł w końcu swój azyl i jedyne, czego teraz potrzebuje, to cisza i spokój. Jednak nic z tego. Szopa w pobliżu farmy rybnej, w której się zatrzymał, przestała nią być w momencie, gdy Niels postanowił przyjść z pomocą właścicielowi gospodarstwa – starszemu człowiekowi, którego nazywano Rybakiem. Ten w zamian odwdzięcza mu się propozycją pracy i dachem nad głową. Oxen przyjmuje propozycję. Jednak nie byłby sobą, gdyby tak po prostu zapomniał o incydencie. Korzystając z okazji, gromadzi dowody zbrodni oprawców. Tak właśnie zaczyna się ta historia.

Ukryć się przed wszystkimi. Zaszyć w miejscu z dala od ludzi. Mieć święty spokój. Do pewnego momentu marzenie Oxena się spełniało. Do feralnego dnia, gdy w rozpadającej się szopie, w której temperatura ledwo dochodziła do zera, a fekalia owiec drażniły nozdrza, Niels zorientował się, że nie jest w okolicy sam. Ciszę przerwało na początku światło – palące się w oddalonym od szopy domu, a później głośny krzyk. Ktoś ewidentnie potrzebował pomocy. Wiedziony instynktem, zostawił swój śpiwór i ruszył z odsieczą. W kilka chwil dotarł pod okno i ujrzał starszego mężczyznę torturowanego przez dwójkę mężczyzn. Nie wahał się ani chwili, pokonał obu, a potem pozwolił im uciec. Zdaje sobie jednak sprawę, że to nie koniec. To dopiero początek.

Choć przez pewny czas będzie wiódł wraz z Rybakiem spokojne życie, to nauczony doświadczeniem wie, że to, czego się obawiamy, może przyjść do nas w najmniej oczekiwanym momencie. W pewien sposób dał znać o swoim istnieniu. Znowu wyszedł z cienia, a właściwie Jutlandzkiego lasu. A ludzie wciąż go szukają. Począwszy od Margrethe Franck, a skończywszy na tych złych. Mrocznych ludziach, którzy są bezwzględni i silni. Nie spoczną, póki nie skończą zadania. Póki go nie zniszczą. Trzeba zacząć zabezpieczać okolicę. Przygotować się na niespodziewanych gości. Dlaczego? Jak to zwykle bywa w powieściach sensacyjnych – bo posiada się wiedzę o czymś, o czym nie powinno, jest się w posiadaniu czegoś, co absolutnie nie powinno wyjść na jaw. To właśnie czyni z niego człowieka niebezpiecznego. Wszak kto ma wiedzę, ma też władzę.

Nie powinno nas już dziwić, że Oxen znowu wpada w tarapaty. Od samego początku nie ma lekkiego życia. Nieustannie towarzyszą mu silne, najczęściej negatywne emocje: ryzykowanie własnym życiem, wszechobecna śmierć, rozpad małżeństwa, brak kontaktu z dzieckiem, a na dodatek zespół stresu pourazowego sprawiły, że żył w zawieszeniu. Ten, który odznaczał się odwagą i uzyskał odznaczenia za wszystkie możliwe zasługi – odczuwał strach. Mimo to życie przygotowało dla niego kolejne tajemnicze zabójstwa, układy, układziki, władzę i pieniądze. Wszystko to łączy polityczne tło i obawa ludzi wysoko postawionych o swoje stanowiska. Co wydarzy się w tej części? Czy Oxen odgadnie tajemnicę morderstw? Czy dowiemy się, kto i co się za nimi kryje? W końcu: czy Oxenowi uda się wymknąć mrocznym ludziom? Odpowiedź czeka w książce.

Jensa Henrika Jensena pochwalić należy za konstruowanie fabuły i budowanie napięcia. Niels Oxen stał się bohaterem, którego poczynania się śledzi, a przy okazji się go po prostu lubi. Mimo niedoskonałości. Szkoda, że każdy z tomów nie powiada osobnej historii, tylko ma otwarte zakończenie. I gdybym mogła, to obcięłabym przydługie opisy. Tak czy owak czekam na ostatni, trzeci tom.

Fot. Editio


Przeczytaj także:

Recenzja pierwszego tomu trylogii o Jensenie Oxenie

Write a Review

Opublikowane przez

Magdalena Kurek

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Zgodnie z sentencją Verba volant, scripta manent (słowa ulatują, pismo zostaje) pracuje nad rozprawą doktorską poświęconą interpretacji muzyki w prasie lat ’70 i ‘80. Jej zainteresowania obejmują literaturę i sztukę, ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.