Małżeństwo do poprawki

Nadzieja umiera ostatnia – Teatr kwadrat – „Małżeństwo do poprawki” [recenzja]

Ileż to lat można spędzić z jedną osobą? Pięć? Dziesięć? Wierzycie w miłość do grobowej deski? Wspólne wzloty i upadki, sukcesy i porażki. Znudzenie i pasja przeplatające się nawzajem. Niestety czasami znudzenie drugą osobą może sięgnąć zenitu. Co się wówczas dzieje? Jedno chce rozwodu. Drugie nie widzi w tym sensu. Jednak co w takiej sytuacji najlepiej uczynić? Poczekać, aż to zniechęcenie minie? A może oczekiwać na nowo rozbłysku iskry? Małżeństwo do poprawki autorstwa  Michaela Englera w reżyserii Andrzeja Nejmana w Teatrze Kwadrat w Warszawie uczy nas, Widzów, że czasem do poprawy życia wystarczy jedno zdarzenie. 

On – Thomas Berthold (grany przez Pawła Małaszyńskiego) – światowej sławy pisarz, którego zamiłowaniem oprócz wymyślania poczytnych historii są żywe kontakty z czytelniczkami pod osłoną nocy. Dodajmy do tego jedną ważną informację – znacznie młodszymi fankami. Ona – Vera Berthold (Agnieszka Sienkiewicz) – poirytowana ciągłymi donosami o zdradach męża, znudzona do cna swoim jednorodnym życiem postanawia naprawić swoją szarą rzeczywistość. Przy pomocy jednego, najbardziej jej zdaniem słusznego sposobu, a mianowicie – rozwodu. Czy ta groźba spędza sen z powiek Thomasowi? Absolutnie nic sobie z tego nie robi. No bo przecież nie raz już to słyszał. I nic totalnie wtej dziedzinie się nie wydarzyło.

Małżeństwo, które już nic nie łączy. Thomas i Vera kiedyś na zabój zakochani, obecnie nie mogą na siebie patrzeć. Pisarz nie rozumie, czego ona – jego prywatna żona – ciągle chce. Czepiania się jego zachowania nie ma końca.

Nagle pojawia się, nie wiadomo skąd – Arlette Wildgruber (Ilona Chojnowska), niczym czołg wpada do mieszkania. Zajadle jak cerber broni spraw swojej klientki Very. Nie ustanie w działaniach, dopóki nie osiągnie sukcesu, pozbawiając majątku pisarza. Jednak na taką ewentualność Thomas był gotowy. Przyjaciel rodziny Marcus Knoser (Andrzej Andrzejewski) stara się za wszelką cenę pogodzić swoich znajomych.

Oczywiście wymiana zdań niczego nie wnosi do obecnej sytuacji. Żadna ze stron nie chce odpuścić, bo niby dlaczego? Przepychanki słowne przyczyniają się do pewnego zdarzenia, które na zawsze odmieni los głównych bohaterów.

Małżeństwo do poprawki jest genialną sztuką, na której trudno pozostać obojętnym. Salwy śmiechu były obecne podczas całego przedstawienia. Gry słowne, scenki, które każdy z nas zna z codziennego życia, zabawne sytuacje sprawiały, że publiczność nie mogła zapanować nad śmiechem.

Zmiany, jakie niesie ze sobą owo tajemnicze wydarzenie, odbiją swoje piętno na każdej postaci zaangażowanej w historię Państwa Berthold. Nowe sytuacje, w jakich znajdą się bohaterowie, przypominają farsy. Z drugiej jednak strony uczą, że nigdy nie jest za późno, aby odkryć siebie na nowo. Nie każda zmiana związana jest z przykrymi sytuacjami. W niektórych przypadkach może być swoistą szansą na poprawę życiowych sytuacji.

Gra aktorska niezmiennie mnie zachwycała – Paweł Małaszyński, Agnieszka Sienkiewicz należą do grona moich ulubionych aktorów. Weszłam całą sobą w łączącą ich relację. Przejmowałam się – co z tego wszystkiego będzie i w głębi serca kibicowałam, aby wszystko się między nimi dobrze ułożyło. Ilona Chojnowska oraz Andrzej Andrzejewski to dla mnie odkrycia. Idealnie wpisali się w stereotypy obecnego świata. Kobieta, która musi pracować za trzech i udowadniać, że zasługuje na swoją pozycję. Mężczyzna, który praktycznie nie musi nic. Ogień i woda. Tak różni, a jednak podobni.

Na uwagę zasługuje też oprawa muzyczna – Toto, Grace Jones, Carl Orf, Bryan Adams idealnie podkreślają relacje panujące pomiędzy bohaterami.

Małżeństwo do poprawki zasługuje na najwyższą notę. Jest pewnego rodzaju odskocznią od codzienności. Nadzieją, że może być lepiej. A to wszystko w wyjątkowej scenerii, akompaniamencie doskonałej muzyki i wspaniałej gry aktorskiej.

Fot.: Teatr Kwadrat

Małżeństwo do poprawki

Write a Review

Opublikowane przez

Patrycja Słodownik

Uwielbia spędzać czas na czytaniu książek z gatunku: thriller, horror, kryminał. Kocha mocne wrażenia, intrygi, tajemnice oraz niejednoznaczne postaci. Nie pogardzi książkami o rozwoju osobistym, w myśl zasady, że człowiek uczy się o sobie przez całe życie. Wolny czas spędza także w kinie i teatrze. Nie lubi nudy, więc stara się wycisnąć życie jak cytrynę!

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.