OFF Festival 2018: ostatnie ogłoszenia

Kult gra album Spokojnie, a kultowy Unsane nie bierze jeńców, poza tym pełna kultura – Good Night Chicken, MIN t oraz tęskno. Na program tegorocznego OFF Festivalu składa się niepowtarzalna mieszanina improwizacji, psychodelii, hałasu i subtelności. Wielka różnorodność, wspólny mianownik: bycie off. Pojawią się wspomnienia: debiut Much sprzed dekady i pieśni naszych przodków w reinterpretacjach Kapeli ze Wsi Warszawa. Zagoszczą również wizje przyszłości, uosabianej przez wyjątkowych debiutantów jak chociażby Rolling Blackouts Coastal Fever i Fontaines D.C. OFF Festival Katowice 2018 będzie miał miejsce 3-5 sierpnia w Dolinie Trzech Stawów, a my przybliżamy sylwetki artystów, których organizatorzy przedstawili w ostatnich ogłoszeniach.

Kult gra Spokojnie

Kult nigdy na OFFie nie występował, Kazik w jakimkolwiek innym wcieleniu też nie – co już samo w sobie było zaległością niezbędną do nadrobienia. Tylko od czego tu zacząć? Nie mieliśmy wątpliwości. Spokojnie, trzeci album zespołu, to zdaniem wielu najwybitniejsze ich dzieło. Muzyka dojrzała, oryginalna i przejmująca, postpunkowa, światowa, ale na swój sposób swojska, do tego niosąca mądre, ponadczasowe teksty. Arahja – zresztą odświeżona w ubiegłym sezonie przez HEY – to chyba najlepsza w historii polskiej muzyki popularnej metafora konfliktu rozdzierającego nasz kraj, nasze miasta, nas samych. Do Ani – jedna z najpiękniejszych rodzimych piosenek miłosnych. Patrz – styk państwa i religii to temat, który bynajmniej się nie zdezaktualizował. Tan – żyjemy po to, by pracować, czy pracujemy, by żyć? Które prawo dla nas, a które prawo dla nich? Od wydania Spokojnie minęło 30 lat, ale tu każde słowo, każdy dźwięk wciąż mają swoją wagę. Po raz pierwszy w historii zespół wykona tę płytę w całości na żywo.

KULT - Arahja [OFFICIAL AUDIO]

 

Unsane

Unsane mają za sobą dobry rok. Ukazał się nowy, znakomity album Sterilize, któremu towarzyszyła przyjęta entuzjastycznie trasa, a polska wytwórnia Antena Krzyku wydała podwójny album Shattered, Flattered & Covered – A Tribute To Unsane na którym nowojorskiej grupie pokłoniło się nowe pokolenie adeptów hałasu. Takich hołdów nie składa się byle komu, ale Unsane to przecież zjawisko kultowe, zespół który jak żaden inny potrafi połączyć intensywność Swans, agresję nowojorskiego hardcore’a i ciężar metalu. Czasy znowu mamy nieciekawe, więc ich brudny, wściekły noise rock ponownie stał się najlepszą ścieżką dźwiękową do rzeczywistości.

Unsane - Aberration

 

Good Night Chicken

Czy da się surfować w garażu? Owszem, w Bydgoszczy można. Artur Kujawa i Tomasz Gołda pod niepoważnym szyldem Good Night Chicken proponują zupełnie poważną, choć pełną energii i radości z grania muzykę, w której noise rock płynie pod rękę z surowymi naleciałościami. Jest melodyjnie i hałaśliwie zarazem, i trudno sobie wyobrazić fana muzyki gitarowej, który mógłby się oprzeć urokowi ich nowej płyty, zatytułowanej You Like The Taste, Don’t You. A jak te numery muszą żreć na żywo!

Good Night Chicken - You Like The Taste, Don't You [FULL ALBUM]

 

MIN t

Martyna Kubicz ma klasyczne wykształcenie muzyczne i doświadczenie aktorskie, ale jako MIN t stawia na muzykę współczesną w formie i treści, i nie odgrywa przy tym żadnej roli. Jej debiutancki album Assemblage, wydany pod koniec 2017 roku, przyniósł jej m.in. nominację do Nagrody GaMa oraz miejsce w finale organizowanego przez Gazetę Wyborczą konkursu Sanki. Nic dziwnego – to wybuchowa mieszanka porywającego r’n’b i mrocznej, gęstej elektroniki. Są tu i taneczne rytmy, i progresywne, odważne aranżacje. Jest wszystko, czego potrzeba, by widzieć w MIN t jedną z największych nadziei polskiej sceny.

 

tęskno

Wspólny projekt Joanny Longić i Hani Rani. Pierwsza z nich dała się poznać jako połowa Bemine, elektroniczno-onirycznego duetu współtworzonego z Tobiaszem Bilińskim (Coldair). Rani z kolei – czyli Hanna Raniszewska – jest pianistką, która para się zarówno muzyką klasyczną, jak i popularną, współpracując m.in. z Domowymi Melodiami, albo z Dobrawą Czocher brawurowo reinterpretując utwory Grzegorza Ciechowskiego. Co robią razem? „Piszemy piosenki po polsku, łącząc brzmienia, melodie i dźwięki za którymi nam tęskno”. To prawda, wystarczy raz posłuchać, by ciągle za tym tęsknić…

tęskno : kombinacje

 

No Age

To brzmi jakby ktoś zamierzył się piłą mechaniczną na słońce – oto jakimi słowami recenzent Pitchforka powitał wydany na początku tego roku czwarty album amerykańskiej grupy No Age, zatytułowany Snares Like A Haircut. Dean Spunt i Randy Randall swobodnie poruszają się na nim w trójkącie, którego wierzchołkami są noise rock, shoegaze i hardcore. Biorą, co najlepsze w gitarowej muzyce lat 90., by wzbogacić to współczesnym feelingiem i aktualnymi, celnymi tekstami.

No Age "Send Me" (Official Music Video)

 

Derya Yıldırım & Grup Şimşek

Ex oriente lux. Projekt, który zawdzięcza swoje brzmienie unikalnej miksturze muzyki źródeł z Anatolii z psychodeliczną, hipisowską jazdą wymyśloną co prawda na Zachodzie, ale od zawsze odwołującą się do estetyki i duchowości Wschodu. Siłą formacji jest bez wątpienia charyzmatyczna wokalistka i multiinstrumentalistka Derya Yıldırım, ale trzeba też zwrócić uwagę na towarzyszący jej zespół. Kolektyw złożony z muzyków z Turcji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji brawurowo interpretuje tureckie klasyki, proponuje znakomite własne kompozycje, ale też potrafi odlecieć w daleką improwizację.

Derya Yıldırım & Grup Şimşek - Nem Kaldı

 

Lonker See

Zaczynali w duecie – gitarzysta Bartosz Boro Borowski i śpiewająca basistka Joanna Kucharska, znani z 1926 czy Kiev Office – od ambientu, ale wraz z poszerzaniem składu o saksofon, klawisze (Tomasz Gadecki) i bębny (Michał Gos), powiększała się paleta barw, którymi Lonker See malują swoje abstrakcyjne krajobrazy. Nazwać ich muzyki nie sposób, bo przelewa się to z psychodelicznego rocka w jazz i z powrotem, ale nie trzeba nazywać. Zachwyceni nowym albumem Lonker See – wydanym w kwietniu przez Instant Classic One Eye Sees Red – wiemy, że to dopiero punkt wyjścia do fenomenalnych koncertów, z których słynie trójmiejski kwartet.

Lonker See - One Eye Sees Red

 

Meek, Oh Why?

Miło nam będzie poznać osobiście, bo nagrania, owszem, robią wrażenie. Zarówno epki Księżniczka i BucRękopisy nie płoną, jak i pełny debiut Miło było poznać, czy wreszcie wydany właśnie nowy, koncepcyjny album Płyta rodzaju, świadczą o tym, że mamy do czynienia z artystą wyróżniającym się na tle polskiego hip-hopu. Unikalność Mikołaja Kubickiego bierze się z jego literackiej wrażliwości (nie dziwią porównania do Łony, choć nie wyczerpują tematu) i muzycznej wszechstronności (mowa przecież nie tylko o raperze, ale też producencie i trębaczu, znanym ze współpracy m.in. z Voo Voo i DagaDaną). Meek, Oh Why? to nie tylko raper, ale i wizjoner – a my chcielibyśmy się dać porwać tej wizji.

Meek, Oh Why? - "Ala Tołstoj"

 

Pokusa

Natan Kryszk (saksofon barytonowy), Tymek Bryndal (bas) i Teo Olter (perkusja) płyty wydają w Lado ABC, więc wiedz, że coś się dzieje. Na drugim studyjnym albumie Pokusy, zatytułowanym Einz, dzieją się improwizacje, drony i hałasy, połączone w jeden, spójny amalgamat. To nie jest dwudziestowieczny smooth jazz, ale raczej pędzący ku przyszłości smart jazz, o ile w ogóle da się Pokusę upchać w jakiejkolwiek szufladce gatunkowej.

POKUSA / HANZZA [OFFIZIELLES AUDIO]

 

Sierść

Spoko że wszyscy umrzemy – brzmi tytuł koncertowego albumu Sierści. Byle nie przed sierpniem, bo koniecznie trzeba ich zobaczyć na – nomen omen – żywo. Swoją drogą, ten nihilistyczny tytuł doskonale koresponduje z muzyką tria, hałaśliwie zderzającą skandynawski black metal z garażowym noise rockiem. Trio współtworzy Jakub Lemiszewski, muzyk związany ze środowiskiem świętej pamięci warszawskiej Eufemii, znany OFFowej publiczności ze Złotej Jesieni, ale udzielający się również m.in. w shoegaze’owym Social Cream, punkowych Gołębiach i tworzący muzykę taneczną. Tym razem jednak nie będzie grał do tańca, ani do różańca.

Sierść - Spoko, Że Wszyscy Umrzemy [side A]

 

Kapela ze Wsi Warszawa – re:akcja mazowiecka

Nikt nie zrobił tak wiele dla odczarowania muzyki ludowej w uszach masowej, młodej publiczności, często odważnymi eksperymentami narażając się własnemu środowisku. Nikt śmielej niż Kapela ze Wsi Warszawa nie łączył lokalnych korzeni z muzycznymi pędami całego świata i wszystkich epok. Tylko u nich słowiańską melodię może wzbogacić głos z Indii, solówka wirtuoza z Iranu i elektroniczny beat z londyńskiego klubu rodem. Ostatni póki co album Kapeli ze Wsi Warszawa, wydana pod koniec 2017 roku re:akcja mazowiecka (już zdążyli dostać za nią Fryderyka, o czym pisaliśmy TUTAJ), to powrót z dalekich wojaży na własne podwórko, do pieśni mazowieckich, których Kapela uczyła się od starych mistrzów i które teraz niesie w świat.

Warsaw Village Band - Misery Masovian Blues / Kapela ze Wsi Warszawa - Bida Blues

 

Muchy grają Xerroromans

Pamiętacie 2007 rok? Brudny śnieg na ulicach miasta doznań? Być może wielu z was przeżyło tamtego roku najważniejszy dzień w życiu, niektórzy szczęściarze pewnie nawet 21 dni… Za to wszyscy pamiętamy, z jakim przytupem zadebiutowała poznańska formacja Muchy – Terroromans z miejsca wyniósł ich na indierockowy top.
Po latach zespół wraca w oryginalnym składzie, z tamtym materiałem (choć na reedycji płyty znalazł się jeden nowy utwór) i tą samą energią, która ich wtedy niosła. Xerroromans Tour zawita też na nasz festiwal, a będzie to koncert o tyle wyjątkowy, że odbędzie się niemal dokładnie co do dnia, równo 10 lat po pierwszym występie Much na OFFie – w Mysłowicach w 2008 roku. Tamten koncert zgromadził tłumy w namiocie Sceny Trójki i był jednym z kroków milowych w karierze zespołu. Podobnie może być i tym razem.

 

Rolling Blackouts Coastal Fever

Nazwa długa, kraj daleki – bo Australia – ale i tak trzeba zapamiętać, bo w zapowiadanym przez Sub Pop na połowę czerwca albumie Hope Downs wielu upatruje największej nadziei gitarowej muzyki. Wcześniej były dwie znakomicie przyjęte epki – Talk TightThe French Press – oraz opinia zespołu, który jest najlepszym indierockowym zjawiskiem na Antypodach od czasów The Go-Betweens. Wystarczy posłuchać ich znakomitych piosenek, by przyznać, że może być w tym sporo racji, a ponoć dopiero koncerty odsłaniają pełnię możliwości grupy z Melbourne.

Rolling Blackouts Coastal Fever - Fountain of Good Fortune

 

Khidja

Oto potęga wielokulturowości! Flore i Rusu pochodzą z Rumunii, ale poznali się w niemieckiej szkole. Khidja, ich wspólny projekt, z jednej strony odwołuje się do tradycyjnej muzyki rumuńskiej – ale też i do tureckiej, która pojawiła się w ich ojczyźnie podbitej przez Imperium Otomańskie – a z drugiej wyraźnie nasiąknięty jest mrocznymi brzmieniami kraut rocka i tym, co dzisiaj gra się w klubach Berlina, a więc techno i housem. To nie jest ani stare, ani nowe – to jest zupełnie wyjątkowe.

Khidja - Die Wilde Spirale [Hivern Discs]

 

Daniel Spaleniak

Life Is Somewhere Else – głosi tytuł jego najnowszej płyty, ale to nieprawda. Właśnie w tej muzyce jest życie, choć pokrywa je gruba warstwa mroku i natchnionej zadumy. Daniel Spaleniak jest jednym z najbardziej charyzmatycznych polskich songwriterów młodego pokolenia, o czym świadczy choćby wzięcie, jakim cieszy się jego muzyka za oceanem – piosenki Spaleniaka pojawiają się (i będą pojawiać) na ścieżkach dźwiękowych amerykańskich seriali.  Nic dziwnego – to bardzo sugestywna, plastyczna, działająca na wyobraźnię muzyka.

Daniel Spaleniak - Night (OFFICIAL VIDEO by ovors)

 

Fontaines D.C.

Kwintet z Dublina, który gdzie się pojawi, tam budzi sensację swoim łobuzerskim punk’n’rollem. Nie mają jeszcze na koncie płyty, ale single i sesja wideo dla KEXP sprawiły, że Irlandczycy są obecnie jedną z najbardziej poszukiwanych festiwalowych atrakcji sezonu.

Fontaines D.C. - Boys In The Better Land (Darklands Version)

 

Panieneczki

Pięć kobiecych indywidualności, z różnymi doświadczeniami – od jazzowych poszukiwań po telewizyjny talent-show – które odkryły muzyczną siłę polskiej wsi. Ich autorskie opracowanie melodii z Kujaw łączy tradycję ze współczesnością, skrzypce z syntezatorem, ale najważniejsza jest energia.

 

Podczas tegorocznej edycji OFF Festivalu wystąpią również wcześniej ogłoszeni: Ariel Pink, Grizzly Bear, Zola Jesus, Jon Hopkins Live, Aurora, Turbonegro, Clap Your Hands Say Yeah z płytą Some Loud Thunder, Marlon Williams, John Maus, …And You Will Know Us by the Trail of Dead grają Source Tags & Codes, Big Freedia, David August, Egyptian Lover, Le Mystere Des Voix Bulgares (The Mystery of the Bulgarian Voices), Oxbow, Bishop Nehru, King Ayisoba, Housewives, Chastity Belt, Or:la, Jacques Greene, The Brian Jonestown Massacre, Wednesday Campanella, Hańba!, Furia, The Como Mamas, Coals, Moses Sumney, Yasuaki Shimizu, Yellow Days, Legendarny Afrojax, Nanook Of The North, Bass Astral x Igo, Sorja Morja, Skalpel Big Band oraz Sonbird.

Informacje o poprzednich ogłoszeniach znajdziecie TUTAJ.

OFF Festival Katowice 2018 odbędzie się w dniach 3-5 sierpnia, w Dolinie Trzech Stawów. Trzydniowe karnety w cenie 370 zł można kupić w OFF Sklepie. Cena ta obowiązuje do 2 sierpnia lub do wyczerpania biletów z czwartej puli. W sprzedaży są już również bilety na pole namiotowe, w cenie 70 zł.

Fot. i inf.: OFF Festival

Write a Review

Opublikowane przez

Małgorzata Kilijanek

Pasjonatka sztuki szeroko pojętej. Z wystawy chętnie pobiegnie do kina, zahaczy o targi książki, a w drodze powrotnej przeczyta w biegu fragment „Przekroju” czy „Magazynu Pismo”. Wielbicielka festiwali muzycznych oraz audycji radiowych (Radio Nowy Świat i Radio 357), a także zagadnień naukowych, psychologii społecznej i czarnej kawy. Swoimi recenzjami, relacjami oraz poleceniami dzieli się z czytelniczkami i czytelnikami Głosu Kultury.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *