Głos Kultury

0

Fjällbacka zbrodnią stoi – Camilla Läckberg – “Pogromca lwów” [recenzja]

Fjällbacka zbrodnią stoi – i to nie od dzisiaj. Wszystko zaczęło się od pierwszej powieści z tego cyklu, jaka wyszła spod pióra Camilli Läckberg, czyli od Księżniczki z lodu. Później w tej niewielkiej mieścinie i jej okolicach rozgrywały sie najrozmaitsze dramaty, a my wraz z głównymi bohaterami staraliśmy się odkryć kolejnych morderców, zbrodniarzy, odnaleźć zaginionych lub pomścić zabitych. I choć od razu podejrzane wydaje się to, że w tak niewielkiej szwedzkiej miejscowości – która do tej pory nie wyróżniała się na tle innych pod względem morderstw i porwań – nagle co tom dochodzi do brutalnych aktów przemocy i odkrywane są niewyjaśnione tajemnice sprzed lat, które nagle znajdują swój ciąg dalszy, to nasza podejrzliwość zostaje o tyle uspokojona, że sami bohaterowie nie traktują tego jako normalnej kolei rzeczy, lecz również – jak i my – są tym zdziwieni i nie raz zdarzyło im się to podkreślać. Jest to jedna z zalet twórczości tej pisarki – zdaje sobie ona sprawę z praw, jakie niesie pisanie powieści, ale wie też, że czytelnicy lubią drążyć i stara sie postępować wobec nich uczciwie. Nawet jeśli przejawem tego jest “tylko” uzbrojenie bohaterów w te same wątpliwości, które dręczą odbiorców. Do rąk zarówno czytelników, jak i słuchaczy, trafiła już jakiś czas temu powieść Pogromca lwów i choć zdążył od tego czasu ukazać się już nowszy tom cyklu, czyli Czarownica, to ja dopiero teraz sięgam po część dziewiątą. Czy przerwa od świata przedstawionego wpłynęła w jakikolwiek sposób na odbiór powieści? Wydaje mi się, że nie. Miło było dowiedzieć się, co słychać u mieszkanców szwedzkiego miasteczka. No właśnie – co słychać?

kochankowie jednego dnia 0

Nieuchwytne i niewyrażalne – Philippe Garrel – “Kochankowie jednego dnia” [recenzja]

Czy przyjaźń może narodzić się w każdych warunkach? Oto dwie młode kobiety, będące niemal w tym samym wieku. Łączy je prawie wszystko – obie są ładne, mają przed sobą zapewne długie lata życia, są uczuciowe i… kochają tego samego mężczyznę. Z tym że dla jednej z nich jest on ojcem, a dla drugiej kochankiem. Pytanie pojawia się więc po raz kolejny: czy przyjaźń może narodzić się w każdych warunkach? Czy tak skomplikowana relacja ma w ogóle rację bytu? Kochankowie jednego dnia, film, który Głos Kultury objął patronatem medialnym, opowiada zarówno o tej relacji, jak i o innych, ograniczając środki wyrazu, nie przytłaczając widza i nie rozpraszając go; skupiając się na tym, co najważniejsze: na dialogach i emocjach bohaterów.

Twój Simon 0

Co jest grane #127

Okej, powiedzmy sobie coś szczerze już na samym początku – pierwszy tydzień maja zapowiada się naprawdę przeciętnie (żeby nie powiedzieć słabo), jeśli chodzi o filmy, które będziemy mogli obejrzeć w kinach. Na ten tydzień zaplanowano siedem premier i tak naprawdę naszym zdaniem tylko jedna z nich jest godna polecenia. Cała reszta to filmy, na które albo szkoda czasu i pieniędzy w kinie (tym bardziej że właśnie kończy się weekend majowy), albo będą to premiery skierowane do wąskiego grona odbiorców. Zobaczymy produkcję Paweł, apostoł Chrystusa, w którym Jim Caviezel (Jezus Chrystus Zbawiciel z Pasji) zostaje jednym z Apostołów, norweskie rodzeństwo Kacper i Emma w teatrze spróbują zabawić całą rodzinę swoimi przygodami, Francuzi zabiorą nas na pełną adrenaliny przejażdżkę taksówką już piąty raz, za sprawą Taxi 5, z kolei Amerykanie pokażą nam, kim są Strażnicy cnoty, a przestraszyć spróbują nas The Lodgers. Przeklęci obciążonym klątwą domostwem oraz przyjdzie nam przyjrzeć się dziecięcym traumom dwóch sióstr w filmie Ghostland. I w zasadzie tylko Kochankowie jednego dnia zapowiadają sensowne kino, które nie wyparuje z naszych głów krótko po seansie; film ten objęliśmy patronatem medialnym. Sami widzicie, że brakuje w tym tygodniu hitu z prawdziwego zdarzenia, który przyciągnąłby tłumy do sal kinowych. Dystrybutorzy chyba jednak zdawali sobie sprawę, że starcia z majówką w tym roku nie mają szans wygrać.  

Westworld 0

“Westworld”, sezon 2, odcinek 2 – “Reunion” – wrażenia (ze spoilerami)

Drugi odcinek drugiego sezonu Westworld już za nami i zaczyna się robić jeszcze ciekawiej. O ile w premierowym odcinku oś fabuły kręciła się przede wszystkim wokół Bernarda i Maeve, tak Reunion (bo taki jest tytuł) poświęcone jest niemal w całości postaci Dolores (oraz trochę Człowiekowi w czerni). Serial znowu skacze po różnych liniach czasowych, do czego zdążył nas już przyzwyczaić, lecz w tym tygodniu nie zawitamy jeszcze do Shogun World. Za to po raz pierwszy będziemy mogli zobaczyć świat realny poza parkiem i jego zapleczem. Zapraszamy zatem do lektury krótkiego omówienia Reunion, jednocześnie tradycyjnie ostrzegając, że poniższy tekst zawiera SPOILERY.