Głos Kultury

0

(U)lotne stworzenia – Robert Pucek – “Sennik ciem i motyli” [recenzja]

Robert Pucek ceni sobie zaciszne życie pozbawione tempa i gwaru wielkich aglomeracji. Mieszkanie z dala od cywilizacji (a dokładniej w lesie) spowodowało, że stał się dużo bardziej uważny na otaczającą go przyrodę i jego mieszkańców. W swoich poprzednich książkach, a to udowadniał nam, że pająki (których najczęściej albo się boimy, albo brzydzimy) mają analogiczne etapy doświadczeń, co ludzie (budowanie związków, prokreacja, macierzyństwo itd.), a to poprzez opisy zwierząt (krokodyli, słoni czy wilków) opowiadał nam o miłości, cierpieniu i śmierci. Co przygotował dla nas tym razem? Oniryczny opis łuskoskrzydłych, czyli ciem i motyli, który stał się jedynie punktem wyjścia do rozważań także o ludzkiej naturze.

Zimna wojna 0

Będę kochać, póki żyję – Paweł Pawlikowski – “Zimna wojna” [recenzja]

Zimna wojna to opowieść o miłości – trudnej, wymagającej, bez prawa istnienia, przedstawiona w sposób wyjątkowo przemawiający do odbiorcy. Fenomenalna gra aktorska, niepowtarzalna ścieżka dźwiękowa, przepiękne kadry i wciągająca historia niezwykłej relacji to powody, dla których warto ją zobaczyć. Paweł Pawlikowski stworzył dzieło z przebłysków wyobrażeń na temat epoki i emocjonujących zwrotów miłosnej akcji, po obejrzeniu którego można mierzyć się z wieloma refleksjami. Czy złe wybory da się zrzucić na karb młodości, czy może chwilowego szaleństwa? Czy istnieje idealny moment na podejmowanie ważnych decyzji? Czy wykonalne jest przewidzenie wszystkich konsekwencji miłosnych wyborów? Na te i inne (z pozoru banalne) pytania odpowiedzi można szukać po seansie jednego z najpiękniejszych, najbardziej poruszających i najbardziej dopracowanych pozycji kinematograficznych tego roku, jak i nie kinematografii w ogóle.

Podróż na księżyc 0

Zakurzony Projektor #3: “Podróż na księżyc” (1902)

Zgodnie z Waszym życzeniem, Zakurzony Projektor wraca z bardzo dalekiej podróży w czasie. W ankiecie (o której z pewnością już prawie każdy zapomniał) pytaliśmy Was, o czym wolicie następny odcinek, i większość z Was chciała poczytać w najbliższych dwóch wpisach o filmach czarno-białych. Zadanie to kosztowało mnie naprawdę sporo szperania w Internecie i chociaż miałem na oku kilka filmów, to w trakcie tych poszukiwań niektóre z moich wcześniejszych planów zostały zmienione. Efektem tego jest ten wpis, omawiający dzieło legendarnego twórcy, który do dziś nazywany jest wielkim magiem kina, a jego podejście do tworzenia filmów było prawdziwą rewolucją i miało olbrzymi wpływ na dalszy rozwój kinematografii na całym świecie.

Człowiek bez pamięci 0

Wielogłosem o…: “Człowiek bez pamięci”

Był 27 czerwca 2018 roku, kiedy Korea Południowa oszalała ze szczęścia; w zamykającym meczu fazy grupowej tegorocznego Mundialu, reprezentacja tego kraju pokonała wielkie Niemcy 2:0. Święto w Korei oraz, nie ukrywajmy, również w Polsce, bo choć brzydka to wada, trzeba to powiedzieć wprost – lubimy, kiedy naszym zachodnim sąsiadom powinie się noga. Tymczasem, niespełna trzy tygodnie po opisanym wydarzeniu, Koreańczycy ponownie mają szansę podbić polskie serca! Tym razem nie za sprawą piłki kopanej, a ich rodzimej kinematografii. Czy są tu jacyś fani kina koreańskiego? Nie? No to może chociaż poczciwego, “dobrego” mordercy Dextera? Jednym oraz drugim (a także nie tylko im) do gustu powinien przypaść debiutujący właśnie na naszych ekranach Człowiek bez pamięci! Film w reżyserii Shin-yeon Wona (ze scenariuszem odpowiadającego za fenomenalnego Oldboya, Jo-jun Hwanga) to propozycja zarówno dla wielbicieli thrillerów, kryminałów oraz miłośników kina akcji, któremu zdecydowanie warto dać szansę! Dlatego też miło nam poinformować, iż nasz portal objął azjatyckie dzieło patronatem medialnym. Uwierzcie nam na słowo, a później przekonajcie się sami – czas przeznaczony na seans Człowieka bez pamięci, zdecydowanie nie będzie czasem straconym!

paper girls 0

Dzieciństwo się skończyło – Vaughan, Chiang, Wilson, Fletcher – “Paper Girls 3” [recenzja]

Dorastanie to nie jest najłatwiejsza rzecz na świecie. Wiadomo – wszystko zależy także od tego, w jakich warunkach to dorastanie przebiega, w jakim świecie, w jakich czasach i jakimi ludźmi jesteśmy wtedy otoczeni. Zawsze jednak okres ten, kiedy nie-dziecko i nie-dorosły musi zmagać się ze zmianami, jakie w nim zachodzą i jakie zachodzą w otoczeniu, względem niego, jest charakterystyczny i bywa barwny. Nic więc dziwnego, że tak często po tę tematykę sięgają twórcy wszelkich dzieł kultury, takich jak książki, filmy, seriale czy właśnie omawiane dzisiaj – komiksy. Seria Paper Girls, choć fantastyczna w swym gatunku i można, czytając ją, być świadkiem niesamowitych wydarzeń, przygód i obserwować stworzenia, a także mechanizmy nie z tej ziemi – jest przede wszystkim opowieścią właśnie o dorastaniu; o dojrzewaniu do niektórych wniosków i spraw, o dorośnięciu do pewnych decyzji i postanowień. Do zmierzenia się z niektórymi sprawami. Nie inaczej rzecz ma się w tomie trzecim, który kontynuuję tę problematykę zarówno w przenosi, jak i całkiem dosłownie.