Głos Kultury

wszystko, tylko nie mięta 0

Z wizytą u Gwidoszów – Ewa Nowak – “Wszystko, tylko nie mięta” [recenzja]

Powieści dla młodzieży jest zatrzęsienie – w to chyba nikt nie wątpi. Mam natomiast wątpliwości co do tego, czy świat docenia aby na pewno te słuszne… Rozgłos zyskują kolejne fantastyczne serie, opowiadające i wampirach i nietypowych przygodach, których próżno szukać w prawdziwym świecie. Cenię fantastykę – nie zrozumcie mnie źle – ale nie moge oprzeć się wrażeniu, że ostatnimi czasy literatura młodzieżowa zeszła trochę na psy. Można oczywiście za pomocą wykreowanego świata fantastycznego dotrzeć do sedna problemów dotyczących realnego świata i takich, z którymi borykają się nastolatkowie na całym świecie – ale takich powieści nie ma zbyt wiele. Te ze średniej lub niskiej półki nie raziłyby swoją popularnością tak bardzo, gdyby nie fakt, że mamy naprawdę sporo polskich książek dla młodzieży, osadzonych w świecie nam dobrze znanym, będacych naprawdę interesującymi i ciepłymi lekturami, z których można wiele wynieść – w dodatku nie tylko jeśli jest się nastolatkiem. Do takich powieści zalicza się właśnie Wszystko, tylko nie mięta Ewy Nowak.

0

W poszukiwaniu prawdy – Alice Feeney – “Czasami kłamię” [recenzja]

„Oszałamiający debiut!”, „Ta książka nie pozwoli ci zasnąć!”, „Dopóki nie przeczytasz tej książki, nie wiesz, co to strach!” – to tylko niektóre z przykładów promocji debiutanckich powieści autorów, którzy próbują swych sił w gatunkach takich jak thriller czy kryminał. Niczym grzyby po deszczu wyrastają nam kolejni następcy Larssona, Nesbo, Deavera… Rzecz jasna wszystko to jest kwestią promocji danego tytułu oraz oddziaływania na czytelnika. I choć raz na jakiś czas debiut rzeczywiście okaże się udany (chociażby Dziewczyny, które zabiły Chloe, pióra Alex Marwood), to jednak w większości przypadków dostajemy ni mniej ni więcej jak czytelniczym obuchem w łeb (tu najlepszym przykładem będzie zupełnie przeciętna Dziewczyna z pociągu autorstwa Pauli Hawkins). I oto kolejny z potencjalnych hitów – promowane hasłem „Thriller z zabójczym twistem, którego nigdy nie zapomnisz” – Czasami kłamię, Brytyjki Alice Feeney. Czy tytuł, który z miejsca zyskał status bestsellera, rzeczywiście zapada w pamięć? A może wszystko to jedno wielkie kłamstwo?

Drugi Okręt 0

Science fiction dla początkujących – Richard Phillips – “Drugi Okręt” [recenzja]

Gatunek science fiction oraz tematyka istnienia istot pozaziemskich od dekad rozpalają wyobraźnię milionów ludzi. Wciąż odkrywamy tajemnice wszechświata i na ten moment nasza wiedza w tym zakresie jest doprawdy znikoma, choćby ze względu na ludzkie zaawansowanie technologiczne. Istnieje olbrzymie prawdopodobieństwo, że nie jesteśmy jedyną inteligentną formą życia w kosmosie, a zaprzeczanie temu twierdzeniu byłoby doprawdy egoistyczne i niepoważne – choćby z tego względu, że do tej pory nie wiemy wszystkiego o naturalnym satelicie Ziemi, a co dopiero o innych planetach, bądź galaktykach i innych, wciąż jeszcze nieodkrytych elementach wszechświata. Do tej pory jednak nie otrzymaliśmy żadnego oficjalnego potwierdzenia istnienia pozaziemskich cywilizacji, co pobudza wyobraźnię wielu twórców, którzy na przestrzeni kilkudziesięciu (jeśli nie kilkuset) lat tworzyli rozmaite teorie na temat konfrontacji z kosmitami. Jednym z takich twórców jest Richard Phillips – amerykański pisarz – który w swojej debiutanckiej powieści Drugi Okręt porusza wciąż gorący temat lądowania UFO na naszej planecie. Głos Kultury objął to dzieło patronatem medialnym.