Ciekawostki,Filmy,Publicystyka

Piątkowa ciekawostka o…: Aktorskie improwizacje

Aktorskie improwizacje
Aktorskie improwizacje

Scenariusz to integralna część każdego filmu, bez niego nie byłoby żadnej historii do opowiedzenia. Lecz zdarzają się takie momenty, kiedy aktorzy dochodzą do wniosku, że kwestie odgrywanych przez nich postaci nie do końca sprawdzą się w gotowym filmie. W tym momencie do głosu dochodzi aktorska improwizacja, której rezultat zazwyczaj wielokrotnie przerasta oryginalny skrypt (scenarzyści muszą ich za to nienawidzić). W historii kina jest trochę takich spontanicznych przebłysków czystego geniuszu, które zaowocowały najbardziej kultowymi scenami i cytatami filmowymi. Dziś przyjrzymy się dziesiątce takich przykładów, które przeszły do historii kinematografii i zupełnym przypadkiem stały się najbardziej rozpoznawalnym momentem danej produkcji. 


I don’t care!

Tommy Lee Jones, Ścigany (1993)

Masz być jak Tommy Lee Jones w Ściganym! – rzekł Nadinspektor do Komisarza Ryby w Kilerze. Ta kwestia co prawda nie była improwizowana, za to kultowy cytat rzeczonego Tommy’ego Lee Jonesa już tak. W jednej z najbardziej charakterystycznych scen, kiedy Gerard (Jones) ściga Richarda Kimble’a (Harrison Ford) w kanale burzowym, ten drugi próbuje wytłumaczyć śledczemu, że jest niewinny i nie zabił swojej żony. Gerard z rozbrajającą szczerością odpowiada: Nie obchodzi mnie to! Tommy Lee Jones zaimprowizował tę kwestię, pokazując tym samym swój kunszt. W oryginalnym scenariuszu Gerard miał odrzec: No więc, nie zabiłeś swojej żony. Naprędce wymyślona przez Jonesa riposta miała o wiele lepszy wydźwięk i zapisała się na stałe wśród kultowych cytatów z filmów.

I Didn't Kill My Wife ...


We’re gonna need a bigger boat.

Roy Scheider, Szczęki (1975)

Kolejny kultowy cytat to: Będziemy potrzebować większej łodzi. Słowa te wypowiada Szeryf Brody (Roy Scheider), po tym jak po raz pierwszy zobaczył ogromnego rekina, z którym przyjdzie mu się zmierzyć. Tekst ten był improwizacją Scheidera i jednocześnie wewnętrznym żartem wśród ekipy pracującej nad filmem. W związku z wieloma problemami związanymi z opóźnieniami i ciągłym przekraczaniem budżetu, co zagrażało całej produkcji, aktor rzucał ten tekst od czasu do czasu, wplatając go między różne, akurat kręcone ujęcia. W przypadku tej jednej, kluczowej sceny, okazało się, że kwestia Scheidera pasuje idealnie, reżyser Steven Spielberg postanowił więc zostawić ją w gotowym filmie. Co, jak wiemy, okazało się strzałem w dziesiątkę.

We're Gonna Need A bigger Boat


You talkin’ to me?!

Robert De Niro, Taksówkarz (1976)

W oryginalnym scenariuszu Taksówkarza jest scena, która opisana jest w następujący sposób: Travis mówi do siebie, patrząc w lustro. I nic poza tym. Martin Scorsese postawił na umiejętności aktorskie Roberta De Niro i nie przeliczył się. De Niro, który wielkim aktorem był (i prawdopodobnie wciąż jest, jeśli tylko przestanie brać fuchy w postaci ról sprośnych dziadków), zaimprowizował chyba jedną z najbardziej kultowych scen w historii kina. Wielokrotnie powtarzane Do mnie mówisz?! stało się wizytówką aktora, a sama scena była przetwarzana przez popkulturę niezliczoną ilość razy (między innymi w naszym rodzimym Kilerze).

Taxi Driver (5/8) Movie CLIP - You Talkin' to Me? (1976) HD


 Funny how? I mean funny like I’m a clown? I amuse you?

Joe Pesci, Chłopcy z ferajny (1990)

Martin Scorsese wierzy jednak nie tylko w Roberta De Niro; zna wartość swoich aktorów i często pozwala im na samowolkę, która ostatecznie kończy się kultową sceną. Tak też było w Chłopcach z ferajny, jednym z najlepszych filmów gangsterskich. Jest tam scena w barze, kiedy tytułowi chłopcy siedzą przy stole; grany przez Joego Pesci Tommy DeVito opowiada jakąś anegdotę, a Henry Hill (Ray Liotta) śmieje się, stwierdzając, że Tommy jest zabawny. I wtedy zaczęło się piekło. Pesci w jednej chwili ze śmieszka zamienił się w mrożącego krew w żyłach gangstera, po prostu pytając, co takiego jest w nim zabawnego. Pozostali aktorzy, w tym Liotta, byli zszokowani i nie była to wcale dobra gra aktorska, oni naprawdę byli zaskoczeni, gdyż Pesci poszedł w całkowitą improwizację. Przed kręceniem tej sceny, aktor powiedział reżyserowi, że chciałby wypróbować jedną kwestię, opartą na dziwacznej sytuacji, którą zaobserwował w prawdziwym życiu. Scorsese, zawsze chętny na takie akcje, powiedział mu, żeby się nie krępował. Tak powstała jedna z najbardziej charakterystycznych scen Chłopców z ferajny.

Goodfellas | 25th Anniversary: How Am I Funny? | Warner Bros. Entertainment


Mruczenie Matthew McConaughey’a

Matthew McConaughey, Wilk z Wall Street (2013)

I po raz kolejny Martin Scorsese, pozwalając aktorom na spontaniczność, doprowadził do powstania kultowej sceny. Tym razem w filmie Wilk z Wall Street, gdzie improwizacji wszelkiej maści nie brakowało. Jednak jedna z nich wybija się ponad wszystkie. Scena w czasie lunchu, kiedy Mark Hanna (Matthew McConaughey) zapoznaje Jordana Belforta (Leonardo DiCaprio) z niecodziennym rytuałem, polegającym na mruczeniu jakiejś melodii przy jednoczesnym uderzaniu się w pierś. Jak łatwo się domyślić, nic takiego nie było w scenariuszu. Tak naprawdę owo dziwne mruczenie było rozgrzewką, którą McConaughey stosował od lat i postanowił przemycić ją do filmu. Co więcej, DiCaprio bez mrugnięcia okiem podjął pomysł, dzięki czemu obaj panowie przyczynili się do powstania sceny, która stała się najbardziej znanym fragmentem Wilka z Wall Street.

Wolf Of Wallstreet Matthew McConaughey [FULL SCENE] [HD]


All those moments are lost in time, like tears in rain. Time to die.

Rutger Hauer, Blade Runner (1982)

Wspaniały, pożegnalny monolog replikanta Roy’a Batty’ego, który wzruszył już niejednego fana, także nie był zaplanowany (o czym wspominałem już w ciekawostce dotyczącej Blade Runnera). Rutger Hauer, wcielający się w tę rolę, uznał że tekst napisany przez scenarzystę, Davida Peoplesa, jest za długi, nudny i w żaden sposób nie zbuduje dramatyzmu tej jakże ważnej sceny. Hauer zostawił więc tylko fragmenty oryginalnego tekstu, aranżując je według własnego widzimisię, kończąc monolog improwizacją: Wszystkie te chwile znikną w czasie, jak łzy na deszczu. Pora umierać. Tekst ten wywołuje ciarki nawet kiedy tylko go czytam, udowadniając, jak bardzo improwizacje mogą wzbogacić film.

Tears in the Rain - Blade Runner (9/10) Movie CLIP (1982) HD


Game over, man! Game over!

Bill Paxton, Obcy – Decydujące starcie (1986)

Najczęściej cytowana kwestia z drugiej części Obcych oraz najbardziej znany tekst niedawno zmarłego aktora Billa Paxtona (który na ekranie niemal dorównał ilością śmierci Seanowi Beanowi). Okazuje się, że desperacko wykrzyczane: Koniec gry, stary! Koniec gry!, będące wynikiem porażki walki z ksenomorfami, było w całości inicjatywą Paxtona.

Aliens - Hudson Game Over Man


Heeere’s Johnny!

Jack Nicholson, Lśnienie (1980)

Mało brakowało, a kolejny kultowy tekst nie ujrzałby w ogóle światła dziennego. Pedantyczny i drobiazgowy perfekcjonista, jakim był Stanley Kubrick, reżyser Lśnienia, rzadko kiedy pozwalał aktorom na spontaniczność. Lecz kiedy Jack Nicholson zaimprowizował swoje słynne Oto Johnny!, reżyser dał przekonać się aktorowi, żeby zostawić tę scenę w filmie. Kubrick, spędzający wiele czasu w Wielkiej Brytanii, nie kojarzył owej kwestii, zapożyczonej przez Nicholsona od Johnny’ego Carsona, który w ten sposób rozpoczynał swój talk-show The Tonight Show starring Johnny Carson. Prawdopodobnie nieznajomość amerykańskiej popkultury przez reżysera była głównym powodem, dla którego udało się przemycić tę scenę do gotowego filmu.

The Shining (1980) - Here's Johnny! Scene (7/7) | Movieclips


You can’t handle the truth!

Jack Nicholson, Ludzie honoru (1992)

Kolejnym przykładem doskonałej improwizacji Jacka Nicholsona jest rola Pułkownika Jessupa w filmie Ludzie honoru. W trakcie niezwykle intensywnej sceny na sali sądowej, obrońca dwóch oskarżonych o zabójstwo kolegi żołnierzy, Porucznik Kaffee (Tom Cruise), przesłuchując ich przełożonego, domaga się od niego prawdy. Według scenariusza Nicholson miał odpowiedzieć, że Cruise już zna całą prawdę. Jednak aktor uznał ten tekst za słaby i zamiast tego odparował kultowym: Nie udźwigniesz prawdy! które stało się najbardziej znanym momentem tego obrazu.

You Can't Handle the Truth! - A Few Good Men (7/8) Movie CLIP (1992) HD


– I love you. – I know.

Harrison Ford, Gwiezdne Wojny: Część V – Imperium kontratakuje (1980)

Kwestia, która ostatecznie ukształtowała charakter Hana Solo w świadomości fanów. W scenie, kiedy Han staje w obliczu śmierci, tuż przed tym jak ma zostać zamrożony w karbonicie, wymienia ostatnie pożegnania z Księżniczką Leią. Ta po raz pierwszy oznajmia mu, że go kocha. W tym momencie Han Solo odpowiedzieć miał: Pamiętaj o tym, bo jeszcze wrócę. Harrison Ford uznał to, zresztą całkiem słusznie, za wyjątkowo obciachowy tekst i zamiast tego, w swoim stylu odparował: Wiem. Nawet wcielająca się w rolę Lei, Carrie Fisher była zaskoczona, a Ford przyczynił się do dodania kolejnego kultowego cytatu z sagi Gwiezdnych Wojen.

Han Solo & Leia - I Love You, I Know (HD)


Fot. i źródło: Warner Bros., YouTube/Warner Bros. Home Entertainment, YouTube/Byron Elton, Universal Pictures, YouTube/rosnor 2000, Columbia Pictures Corporation, YouTube/Movieclips, Paramount Pictures, YouTube/OGF, Twentieth Century Fox Film Corporation, YouTube/Pvt. William Hudson, Lucasfilm, YouTube/RGitti

Podobne wpisy:

Avatar

Miłośnik lat 80., komiksów Marvela, horrorów i kina klasy B, które jest tak złe, że aż dobre. Odpowiedzialny za sprawy techniczne związane z Głosem Kultury.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *