Predator

Piątkowa ciekawostka o…: „Predator”

Fala upałów co prawda już nieco zelżała, ale pogoda nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i najbliższy weekend zapowiada się bardzo gorąco. Pozostając w klimacie, przenieśmy się zatem do tropikalnej dżungli, po której biegał Arnold Schwarzenegger wraz ze swoim zespołem komandosów, starając nie dać się zabić kosmicznemu łowcy w filmie Predator z 1987 roku.

Oryginalny koncept tego filmu powstał pierwotnie jako żart. Ktoś powiedział, że jedyną postacią, z którą nie walczył jeszcze Rocky Balboa, jest E.T. Później pomysł ewoluował i przerodził się w znany nam film.

Predator dostarczał aktorom wielu niezapomnianych przeżyć i trudności. Ekipa musiała zmagać się z pijawkami, wężami, dusznym i wilgotnym powietrzem, upałem i ciężkim terenem. Z kolei wszystkie sceny nocne były filmowane w mrożąco zimnych temperaturach, co było szczególnie trudne dla Arnolda Schwarzeneggera, który przez długi czas musiał chodzić wysmarowany błotem (a właściwie gliną ceramiczną), które szybko stawało się zimne i mokre. Arnold non stop trząsł się z zimna, nawet kiedy próbowano go rozgrzać za pomocą lamp (poskutkowało to tylko wyschnięciem gliny). Aktor próbował pić specjalną miksturę zawierającą sznapsa, żeby się ogrzać, ale jedynym efektem było upijanie się.

"Jak to Sznaps się skończył?!"
„Jak to Sznaps się skończył?!”

Sam Predator był początkowo zaprojektowany przez studio od efektów specjalnych, które wybrane zostało ze względu na oszczędności w budżecie. Efekty użyte później przez Stana Winstona kosztowały 1,5 miliona dolarów, a to drugie studio było o połowę tańsze. Konsekwencją tego wyboru był Predator, który wyglądał jak ktoś w kostiumie jaszczurki z głową kaczki (według słów Schwarzeneggera). Na tym etapie stwór nie nazywał się zresztą Predator, ale Hunter (Łowca) i w jego rolę wcielić miał się sam Jean-Claude Van Damme. Aktorowi nie spodobała się jednak perspektywa wystąpienia w charakterze „efektu specjalnego” i zrezygnował z udziału w tej produkcji. Właściwie to większość filmu została nakręcona pod tytułem Hunter, który zmieniono dopiero później, kiedy Stan Winston został zatrudniony, aby przeprojektować kosmicznego łowcę. Z tego względu scena finałowej walki musiała zostać nakręcona zupełnie od nowa. Nowy Predator miał 2,5 metra wzrostu, a w jego kostiumie znalazł się nieprzeciętnie wysoki aktor – Kevin Peter Hall. Przebranie było bardzo ciężkie i niewygodne, a z nałożoną maską Hall w zasadzie nic nie widział. Dlatego też, w czasie kręcenia końcowej sceny walki wręcz, Dutch (Schwarzenegger), zupełnie przypadkowo, naprawdę oberwał. Twórcy postanowili docenić wysiłek Halla i obsadzić go w jeszcze jednej, epizodycznej roli, w której mógł pokazać swoją prawdziwą twarz – czarnoskóry pilot śmigłowca, który na końcu filmu zabiera Dutcha to właśnie Kevin Peter Hall.

van damme

Termin zdjęć Predatora wypadał akurat w czasie, kiedy Arnold miał brać ślub z Marią Shriver, ominęły go więc finalne przygotowania, a na samą ceremonię dotarł prosto z planu, opalony i z „żołnierską” fryzurą na jeża, czym wzbudził małą konsternację wśród gości. Jak można się domyślić, świeżo poślubiona małżonka nie była zadowolona z takiego obrotu spraw.

predator-02
Powyżej: Maria Shriver, kiedy odebrała telefon od Arnolda, że „nieco spóźni się” na ich ślub.

Do roli Billy’ego, komandosa o indiańskich korzeniach, zatrudniono Sonny’ego Landhama, jednak z jego angażem wiązał się pewien istotny warunek: firma ubezpieczeniowa nalegała, aby aktorowi przez cały czas towarzyszył ochroniarz. Nie miała to być jednak ochrona DLA Landhama, ale ochrona dla całej reszty ekipy PRZED Landhamem, jako że miał on wyrobioną dość złą reputację, a znany był między innymi z częstego wszczynania bójek.

Powyżej: Sonny Landham w pozycji zaczepnej "masz jakiś problem?"
Powyżej: Sonny Landham w pozycji zaczepnej „masz jakiś problem?”

Z kolei Shane Black, który wcielał się w rolę Hawkinsa, jest tak naprawdę scenarzystą i w Predatorze wystąpił trochę z przypadku, jako że producent chciał mieć go w pobliżu, aby móc przeglądać scenariusz do Zabójczej broni, który Black akurat pisał. Dodatkowo, w wolnym czasie, Black tworzył jeszcze jeden scenariusz, do Ostatniego skauta z Brucem Willisem.

Pełne nazwiska głównych bohaterów nie są wymienione ani razu w trakcie trwania filmu, jednak według scenariusza, w skład grupy uderzeniowej wchodzili: Major Alan „Dutch” Schaefer, George Dillon, Sierżant Mac Eliot, Sierżant Blain Cooper, Sierżant Billy Sole, Kapral Poncho Ramirez i Kapral Rick Hawkins.

predator-03

Ostateczna liczba zabitych to: 69 ludzi (w tym większość z ręki Arnolda), 1 skorpion, 1 dzik i 1 Predator.

Fot.: Twentieth Century Fox Film Corporation

Predator

Write a Review

Opublikowane przez

Michał Bębenek

Dziecko lat 80. Wychowany na komiksach Marvela, horrorach i kinie klasy B, które jest tak złe, że aż dobre. Odpowiedzialny za sprawy techniczne związane z Głosem Kultury.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.