wampiry

Piątkowa ciekawostka o…: Wampiry – (r)ewolucja krwiopijców

Wampiry – z każdą chwilą coraz większe mięczaki. Mniej więcej takim zdaniem opisać można drogę, jaką przebyły te mroczne istoty rodem z najgorszych koszmarów do dzisiejszych czasów i swojego miejsca w popkulturze. Jest to jednak miejsce nie do końca zaszczytne, bowiem można powiedzieć, że niektórzy krwiopijcy aż błyszczą od ilości bzdur, jakie na ich temat wymyślono. Na szczęście ciągle jeszcze pojawiają się nieco bardziej klimatyczne interpretacje wampirów. W dzisiejszy piątkowy wieczór zapraszam Was do lektury tekstu poświęconego (tfu, tfu!) tym jakże romantycznym krwiopijcom. Zacznijmy jednak od początku.

Najważniejsze fakty:

1. Pierwszym wampirem w historii był Vlad III – hospodar wołoski, znany także jako Drakula, przez przyjaciół pieszczotliwie zwany Palownikiem (gdyż zwykł swych wrogów nabijać na drewniane pale).

2. Wampiry żywią się krwią i można je zabić poprzez wystawienie na światło słoneczne, wbicie kołka w serce lub dekapitację.

3. Według współczesnej popkultury, wampiry dzielimy na dwa rodzaje: a) Wampiry żeńskie (wampirzyce, w niektórych kręgach znane jako strzygi), oraz b) Wampiry mięczaki.


Czym jest wampir?

Wampir to nieumarła dusza, żywiąca się ludzką krwią i skazana na nieskończoną wędrówkę po Ziemi jako wiecznie młody, przystojny dupek. Wampiry śpią w ciągu dnia, zazwyczaj w trumnach, i budzą się w nocy, żeby się pożywić i chodzić na imprezy. Mają parę bardzo ostrych kłów służących do gryzienia ofiar. Popularny mit głosi, że nie lubią krzyży i odstrasza je czosnek (wobec tego zmuszone są na wieczność do jedzenia pizzy z keczupem).

Wampirze moce

Wampiry się nie starzeją. Mają hipnotyczny wpływ na umysły swych ofiar. Niektóre posiadają nadludzką siłę i potrafią poruszać się niezwykle szybko. Niekiedy wampiry potrafią także latać lub bardzo wysoko skakać. Drakula, ojciec wszystkich wampirów, potrafił zmieniać postać.

Pochodzenie wampirów

Tradycyjna historia wampirów rozpoczęła się we Wschodniej Europie, wraz z wołoskim hospodarem Vladem „Palownikiem” Drakulą. Vlad Palownik urodził się w Siedmiogrodzie jako drugi syn Vlada Diabła (cała rodzina miała urocze ksywki). Tatuś był członkiem Zakonu Smoka, powołanego przez Zygmunta Luksemburskiego do obrony chrześcijaństwa przed rosnącym w potęgę Imperium Osmańskim. Faktowi temu zawdzięczał swój przydomek („Draco” – „Smok”, przekształcone w „Dracul” – „Diabeł”) – stąd też pochodzi przydomek Włada Palownika – „Drăculea” („Drakula”), rozpowszechniony potem w legendzie, oznaczający po prostu syna Smoka lub syna Diabła.

Gustowny wąs dopełniał straszliwego wizerunku Palownika.

Drakula długo wojował z Turkami i dał się poznać jako bezwzględny władca, który swych wrogów nadziewał na wielkie drewniane pale i spijał ich krew. Taki był z niego zgrywus, że potrafił tworzyć całe „lasy” takich ludzkich szaszłyków (i bynajmniej nie był to las krzyży). Jakby tego było mało, więził swoich podwładnych i wykorzystywał ich do niewolniczej pracy, dopóki nie rozpadły się ich ubrania. Powiada się też, że zmuszał matki do zjadania swoich dzieci. Jak więc łatwo się domyślić, nie był szczególnie lubiany przez społeczeństwo.

Wład Palownik posila się na tle lasu ludzi nabitych na pal (drzeworyt niemiecki z XV wieku).

Ówcześni mieszkańcy Wschodniej Europy zauważyli, że kiedy wykopało się zwłoki z grobu, miały one dłuższe włosy i paznokcie niż w dniu pochówku. Do tego, zgromadzone w ciele gazy czasami powodowały, że po otworzeniu wieka trumny, truposz potrafił zmienić pozycję, a nawet przyjąć pozycję siedzącą. Znaczy się, oni żyli! A jakby tego było mało, gnijąca skóra wokół ust sprawiała, że odsłonięte zęby wydawały się dłuższe. Żywy trup z długimi zębiskami?! Wieśniacy doszli do oczywistego wniosku, że były to wampiry, duchy przeklęte przez samego Drakulę, a jedynym sposobem ich unieszkodliwienia był czosnek, odcięcie głowy i wbicie drewnianego kołka w serce.

Potem pojawił się Bram Stoker i napisał powieść o możnym panie z Transylwanii, zwanym Hrabia Drakula. Mit wampira trafił do głównego nurtu i stał się popularny.

Od tego pana wszystko się zaczęło.

Wampiry w popkulturze – Era przed mięczakami

Nosferatu był wampirzym odpowiednikiem komputerów ośmiobitowych (nie porażał wyglądem, ale stał się rzeczą kultową). Nosferatu (słowo pochodzące z języka niemieckiego, oznaczające Nieśmiertelnego) nie był zbyt rozmowny i chyba lekko upośledzony, ale na jego widok ludzie srali w rajtki ze strachu. Obrazu dopełniał wcielający się w niego aktor Max Schreck, wierny wyznawca szkoły Stanisławskiego i prawdziwy człowiek zagadka. Kilka lat później Bela Lugosi podjął rolę Drakuli w filmie pod bardzo zaskakującym tytułem Drakula. Interpretacja węgierskiego aktora była nieco bardziej elegancka niż Nosferatu, jednak nie był to już ten sam powodujący koszmary i nocne moczenia skurczybyk, którego poznaliśmy wcześniej. Później oczywiście rola ta (zarówno Drakuli, jak i Nosferatu) była powtarzana jeszcze wiele razy, przez wielu różnych aktorów, wśród których wymienić można takie sławy jak Christopher Lee, Klaus Kinski czy Leslie Nielsen ;).

Nosferatu (tu w interpretacji Klausa Kinskiego) nie bał się nawet złapać za cycka, gdy zaszła taka potrzeba!
Drakula w wykonaniu Lugosiego, jako większy dżentelmen, ograniczał się tylko do łapania za szyję.

Straceni Chłopcy

Straconych Chłopców Joela Schumachera można porównać do filmu Michaela Baya – było w nim trochę dobrej akcji, ale z dodatkiem ciężkostrawnego humoru i złej gry aktorskiej. Grał tam między innymi młody Kiefer Sutherland (było to jeszcze w czasach, zanim stał się Jackiem Bauerem), który latał po nadmorskim miasteczku Santa Clara i zjadał ludzi wraz ze swoim gangiem wampirów. Osobiście mam do tego filmu sentyment (jak i do całych lat 80.). Nawet pomimo sceny z naoliwionym, półnagim saksofonistą…

To właśnie ten koleś.

Bram Stoker’s Dracula

Gwiazdorska obsada (Gary Oldman, Anthony Hopkins, Winona Ryder, Keanu Reeves), seks z wilkołakiem, krew, dekapitacje, półnagie kobiety, półnaga Monica Bellucci i doskonałe, oldschoolowe efekty specjalne – to wszystko czyni z tego soft-porno-romanso-horroru prawdziwy majstersztyk. Reżyserem filmu był Francis Ford Coppola, któremu udało się zrobić dość wierną adaptację powieści Stokera, dzięki czemu miejscami film jest nawet straszny. Sam Drakula potrafi tutaj przyjąć postać wilkołaka, nietoperza-demona, mgły, młodego Gary’ego Oldmana i starego, zasuszonego Gary’ego Oldmana z dziwaczną bulwiastą fryzurą (co aż się prosiło o parodię, którą niedługo potem popełnił Mel Brooks, w filmie zatytułowanym Drakula: Wampiry bez zębów).


Narodziny ery mięczaków – Wywiad z wampirem

Jednej nocy wampiry wesoło posuwają laski w ogrodzie. A cztery dni później snują się ze zbolała miną i zabawiają z długowłosymi facetami. To nastąpiło tak szybko!

Tom Cruise, Brad Pitt i Antonio Banderas zagrali wampiry ubrane jak francuska szlachta, które posiadły umiejętność gry na fortepianie i dało się między nimi wyczuć jakieś niezdrowe przyciąganie.

Lecz najgorsze miało dopiero nadejść. Wywiad z wampirem sam w sobie nie był złym filmem, miał dobrą obsadę, muzykę, klimat i naprawdę dobrego reżysera (Neil Jordan). Dopiero jego kontynuacja – Królowa Potępionych ostatecznie upodliła krwiopijców. Fabuła filmu, bardzo luźno oparta na książkowym pierwowzorze, przedstawia dalsze losy Lestata (który tym razem wygląda jak Stuart Townsend), przebudzonego po wieloletnim letargu przez muzykę rockową. Lestat dołącza do zespołu i robi karierę (ścieżka dźwiękowa była jedynym jasnym punktem tego filmu).

Och, świeczniku, tylko ty mnie rozumiesz!

Próba rehabilitacji wampirów

Blade – Wieczny Łowca

Blade to pół człowiek, pół wampir i w całości maszyna do siekania krwiopijców. Ma wszystkie moce wampirów i żadnej z ich słabości. Jest trochę jak James Bond, ma swojego starego pomocnika, który projektuje dla niego gadżety. Blade kocha ludzi i jego życiową misją jest ich ochrona przed wampirami. Cały czas nosi ciemne okulary, nawet kiedy ściga wampiry nocą. Do tego mówi niskim macho głosem i ma bardzo ostry miecz. Podsumowując, to taki Mroczny Rycerz, tylko… mroczniejszy (bo jest czarny, ha!).

Miał nawet własny motor.

30 Dni Mroku

Film oparty na popularnym komiksie 30 dni nocy opowiada o grupie socjopatycznych krwiopijców, która odwiedza małe miasteczko na Alasce w okresie zimowym, kiedy Słońce nie wstaje przez cały miesiąc. Zamierzają urządzić sobie krwawą orgię, wybijając całą populację miasteczka, a następnie spalić je do fundamentów, żeby zatrzeć ślady. Niestety nie przewidzieli tego, że w miasteczku mieszka Josh Hartnett, którego doświadczenie w obronie przed zmasowanym atakiem sił wroga sięga czasów Pearl Harbor.

Wampiry w tym filmie zachowują się bardziej jak dzikie bestie niż ludzie. Mają nawet własny, tajemny język, który brzmi jak warczenie zwierząt. Daleko im do snucia się i potrafią naprawdę napędzić stracha.

True Blood

Serial Czysta Krew i książki Charlaine Harris, na podstawie których powstał, są czymś w rodzaju odpowiedzi na pytanie, co by było, gdyby Zmierzch nie był skierowany do nastolatek i powstał w głowie kogoś, kto zna się na rzeczy. Oczywiście chronologicznie rzecz biorąc, powieści Harris powstały na długo przed tym, zanim do głowy Stephanie Meyer wpadł bluźnierczy pomysł napisania wampirzych harlequinów.

True Blood dzięki rewolucyjnemu wynalazkowi japońskich naukowców – sztucznej krwi, nieróżniącej się praktycznie niczym (poza smakiem) od prawdziwej – wampiry mogły w końcu oficjalnie „wyjść z trumien” i pokazać ludziom, że naprawdę istnieją, ale też nie stanowią zagrożenia, gdyż zamiast wgryzać się w szyję niewinnej dziewicy, wolą łyknąć butelkę Tru Blood. Jednak co innego teoria, a co innego praktyka, dzięki czemu w serialu nie brakuje krwi i scen porządnego seksu. I wszystko było dobrze, do momentu, w którym okazało się, że w miasteczku Bon Temps, gdzie rozgrywa się akcja serialu, próżno szukać zwyczajnych ludzi, każdy bowiem był wampirem, wilkołakiem, wróżką, zmiennokształtnym, panterołakiem, wiedźmą i cholera wie czym jeszcze!

Na zdjęciu: Panterołak, zmiennokształtny, wampir, wampir, wróżka, wampirzyca, duch, wampirzyca, męska wiedźma. Co? A, tak, spoiler, sorry.

Nocarz

Nie może w tym artykule zabraknąć polskich akcentów, dlatego też nie sposób nie wspomnieć o serii książek Magdaleny Kozak (w skład której wchodzą NocarzRenegat i Nikt). Mamy tam do czynienia z wampirami panoszącymi się na naszym własnym podwórku. Tytułowi Nocarze to jednostka specjalna ABW, w której skład wchodzą wyłącznie wampiry napędzane sztuczną krwią (pomysł trochę podobny do True Blood, jednak rozwiązany nieco inaczej). Ich zadaniem jest bronić ludzkość przed wampirzymi Renegatami, którzy preferują krew jak najbardziej naturalną, pobieraną najlepiej z udręczonych i przerażonych ofiar (wtedy lepiej smakuje). Głównym bohaterem jest Vesper, początkowo Nocarz, później Renegat (jak można się domyślić z tytułów kolejnych części). Vesper miota się pomiędzy tymi dwoma obozami, przy okazji zostawiając na swojej drodze sporo łusek, wylanej krwi, trupów i zaliczając kilka wampirzyc. Jak na książkę napisaną przez kobietę jest tam bardzo dużo konkretnej akcji, strzelanin i rozszarpywania tych mniej i bardziej winnych.


Zmierzch wampirów…

Twórczość Stephanie Meyer i filmy powstałe na jej podstawie sprawiły, że ostatnimi czasy wampiry stały się jeszcze bardziej popularne niż dotychczas. Niestety w bardzo zły sposób.

W telegraficznym skrócie (bo chyba nie ma osoby, która nie wiedziałaby, o co chodzi) – Zmierzch opowiada o nastoletnich emo-wampirach, które centralnie się kochają i w ogóle, normalnie wiecie, walczą ze sobą i są strasznie słitaśne i OMG! Straszne z nich ciacha! Głównymi bohaterami są Edward i Bella, para wampirzo-ludzka, którą targają takie straszne rozterki i zawirowania uczuć, że nic tylko sięgać po żyletki.

Beznadziejność tej sytuacji doskonale podsumowuje pytanie zadane kiedyś autorce: Co się dzieje, kiedy Bella dostaje okres?. Otóż, według Stephanie Meyer jest to „martwa krew”, która dla Edwarda raczej nie byłaby smaczna ani odżywcza. Poza tym to dla niego trochę niekomfortowa sytuacja, jest zbyt dobrze wychowany, żeby rozmawiać na ten temat. Natomiast Bella jest na to zbyt wstydliwa. To kończy temat.

Ach, Bella, nie możemy być razem, za bardzo rozpraszają mnie twoje tampony.

Podsumowanie

Pozostaje mieć nadzieję, że mit wampirów znów wyjdzie na prostą, a one same znów staną się postrachem ludzi, zacierając złe wrażenie po Zmierzchu. Na szczęście ciągle powstają nowe wampirze filmy i książki (jak już mówiłem, ostatnie lata to prawdziwy wzrost popularności tego tematu) i nie wszystkie starają się na siłę jechać na kanwie teenage-emo-vampire. Do naprawdę udanych produkcji z ostatnich lat zaliczyć można chociażby bardzo klimatyczne Tylko kochankowie przeżyją Jima Jarmuscha, Byzantium Neila Jordana czy iście przerażające Pozwól mi wejść Tomasa Alfredsona. A z filmów nie do końca poważnych zdecydowanie polecić mogę doskonałą produkcję Co robimy w ukryciu Jemaine’a Clementa i Taiki Waititi.

A teraz idę golnąć świeżej krwi i życzę Wam udanej reszty nocy.

Fot.: Gaumont, White Wolf, Jofa-Atelier Berlin-Johannisthal, Prana-Film GmbH, Werner Herzog Filmproduktion, Universal Pictures, Columbia Pictures Corporation, Geffen Pictures, Vision Film Distribution, Kino Świat, HBO, Fabryka Słów, Monolith Films, Gutek Film

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.