Podróż przez świat Hanny Krall – Hanna Krall i Wojciech Tochman – Pożegnanie z Narwią

„Pożegnanie z Narwią” to książka, która wydarza się na wielu poziomach naraz: jako rozmowa, jako droga, jako powrót do miejsc, które już nie istnieją takie, jakimi zapisała je pamięć, i jako próba uchwycenia sensu reporterskiego spojrzenia ukształtowanego przez doświadczenia życia. Choć formalnie jest to dialog – przeprowadzony przez Wojciecha Tochmana z Hanną Krall, ikoną polskiego reportażu – w swojej istocie książka ta staje się zarówno geograficzną podróżą, jak i wędrówką wewnętrzną, która czytelnika prowadzi przez przestrzenie czasu i emocji.

Wędrówka ta ma swoją wyraźną, przemyślaną strukturę. Krall i Tochman ruszają w podróż przez miejsca wpisane w biografię pisarki: wojenną Warszawę, Milanówek, Otwock, Pragę z jej Targową, następnie Dubois i Aleje Jerozolimskie, wreszcie Szwedzką, Ursynów, Różaną i Narbutta, by dotrzeć na koniec nad Narew. Te punkty na mapie stanowią nie tylko realistyczne przystanki, lecz także symboliczną klamrę opowieści – prowadzą od przestrzeni naznaczonej najgorszym doświadczeniem, reprezentowanej przez dom volksdeutscha Kebera w Milanówku, aż do miejsca najlepszego, nad Narwią, gdzie dominuje spokój, miękkość natury i cisza pozwalająca wybrzmieć myślom.

To właśnie w tej warstwie książki – podróżowania poprzez przestrzenie biograficzne – „Pożegnanie z Narwią” ujawnia swoją ogromną siłę. Każde odwiedzane miejsce wydaje się istnieć na dwóch poziomach: jako fizyczna lokalizacja, z jej obecnym stanem, i jako enklawa pamięci, której nie da się zmierzyć ani sfotografować. To pamięć, która unosi się gdzieś pomiędzy sercem a rozumem, stanowiąc punkt wyjścia do opowieści Krall o świecie, który odszedł, i o ludziach, których już nie ma.

Wojciech Tochman pełni tu rolę rozmówcy, ale również przewodnika i uważnego słuchacza. Jego pytania są precyzyjne, konsekwentne i znakomicie zakorzenione w reporterskiej tradycji. W rozmowie nie tylko przywołuje najważniejsze dokonania Krall, ale też potrafi je objaśnić, umieścić w kontekście i zachęcić autorkę do dopowiedzeń, dygresji, a czasem do subtelnej polemiki z wcześniejszymi interpretacjami jej tekstów. Dzięki temu książka staje się nieocenioną mapą drogową po twórczości Krall – zwłaszcza dla czytelnika, który zna jej teksty jedynie częściowo lub pragnie odczytać je z nowej perspektywy.

Jednak „Pożegnanie z Narwią” nie sprowadza się do opowieści o pisarstwie. To przede wszystkim książka o człowieku: o bólu i sile, o pamięci i zapominaniu, o tych, którzy pomagali, i tych, którzy zawiedli, o świecie naznaczonym wojną, który odcisnął trwały ślad na osobistym, etycznym i reporterskim doświadczeniu Hanny Krall. Jej odpowiedzi są oszczędne, ale niosą w sobie ciężar prawdy – tej nieopisanej, niefaktograficznej, rodzącej się z przeżycia. To właśnie ta prawda kształtowała przez lata jej sposób patrzenia na świat, pełen uważności i moralnej czujności, nakierowanej przede wszystkim na człowieka.

„Pożegnanie z Narwią” przypomina także, czym jest dobry reportaż – nie objaśnia rzeczywistości w schemacie czerni i bieli, nie ocenia, nie odsłania jednej właściwej interpretacji. Zamiast tego otwiera przestrzeń na wątpliwość, na wielowymiarowość, na zrozumienie i współodczuwanie. W książce tej reportaż odsłania swoje źródła w doświadczeniu, z którego wyrasta, a sama Krall ukazuje się nie tylko jako mistrzyni formy, lecz jako osoba – z własną historią, wrażliwością, pamięcią i sposobem mierzenia się ze światem.

Efektem spotkania Krall i Tochmana jest dzieło mądre, przejmujące i wielowarstwowe. „Pożegnanie z Narwią” to nie tylko podróż przez miejsca, lecz także – a może przede wszystkim – przez życie. To książka, która pomaga odczytać nasze „tu i teraz”, zakorzeniając je w tym, co przeminęło, a jednocześnie pozostawiło w nas nieusuwalny ślad.

Foto. Wydawnictwo Literackie

Write a Review

Opublikowane przez

Magdalena Kurek - Kamińska

doktor nauk humanistycznych w dyscyplinie nauki o kulturze i religii na podstawie rozprawy pt.: "Polska prasa muzyczna przed transformacją ustrojową na przykładzie "NON STOP". Analiza czasopisma w latach 1972-1990", absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim.  Jej zainteresowania obejmują literaturę, sztukę, psychologię ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *