Komiksy,Książki,Recenzje

Polski Monte Christo – Grzegorz Rosiński, Yves Sente – „Zemsta hrabiego Skarbka” [recenzja]

Zemsta hrabiego Skarbka
Zemsta hrabiego Skarbka

Zemsta hrabiego Skarbka – wariacja na temat Hrabiego Monte Christo Dumasa, jest komiksowym arcydziełem. I jednym z najwybitniejszych dzieł w dorobku zarówno Grzegorza Rosińskiego, jak i scenarzysty Yvesa Sentego. Uniwersalna, mroczna opowieść o sztuce, pożądaniu i pragnieniu zemsty z dekadenckim Paryżem jako tłem, zachwyca bogactwem wątków fabularnych i przepiękną warstwą graficzną. Ta uczta dla miłośników sztuki komiksu została wznowiona przez Wydawnictwo Egmont. W wersji wzbogaconej o erotyczne szkice Rosińskiego, które nie znalazły się w wydaniu pierwotnym.

Scenariusz tej kultowej już historii zachwyca złożonością i mistrzowskim spleceniem wielowątkowej fabuły w starannie zaplanowaną całość. Pierwotnie miał być zresztą znacznie ostrzejszy, jednak Rosiński ostatecznie nie zdecydował się na umieszczenie w komiksie erotycznych szkiców. Trafiły one właśnie do najnowszego wydania. Sama opowieść nie straciła jednak na tej swoistej autocenzurze. Ogromna w tym zasługa Yvesa Sentego, który skonstruował scenariusz tak mistrzowsko, że wyłączone z albumu sceny nie zaburzają płynności narracji. Sente zasłużenie został wyróżniony za ten scenariusz nagrodą Saint Michel Belgijskiej Izby Ekspertów Komiksu w 2006 roku.

Opowieść płaszcza i szpady

Historia opowiedziana w komiksie jest wręcz przeładowana wątkami fabularnymi. Mamy tu i skomplikowaną historię Polski – bohater ma polskie korzenie, jest spokrewniony z Chopinem, który zresztą pojawia się na kartach komiksu. I piratów, i proces sądowy, pojedynki oraz zaskakujące zwroty akcji. Słowem – opowieść płaszcza i szpady w wersji komiksowej.

Zeitgeist

A rysunki są niebagatelne. Misternie zaplanowane w najdrobniejszych detalach, nasycone barwami plansze są nie tylko integralną częścią opowieści. Są sztuką samą w sobie i to najwyższych lotów. To samodzielne skończone arcydzieło sztuki graficznej. Grzegorz Rosiński genialnie uchwycił zmysłowość i ciężar tej opowieści. Udała mu się też rzecz nieczęsto spotykana w opowieściach posługujących się kostiumowym sztafażem. Uchwycił mianowicie to, co wydawałoby się nieuchwytne – Zeitgeist, ducha epoki. Z całym jej dramatyzmem, teatralnością, konwenansami i buzującymi emocjami. To nie tylko najwybitniejszy, moim zdaniem, album w dorobku Rosińskiego, ale i jeden z najdoskonalszych w spuściźnie całej frankofońskiej szkoły komiksu.

Evviva l’arte!

Ponadto, mimo że plansze naładowane są erotyzmem, nie ma w nich obsceniczności ani przesady. Najodważniejsze sceny to właśnie osiem podwójnych plansz ze szkicami, które nie znalazły się w pierwotnym polskim wydaniu. Rosiński z wyczuciem porusza się w obranej konwencji, wszystko jest tu zmierzone i przemyślane. Warstwa graficzna wspaniale oddaje tragizm losów głównych bohaterów.

Bo Zemsta hrabiego Skarbka to, w gruncie rzeczy, uniwersalna opowieść o krzywdzie, niesprawiedliwości i tęsknocie za moralnym ładem. A przy tym bardzo ludzka historia niedoskonałego bohatera ulegającego emocjom i pokusom. W komiksie splatają się stare jak świat toposy – miłość do sztuki i miłość do kobiet.

Tytułowy hrabia Skarbek przybywa do XIX-wiecznego Paryża, wykazując silne zainteresowanie dziełami malarza Louisa Paulusa. Malarz ów znany był w Paryżu z niezwykłego talentu do ukazywania kobiecych aktów. Pasjonujące zajęcie przerwała mu jednak przedwczesna śmierć. Szybko okazuje się, że zainteresowanie hrabiego dziełami Paulusa nie jest przypadkowe.

Podsumowując, Zemsta hrabiego Skarbka to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika komiksów i sztuki. Zarówno warstwa graficzna, jak i literacka są tu na najwyższym poziomie. Ponadto, jest przepięknie wydana.

Fot. Egmont


Przeczytaj także:

Recenzja komiksu: Lucyfer

Recenzja komiksu: Hellblazer

Podobne wpisy:

Ocena ogólna

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *