Prawda – Stara szkoła – Tobias Wolff

Istnieją książki, które zachwycają wartką akcją, i takie, które zostają z czytelnikiem dzięki pytaniom, jakie stawiają. „Stara szkoła” Tobiasa Wolffa zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To pozornie kameralna opowieść o uczniach elitarnej amerykańskiej szkoły z internatem na początku lat sześćdziesiątych, ale pod powierzchnią kryje się znacznie więcej. Jest to przede wszystkim powieść o prawdzie – o prawdzie w literaturze, o prawdzie o sobie samym i o cenie, jaką trzeba zapłacić, gdy od tej prawdy się ucieka.

Bohaterem książki jest bezimienny narrator, chłopak uczący się dzięki stypendium w prestiżowej szkole przygotowawczej. Wśród zamożnych kolegów czuje się outsiderem. Ukrywa swoje pochodzenie, stara się dopasować do otoczenia i z czasem zaczyna odgrywać rolę kogoś, kim w rzeczywistości nie jest. Ta nieustanna gra pozorów sprawia, że prawda o własnej tożsamości staje się dla niego coraz bardziej niewygodna. Jednocześnie marzy o tym, by zostać pisarzem – a przecież dobra literatura rodzi się właśnie z uczciwości wobec samego siebie.

Centralnym wydarzeniem powieści są szkolne konkursy literackie. Nagrodą nie jest medal ani pieniądze, lecz możliwość prywatnej rozmowy z wybitnym pisarzem. Do szkoły przyjeżdżają Robert Frost, Ayn Rand i wreszcie Ernest Hemingway – postacie, które dla młodych adeptów literatury urastają do rangi niemal mitycznych bohaterów. Wolff z ogromnym wyczuciem pokazuje fascynację młodych ludzi wielkimi nazwiskami, ale jednocześnie subtelnie obnaża ich idealizowanie. Każdy z pisarzy okazuje się zwykłym człowiekiem, a nie pomnikiem.

Jednym z największych atutów powieści jest sposób, w jaki autor pisze o literaturze. Nie jest to książka wyłącznie dla pisarzy czy studentów filologii. To opowieść o tym, dlaczego ludzie czytają i dlaczego próbują pisać. Bohaterowie wierzą, że literatura pozwala dotrzeć do prawdy, której nie da się wyrazić w codziennym życiu. Czytają Hemingwaya, dyskutują o Frostcie, zachwycają się lub odrzucają Ayn Rand. Ich rozmowy bywają zabawne, czasem pretensjonalne, ale zawsze brzmią autentycznie. Wolff z czułością i humorem przypomina, jak wygląda młodzieńcza wiara w moc książek.

Najbardziej poruszający okazuje się jednak wewnętrzny konflikt narratora. Chłopak stopniowo dochodzi do przekonania, że talent nie wystarczy. Pisarz nie może budować swojej twórczości na fałszu. Im bardziej bohater oddala się od prawdy, tym bardziej traci samego siebie. Moment, w którym przekracza granicę uczciwości, staje się punktem zwrotnym całej historii. Autor nie ocenia swojego bohatera surowo. Wręcz przeciwnie – pokazuje, jak łatwo młody człowiek ulega presji sukcesu, ambicji i pragnieniu akceptacji.

Ogromnym atutem „Starej szkoły” jest styl Tobiasa Wolffa. Jest prosty, elegancki i niezwykle precyzyjny. Autor nie potrzebuje efektownych zwrotów akcji ani dramatycznych scen. Buduje napięcie poprzez rozmowy, obserwacje i drobne gesty. Każde zdanie wydaje się przemyślane, a ironia doskonale równoważy powagę opowieści. Szczególnie zapadły mi w pamięć fragmenty poświęcone fascynacji Hemingwayem oraz znakomity, pełen humoru epizod z Ayn Rand, która z piedestału schodzi do poziomu zwykłego, omylnego człowieka.

Choć akcja rozgrywa się ponad sześćdziesiąt lat temu, problemy bohaterów pozostają zaskakująco aktualne. Nadal żyjemy w świecie, w którym łatwo stworzyć atrakcyjny wizerunek, trudniej natomiast zmierzyć się z własną prawdą. Nadal chcemy imponować innym, ukrywając swoje słabości i pochodzenie. Wolff pokazuje, że taka strategia może przynieść chwilowy sukces, ale nigdy nie daje wewnętrznego spokoju.

„Stara szkoła” nie jest powieścią dynamiczną ani pełną spektakularnych wydarzeń. Jej siła tkwi w subtelności i psychologicznej wiarygodności. To książka, która wymaga od czytelnika uważności, ale odwdzięcza się pięknymi refleksjami o dojrzewaniu, literaturze i odpowiedzialności za własne wybory. Najważniejszym przesłaniem pozostaje prawda – bo właśnie prawda okazuje się fundamentem zarówno dobrego życia, jak i dobrej literatury. Tobias Wolff przypomina, że można nauczyć się warsztatu, można zachwycić stylem, ale bez odwagi spojrzenia na siebie uczciwie nie sposób stworzyć czegoś naprawdę wartościowego.

Foto: Wyd. Czarne

Write a Review

Opublikowane przez

Magdalena Kurek - Kamińska

doktor nauk humanistycznych w dyscyplinie nauki o kulturze i religii na podstawie rozprawy pt.: "Polska prasa muzyczna przed transformacją ustrojową na przykładzie "NON STOP". Analiza czasopisma w latach 1972-1990", absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim.  Jej zainteresowania obejmują literaturę, sztukę, psychologię ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *