Publicystyka

10

Ameryka w kałuży krwi, nasienia i obłudy, czyli Chuck Palahniuk i jego twórczość

Uznawany za jednego z najbardziej kontrowersyjnych współczesnych pisarzy, którego początkowych dzieł nie zgodził się publikować żaden wydawca w Stanach Zjednoczonych. Rozgłos zdobył dzięki znakomitej ekranizacji,jednej ze swych najlepszych powieści, Fight club,w reżyserii Davida Finchera, a już wkrótce (za niecały miesiąc) na polskim rynku ukaże się kolejna książka autora – Przeklęci – będąca pierwszą w jego karierze kontynuacją jednej z jego poprzednich powieści (Potępionych – opowiadającej historię uwięzionej w piekle trzynastoletniej Madison Spencer). Korzystając więc z okazji, postanowiłem przybliżyć wszystkim potencjalnym nowym czytelnikom bądź tym, dla których twórczość pisarza nie jest obca, jego sylwetkę. O kim mowa? O Chucku Palahniuku (wymowa: Paul-ah-nik), pisarzu, który lubi szokować oraz szydzić (przeważnie z rodaków), dla którego nie ma tematów tabu, a luz i odwaga w przelewaniu na papier swych poglądów to cechy, które najlepiej opisują styl tworzonych przez Amerykanina dzieł. Porównuje się go do Breta Eastona Ellisa (American psycho) czy też Irvine’a Welsha (Trainspoting), jednak Chuck Palahniuk jest tylko jeden, a dzięki Wydawnictwu Niebieska Studnia, za chwilę wróci do polskiego odbiorcy i znów wciągnie nas w swój pokręcony, odpychający świat.

1

Kim właściwie są ci nowi w Avengers?

Na ekranach kin święci triumfy Czas Ultrona, najnowsza część cyklu Avengers. Obok znanych nam już dobrze postaci – Kapitana Ameryki, Iron Mana, Hulka, Thora, Czarnej Wdowy i Sokolego Oka, pojawiają się zupełnie nowe. Ale kim one właściwie są? Dla przeciętnego zjadacza kinowego popcornu są to po prostu kolejni cudacy posiadający “moce”, dodani chyba tylko po to, żeby jeszcze bardziej skomplikować fabułę. Jednak dla miłośnika komiksów ze stajni Marvela to dość dobrze znani bohaterowie.

0

Piątkowa ciekawostka o…: “Aliens”

Rok 1986 zaowocował jednym z najlepszych sequeli w gatunku SF. James Cameron popełnił wtedy film “Aliens” (czy też “Obcy: Decydujące starcie” jak wymyślił sobie polski dystrybutor), kontynuację znakomitego obrazu Ridley’a Scotta. Tym razem obcych było więcej, podobnie jak akcji, a reżyser przedstawił chyba najlepszą wizję kosmicznych komandosów (tzw. space marines) w historii kina.

5

Seriale, których nie oglądacie (a powinniście)

Jeszcze kilkanaście lat temu seriale uważane były w filmowym światku za coś gorszego, a aktorom którzy w nich grali przyczepiano łatki i traktowano jako tych drugiej kategorii. Na szczęście czasy te minęły. Stacje telewizyjne z powodzeniem walczą o widza z wielkimi wytwórniami filmowymi i nie ma się co dziwić, gdyż, po pierwsze – poziom aktorstwa, jak i samo wykonanie w niczym nie ustępuje wielkobudżetowym hitom kinowym, po drugie – przeciętny czas trwania filmu to powiedzmy dwie godziny, przeciętny czas trwania serialu to około dziesięć razy (minimum) 40-50 minut; czyli, w skrócie – więcej radości. Nastała Era Seriali i nie są to już marne historyjki, kręcone dla nie wiadomo kogo; produkcje takie jak chociażby Gra o tron biją wszelkie rekordy popularności, a Internet dzień w dzień zalewa fala memów i newsów z nimi związanych. Chyba każdy słyszał o takich tytułach jak Rodzina Soprano, Dexter, Zagubieni czy Dr House. Co roku powstaje kilka( a raczej -naście) nowych seriali, jedne lepsze, inne gorsze; jedne zdobywają uznanie, inne są pomijane. Tutaj skupimy się na tych które – przynajmniej w naszym kraju – wielkimi hitami nie są, a być powinny, bo to historie, którym warto dać szansę.

1

Najdziwniejsze crossovery

Crossover to termin ukuty na potrzeby twórców szeroko pojętej popkultury, którzy pod wpływem dużej ilości kokainy i gorzały wpadali na kolejne genialne pomysły zderzania ze sobą z pozoru zupełnie różnych światów i postaci w nich zamieszkujących. Największe stężenie crossoverowe występuje oczywiście w uniwersum komiksowym (i takich właśnie przykładów będzie w tej notce najwięcej).