Post Sapiens 101

Koniec świata, który dzieje się teraz – rozmowa z Krzysztofem Podsiadłą, wokalistą zespołu Abstrakt

Z końcem kwietnia łączący progresję z ciężkimi, metalowymi dźwiękami Abstrakt wydał drugą w dorobku płytę – Post Sapiens 101. Koncepcja science fiction, na którą postawiła formacja, jest na tyle interesująca, że postanowiłem o tym porozmawiać z wokalistą i tekściarzem grupy – Krzysztofem Podsiadłą. Zapraszam do rozmowy.

Powracacie z nową muzyką po trzech latach od momentu wydania debiutu. Co się u Was działo przez ten czas?

Koncertowaliśmy, tworzyliśmy nowy materiał i mamy nowego perkusistę, który jest też drugim wokalem na płycie. Łukasza Simińskiego zastąpił Filip Słowiakowski. W życiu prywatnym cóż, żony, dzieci – wiesz, jak jest :).

Opowiedzcie, proszę, o koncepcie Post Sapiens 101. Skąd pomysł, aby płytę lirycznie umieścić w klimatach science fiction?

Jakub Puszyński, nasz basista podszedł do mnie z takim pomysłem. Też wcześniej pojawiał mi się on w głowie, ale bałem się go podjąć. Jestem wielkim fanem s-f: Dukaja, Lema, Simmonsa, Wattsa i w obliczu ich geniuszu czułem się przytłoczony. Myślałem, że nie jestem dość dobry, żeby stworzyć coś pięknego. Teraz, kiedy ostatnie słowo zostało wypowiedziane, wydaje mi się, że się myliłem. Jestem zadowolony z tego, co powstało, dumny z tekstów i koncepcji.

Wasza opowieść zaskakuje od samego początku. Ziemie i ludzkość dotyka apokalipsa, która przychodzi po cichu, bezgłośnie, bez krzyków. To wizja odmienna niż u wielu autorów, jak chociażby u Neala Stephensona. On w powieści 7EW zostawił ludziom zaledwie parę lat na ostateczny koniec, co spowodowało zjednoczenie całej ludzkości w staraniach, aby ją uratować. Dlaczego wybrałeś milczącą apokalipsę na koniec naszego gatunku?

Tej pozycji nie mam akurat w swoim zbiorze, ale zainteresuje się nią. Dziękuję. Jest taki wiersz Miłosza Piosenka o końcu świata, która mocno odbijała mi się echem w głowie przy tworzeniu fabuły i tekstów. Mocno pokrywa się z tym, jak widzę to, co dzieje się wokół nas. Bogate, żyjące w dostatku ośrodki miejskie, które istnieją dzięki dojeniu planety. Koniec świata, który dzieje się już teraz, a którego nie chcemy widzieć w skoncentrowanym na życiu codziennym i uciechach życiu.

Czarna dziura, która zniszczyła Ziemię, powstała w wyniku nieudanego eksperymentu – miałeś jakiś konkretny na myśli?

Nie. Podobała mi się po prostu ta wizja i pasowało to bardzo do tej ciszy, o którą już pytałeś. W jednej chwili wszyscy żyją, a po momencie nie ma już nic. Koniec, który dokonał się w ciągu chwili, ale trwał już od bardzo dawna, tylko nikt nie chciał tego widzieć.

Skoro Ziemię pochłonęła czarna dziura, to jakim cudem człowiek przetrwał w postaci 2.0?

Jakiś czas przed katastrofą na Ziemi prężnie działał kult Post Sapiens. Religia, która mocno wierzyła w to, że życie wirtualne/cyfrowe to jedyny i prawdziwy raj. Miejsce/stan, w którym każdy będzie mógł być tym, kim chce, bez ograniczeń formy naszych ciał. U szczytu jej rozwoju wszyscy jednocześnie podłączyli się do maszyn i naraz próbowali przenieść się w cyfrę, odrzucając jednocześnie swoje ciała. Coś jednak poszło nie tak i wszystkie te świadomości zlały się w jedną. W Byt. Ten z kolei przewidział, że zagłada ludzkości jest nieuchronna i niedługo przed katastrofą wysłał statek z wirtualną kopią Wszechświata w próżnię kosmosu. W tym świecie ludzie nie widzą, że żyją w postaci cyfrowej. Pomimo innej formy zapisu to tacy sami ludzie jak Ty czy ja, z tym że o wiele bardziej zaawansowani technologicznie.

Żyjemy w świecie „post”. Postpolityki, postmodernizmu, postkultury. Płyta opowiada o życiu w wersji 2.0. No właśnie, co tak naprawdę definiujecie jako życie 2.0 czy postczłowieka?

W mojej koncepcji jest to człowiek, którego forma zapisu uległa zmianie.

Czy człowiek 2.0 popełnia błędy swojej pierwotnej wersji? Czy pycha typowa dla ludzi spowoduje, że także i człowiek 2.0 nie nauczył się niczego na błędach i z czasem ześle na siebie kolejny kataklizm?

Dobre pytanie. Byt, o którym wspomniałem wcześniej, jest cichym strażnikiem i jedyną „osobą” świadomą tego, w jakiej sytuacji znajdują się obecni ludzie. On zmienia pewne wydarzenia/ludzi tak, aby nie doszło do ponownej katastrofy.

Post Sapiens 101 kończy się dosyć optymistycznym akcentem, nadzieją, że nie nastąpił ostateczny koniec gatunku ludzkiego. Nie kusiło Was jednak , aby całkowicie wymazać ludzkość z kosmosu?

Nie. To wydawało mi się zbyt proste (śmiech).

Płyta ma konkretny, spójny koncept. Odpowiedzcie proszę, czy jednak jakiś utwór jest kluczowy, przełomowy, najważniejszy dla konceptu całości? Bez którego płyta zmienia swoje oblicze?

Tak. Bez utworów Post SapiensPost Sapiens 101 całość wyglądałaby zupełnie inaczej :).

Inspirowałeś się wielkimi pisarzami s-f, jak Lem czy Dan Simmons. Jakie utwory tych autorów są Twoimi ulubionymi? Na płycie, szczerze mówiąc, nie mogę znaleźć nawiązań chociażby do tetralogii Hyperiońskiej Simmonsa, bo tam jednak ludzkość przetrwała i zasiedliła rzeszę innych planet w galaktyce.

Jeżeli chodzi o Lema, to ciężko mi coś wybrać, bo nie pamiętam niczego, co nie zrobiłoby na mnie wielkiego wrażenia. Mogę tylko powiedzieć, że ostatni utwór na płycie jest zainspirowany jednym z Opowiadań o pilocie Pirxie. Saga Hyperion, którą wymieniłeś, jest świetna, jak właściwie każda książka tego autora, którą miałem okazję przeczytać – Olimp, Ilion, Terror itd. Wszystko to jak dla mnie arcydzieła. Widzisz, nie wszystkie inspiracje muszą polegać na pobieraniu jakichś konkretnych wątków. U Dana Simmonsa cenię sobie bardzo wielkość i spójność jego wizji, ich epickość. To te elementy jego twórczości wpłynęły na kształt Post Sapiens.

Kolejnym z inspirujących dla Ciebie autorów jest Peter Watts. Mam wrażenie, że jego wizje przedstawione w zbiorze opowiadań Odtrutka na optymizm czy wydanej niedawno na rynku polskim Poklatkowej rewolucji były największą inspiracją dla Post Sapiens 101. Jak jest z tym Wattsem w kontekście płyty?

Cholera… widzisz, byłem tak zajęty tematami około-płytowymi, że nawet nie widziałem, że na rynku pojawiła się jego nowa książka! Muszę się wziąć za Poklatkową rewolucję. Znów muszę podziękować. Jeżeli chodzi o wpływy Wattsowe/Dukajowe (obaj poruszali ten wątek – w Echopraksji Watts, a w Królu Bólu Dukaj), możesz je zobaczyć w kawałku Homo Virtualis. Chodzi o kwestie botów, które przejmują nasze ciała i możliwości podróży świadomości w inne nośniki. Rozwinąłem ten wątek i umieściłem go bardziej w kontekście codziennego życia.  Podsumowując dwa ostatnie pytania – chciałem, żeby fabuła/teksty były możliwe obfitujące w ciekawe „głębokie” postacie, takie jak u Simmons czy Lema z rzeczowością i hard sci-fi Wattsa i Dukaja. To ich twórczość najbardziej na mnie wpłynęła, ich myśli, słowa i to, jak je formułują.

:abstrakt - homo virtualis

No to ja muszę sięgnąć w końcu po Echopraksję. Ślepowidzenie mam już za sobą. Zostając przy temacie: jesteście fanami s-f. Obserwując dzisiejszy świat, czy nie wydaje Wam się, że wizje pisarzy s-f niebezpiecznie się urzeczywistniają?

Tak!

Czy nie kusi Cię, aby spróbować sił w prozie? Koncept wydaje się na tyle interesujący, że warto, aby doczekał się wersji książkowej.

Zgadzam się i jest to moim marzeniem. Znów muszę przyznać, że zwyczajnie się boję, ale wiem, że w końcu to zrobię.

Poznanie płyty wymaga dokładnego wczytania się w warstwę tekstową. Nie korciło Was jednak, aby stworzyć coś bardziej prostszego w odbiorze? W czasach, kiedy trudno wybić się czymś naprawdę ambitnym, idziecie zdecydowanie pod prąd.

Cóż, założenie było takie, że muzyka ma bronić się sama, bez tekstów. To miało być coś, czego każdy może słuchać i cieszyć się bez wnikania w teksty. Słowo pisane miało dodawać kolejną warstwę dla tych, którzy szukają czegoś więcej. Mam nadzieje, że nam się to udało :).

Planujecie koncerty z materiałem z Post Sapiens 101? Przewidujecie jakieś atrakcje dla widzów, jak wizualizacje?

Na razie będzie mniej koncertów i więcej promocji w sieci. Chcemy dotrzeć do jak największej ilości ludzi, tak żeby i później było to widać na koncertach. Chcemy też bardziej skupić się na tworzeniu nowego materiału, który już powstaje. Tak, naszym koncertom towarzyszą wizualizacje i nie tylko. Jesteśmy po premierowym i odbiór był bardzo dobry. Śledźcie nas na Facebooku, będziecie na bieżąco : ).

Dziękuję za rozmowę!

Również dziękuje. Jeżeli podoba Wam się nasza muzyka, dzielcie się nami, naszą pasją i pracą. To pozwoli nam na więcej. Już nie mogę się doczekać.

Fot.: Abstrakt/cantaramusic.pl


Przeczytaj także:

Wielogłos o książce Terror

Post Sapiens 101

Write a Review

Opublikowane przez

Jakub Pożarowszczyk

Czasami wyjdę z ciemności. Na Głosie Kultury piszę o muzyce.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.