Recenzje,Seriale

Z głową w chmurach – Steve Yockey – „Stewardesa” [recenzja]

serial stewardesa
serial stewardesa

Życie stewardesy wydaje się z pozoru bardzo przyjemnym, bezkonfliktowym zajęciem. Podróże, poznawanie  nowych osób, różnorodność smaków, barw, zapachów. Możliwość poznania siebie oraz swoich możliwości. Kształtowanie języka. Same superlatywy. Prawda? Jednak nie dla wszystkich.  Spacer z głową w chmurach – to zdanie może podsumować życie Cassadry Bowden (Kaley Cuoco). Młoda, piękna, znająca swoją wartość kobieta, która idzie przez życie z wysoko podniesioną głową. Cudem jednak unika poważnych problemów, a smutki zapija alkoholem. Nie mówiąc już o przygodnych romansach, którymi próbuje zagłuszyć tęsknotę za ojcem… To o niej właśnie opowiada serial Stewardesa.

Wiadomo, że nic nie trwa wiecznie – bańka mydlana pęka w momencie, kiedy główna bohaterka serialu Stewardesa poznaje na pokładzie samolotu przystojnego Aleksa (Michiel Huisman). Po namiętnych chwilach w toalecie mężczyzna daje Cassie swoją wizytówkę. Oczywiście nie umyka to uwadze pozostałych członków załogi, jednak udaje się ten fakt zgrabnie pominąć głównej bohaterce podczas rozmów. Oczywiście para się spotyka ponownie. Młodzi spędzają ze sobą przyjemną noc. Problem zaczyna się w momencie przebudzenia. Cassie odkrywa, że Aleks został zamordowany. Leży obok niej, cały we krwi, z poderżniętym gardłem. Spanikowana, nic niepamiętająca stewardessa w akcie paniki zaczyna z szybkością błyskawicy sprzątać pokój. Po delikatnym oprzytomnieniu udaje jej się uciec z hotelu.

Tak właśnie zaczyna się serial Stewardesa możliwy do obejrzenia na platformie HBO GO. Początkowo myślałam, że wraz z kolejnymi odcinkami pomysłowość twórców w kwestii niezapowiedzianych zwrotów akcji skończy się na pierwszym wbijającym w fotel odcinku. Na szczęście tak się nie stało. Wraz z kolejnymi epizodami poznajemy następne interesujące postaci jak np. przyjaciółkę Annie (Zosia Mamet), tajemniczą Mirandę (Michelle Gomez), nie do końca prawdomówną Megan (Rosie Perez) czy zabójczo czarującego Buckleya (Colin Woodell). Każda z wymienionych przeze mnie osób odcisnęła mniejsze lub większe piętno na życiu głównej bohaterki.

Na uwagę zasługuje Annie – prawniczka, która jako pierwsza dowiaduje się, co zdaniem Cassie zaszło poprzedniej nocy. Oczywiście spożyty wtedy alkohol nie pomaga w uświadomieniu sobie kolejności zdarzeń i przypomnienia kluczowych wątków. Przyjaciółka jest niejako ostoją zwariowanej stewardesy. Za wszelką cenę stara się jej pomóc, narażając także swoją karierę. Bardzo podoba mi się przedstawienie przez twórców zmian zachodzących w postaci samej bohaterki na przestrzeni całego serialu. Chęć przypomnienia sobie wydarzeń z nocy morderstwa doprowadza do wniknięcia w głąb swojego umysłu. Cassie rozmawia ze zmarłym Aleksem, łączy z nim z pozoru nieistotne wątki. Mężczyzna „pomaga” kobiecie poznać  prawdę o nocy, ale także o niej samej. Surrealizm tych rozmów jest ciekawym przerywnikiem od rzeczywistości i kolejnych problemów, w które pakuje się Cassandra. Dodatkowo jest to bardzo oryginalne przedstawienie mrocznej strony tego serialu.

Momentami jest on śmieszny, czasami budzi grozę i napięcie, jednak trudno jest mi go zaklasyfikować jednoznacznie do jednego gatunku. Moim zdaniem jest to mieszanka czarnej komedii, thrillera, a nawet filmu psychologicznego.

Poszukując odpowiedzi na pytania – kto i w jakim celu zabił Aleksa, a także kim właściwie tak naprawdę jest zamordowany mężczyzna? – główna bohaterka odkrywa także prawdy o sobie. Wreszcie dostrzega przyczyny swoich problemów z nawiązywaniem bliższych relacji, przedmiotowym traktowaniem mężczyzn, lekkim podejściem do życia oraz problemem alkoholowym. Cassie, jak wiemy, nie jest kryształowa, jednak budzi bardzo pozytywne emocje. Nawet kiedy przez nią cierpią jej najbliżsi, nie jesteśmy w stanie zmienić do niej stosunku. Może jest to spowodowane tym, że budzi wśród widzów instynkt opiekuńczy? Sama przecież dba o bliskich w najlepszy znany jej sposób.

Stewardesa należy do tych lżejszych seriali, które doskonale się ogląda na poprawę nastroju. Bez wątpienia nie można się podczas seansu nudzić, a kończąc jeden odcinek, od razu zaczyna się kolejny. Z niecierpliwością czekam na drugi sezon.


Serial Stewardessa oglądać można na HBO GO

stewardessa

Podobne wpisy:

Ocena ogólna9
9Ocena ogólna

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *