Oznaczone tagiem: czarna komedia

0

Ulubieńcy miesiąca: Maj 2018

Kolejny miesiąc znów minął niepostrzeżenie, w dodatku podobnie sprawa ma się z kolejnym – czerwiec już zbliża się do końca, a nam dopiero teraz udało się zebrać naszych ulubieńców maja. Na szczęście z tymi ulubieńcami sprawa wygląda tak, że nieważne, jak późno o nich napiszemy – większość z nich jest wciąż aktualna i tylko czeka na kolejnych entuzjastów. Tym razem znów jest różnorodnie – opowiadamy między innymi o malarstwie, o serialach, o filmach, o wydarzeniach związanych z e-sportem, o książkach, o muzyce… Nie ma co ukrywać, że dominują seriale, ale i gry komputerowe znalazły w maju swoje miejsce w naszych sercach. Liczymy na to, że wymienione poniżej pozycje choć trochę Was zainteresują, a kto wie, może już większość z nich znacie? Być może wybierzecie któryś serial lub film, z tytułów, które oczarowały naszych redaktorów, i skryjecie się wraz z nim przed upałami, których ani maj, ani czerwiec nam nie skąpią? Może książka, o której wspomina jedna z redaktorek, zachęci Was na tyle, że jeszcze dziś skusicie się na jej zakup lub wypożyczenie (ktoś wciąż jeszcze to robi?). Może muzyka proponowana przez naszego fana cięższych brzmień przemówi także i do Was? Kto wie, może za namową Małgosi wybierzecie się do amsterdamskiego muzeum? Taki obrót spraw z pewnościa by nas ucieszył, dlatego kończymy ten wstęp i zapraszamy po prostu do lektury Ulubieńców Maja – nie zapomnijcie również podzielić się swoimi faworytami!

41 dni nadziei 0

Co jest grane #126

Niektórzy szczęśliwcy już od jutra zaczynają rekordowo długą majówkę, jeśli jednak planowaliście w tym czasie każdego dnia chodzić do kina, obawiam się, że nie wystarczy Wam premier. Ostatni weekend kwietnia to w kinach zaledwie trzy premierowe tytuły (z czego jeden, Avengers: Wojna bez granic, można oglądać już od dzisiaj!). Trudno powiedzieć, czy jest to wina samej majówki, czy też tego, że ten tydzień jest właściwie zdominowany przez jedną, ogromną produkcję obfitującą w superbohaterów prosto ze stajni Marvela i na inne tytuły po prostu nie starczyło już miejsca. Jeśli jednak nie jesteście fanami komiksowych klimatów, do wyboru macie jeszcze dość dobrze zapowiadającą się biograficzną czarną komedię o śmierci Stalina (ze Stevem Buscemim w roli Chruszczowa!) oraz niezbyt wymagający komediowy akcyjniak (który niestety nie zbiera zbyt pochlebnych recenzji) ekipy znanej z programu Saturday Night Live, z nieco wiekowym już Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej. Zapraszam zatem na niezbyt długie, ale za to treściwe Co jest grane.

Dziennik maszynisty 0

Wielogłosem o…: “Dziennik maszynisty”

Filmy takie jak Dziennik maszynisty zgodnie uznajemy za potrzebne, choćby z tego względu, że dzięki nim odkrywamy fakty, które niby są powszechnie znane, ale jednak na co dzień nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Chorwacko-serbska czarna komedia w reżyserii  Miloša Radovića w zręczny sposób łączy humor z tragedią, czyniąc ze środowiska pracy maszynistów kolejowych temat niezwykle interesującym dla odbiorcy. Obraz miał swoją polską premierę dwa tygodnie temu, jednak wciąż możecie zobaczyć go w dobrych kinach w całym kraju. My tymczasem zapraszamy do lektury naszego Wielogłosu, w którym Martyna, Gosia oraz Mateusz wymieniają się swoimi spostrzeżeniami na temat tej wartej uwagi produkcji.

jestem taka piękna! 0

Co jest grane #120

Oscary są już rozdane; emocje, w moim przypadku niestety w większości negatywne, wciąż powoli opadają, choć gala zakończyła się już parę dni temu. To dobra pora, by, mówiąc kolokwialnie, wrócić na ziemię, na co dowodem zdaje się być lista filmów, mających swoje premiery w najbliższych dniach. Komedie, komedie, komedie i jeszcze trochę komedii – jedne kryminalne, inne romantyczne (i polskie… – Kobieta sukcesu – UGH!), a każda z nich jest jakby dowodem na to, że polscy dystrybutorzy zmęczyli się dobrym, niejednoznacznym kinem i w ramach odpoczynku postanowili zatopić się w salwach śmiechu. Być może to taka forma przeżywania pooscarowej depresji? Tak czy inaczej, dla tych, którzy dobrego kina nigdy nie mają dość, również jest nadzieja! Z pomocą przychodzi rosyjski reżyser, Kantemir Bałagow i jego świetnie zapowiadający się dramat psychologiczny, Bliskość. Ten tydzień to również przegląd krótkometrażowych filmów polskich; Dzień babci, Matka, Koniec widzenia Między nami, z których część została nagrodzona na licznych festiwalach i przeglądach artystycznych parę lat temu, jednak dopiero teraz doczekała się premiery na wielkim  ekranie. Jedenaście zapowiedzi, a ile z nich jest wartych zobaczenia? Tego się dowiecie z dzisiejszego Co jest grane. 

nigdy cię tu nie było 0

Co jest grane #119

Pierwszy weekend marca to zarazem ostatni weekend przed Oscarami. Filmowa gorączka trwa w najlepsze i odrobinę smuci fakt, że w kinach najlepszy okres w roku powoli dobiega końca, bo takiego zagęszczenia wartych uwagi produkcji prędko już nie doświadczymy. Już od jutra będziemy mieli okazję obejrzeć dwa nominowane do najważniejszych nagród filmy – komedię Lady Bird oraz sportową biografię Jestem najlepsza. Ja, Tonya. Zdecydowanie na te dwa filmy warto będzie poświęcić swój czas, choćby po to, aby przekonać się, czy było warto i która z aktorek powinna otrzymać (jeśli w ogóle) Złotego Rycerza za swoją rolę. Zostawmy jednak na chwilę oscarową gorączkę – dystrybutorzy uraczą nas także ekranizacjami bestsellerowych powieści – młodzieżowym romansem Każdego dnia oraz szpiegowskim thrillerem Czerwona jaskółka z Jennifer Lawrence w tytułowej roli. Obie produkcje z pewnością zyskają swoich fanów, ale naszym skromnym zdaniem można, ale niekoniecznie trzeba poświęcać na te filmy czas i pieniądze. Miłośnicy europejskiego kina otrzymają czarną komedię Dziennik maszynisty, która zapowiada się naprawdę pysznie oraz dokument poświęcony primadonnie stulecia – Maria Callas. Z filmów, które prezentują wątpliwą jakość i które naszym zdaniem lepiej omijać szerokim łukiem – polski fabularyzowany dokument Gurgacz. Kapelan Wyklętych, włoskie fantasy dla młodzieży, będące wariacją na temat kina superbohaterskiego Niewidzialny chłopiec, oraz Moja miłość – opowieść o dziewczynie, która była pierwszą ofiarą masakry w Columbine High School. Jak sami widzicie – jest w czym wybierać. Tak naprawdę każdy znajdzie w ten weekend coś dla siebie i spokojnie obejrzycie coś dobrego zarówno w multipleksach, jak w kinach studyjnych. Widzimy się za tydzień – już po Oscarach.