Oznaczone tagiem: horror

Ash vs. Evil Dead 0

Wielogłosem o…: “Ash vs. Evil Dead”, sezon 1

Dwa tygodnie temu mogliśmy obejrzeć finał pierwszego sezonu Ash vs. Evil Dead – niezwykle udanej produkcji telewizji Starz. Serial, będący bezpośrednią kontynuacją kinowej serii Martwe zło, autorstwa Sama Raimiego, okazał się prawdziwą perełką i hołdem dla fanów zmagań tytułowego Asha z hordami demonów. A szereg najważniejszych nazwisk związanych z oryginałem zapewnił dobrą zabawę i nadał telewizyjnej wersji autentyczności. Swoje podsumowanie przedstawią Wam nasi redaktorzy, Michał i Hubert, którzy sami będąc fanami, rozpływają się w zachwytach nad pierwszym sezonem. Jednak nic dziwnego, w końcu to serial stworzony głównie z myślą o miłośnikach (i fanatykach) Evil Dead.

rozczarowanie 0

Głos Kultury #2: Rozczarowanie 2015 roku

Po urodzinowym i noworocznym podsumowaniu odkryć, za jakie uznaliśmy niektóre tytuły, przyszedł czas na na te, które były dla członków naszej redakcji największymi rozczarowaniami. W tym poniekąd niechlubnym, ale nie zapominajmy, że przecież subiektywnym zestawieniu, którym absolutnie nie należy się w stu procentach sugerować, znalazły się zarówno albumy muzyczne, filmy, książki, jak i gry. Co i dlaczego nie trafiło w nasze gusta w 2015 roku, mimo tego że według wszelkich znaków na niebie i ziemi powinno? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej. Ciekawi jesteśmy, cz Wy również w minionym roku czymś srogo się zawiedliście.

Spider-Man 0

Co jest grane #27

Po świątecznej oraz sylwestrowej przerwie wracamy do cyklu Co jest grane! Początek roku w polskich kinach to przeważnie czas na propozycje oscarowe, dlatego też naszym skromnym zdaniem warto w ciągu najbliższych dwóch miesięcy odłożyć nieco pieniędzy na bilety kinowe i wybrać się na więcej premier niż dotychczas. W nadchodzący weekend czekać będzie na nas siedem premier i jak to często na początku filmowego tygodnia bywa – każdy znajdzie coś dla siebie. Będzie polski film, zapowiadający się całkiem ciekawie, zobaczymy też prawdopodobnego kandydata do tegorocznych Oscarów – Joy, siódmą już część Rocky’ego z bardzo już leciwym Sylvestrem Stallonem, film familijny prosto z Norwegii, ambitne Swobodne opadanie, zapowiadający się dość przeciętnie remake filmu Na fali z 1991 roku oraz film grozy z Natalie Dormer w roli głównej. Jeśli chcecie więcej – zapraszamy do pierwszego w tym roku przeglądu piątkowych premier! 

Christine 0

Zgubne szaleństwo – Stephen King – “Christine” [recenzja]

Stephen King jest autorem, który (obok J.K. Rowling) towarzyszy mi w życiu najdłużej. Dzięki swojej rzemieślniczej pracy co roku wydaje przynajmniej jedną powieść, przez co fani mogą cieszyć się już niemal siedemdziesięcioma książkami opatrzonymi nazwiskiem King. Dotychczas przeczytałem ponad połowę ze wszystkich dostępnych na rynku tytułów, ale z Christine jakoś nigdy nie było mi po drodze. Na szczęście są audiobooki i chociaż osobiście uważam, że tych „kingowych” jest zdecydowanie za mało, to akurat omawiany dziś klasyk grozy jest jednym z tych niewielu, których nie miałem okazji wcześniej czytać. Początkowo miałem lekkie obawy – nieznany mi dotąd lektor, mroczny samochód, który zabija ludzi – na szczęście bardzo szybko okazało się, że Krzysztof Plewko-Szczerbiński jest bardzo dobry, a i fabuła to zdecydowanie coś więcej niż jeżdżący w kółko szalony samochód kierowany żądzą śmierci.

1

Krzycz mała, krzycz! – “Scream Queens”, sezon 1 [recenzja]

Z roku na rok popularność seriali telewizyjnych wzrasta, a co za tym idzie, wzrasta również sama liczba produkcji. Niedawno nowy gigant na rynku – Netflix – ogłosił, że w 2016 roku wypuści aż 31 własnych, oryginalnych seriali! 31! Jak wiadomo, znajdą się tam hity, znajdą się i twory, przy oglądaniu których widzowie z niedowierzaniem będą kręcić głowami, zadając sobie pytanie Po co ktoś to wypuścił?. Tak samo było i w tym roku, gdzie obok przebojów w stylu Mr. Robot czy Daredevil, fani historii dzielonych na odcinki zetknęli się z kilkoma zgniłymi jajami, na które nie dało się patrzeć. Są i tacy, którzy trafili na Scream Queens, serial który już z założenia miał wywołać mieszane uczucia, a twórcy zdawali sobie sprawę z tego, że niejeden widz umrze z zachwytu, inny z kolei zada sobie pytanie o sens wypuszczania na rynek czegoś takiego. Twórcami tymi byli Ryan Murphy oraz Brad Falchunk, czyli panowie odpowiedzialni za popularność serii American Horror Story. Jeszcze przed startem pilotażowego odcinka zapowiedzieli, że ich najnowsze dziecko ma być mieszanką horroru i komedii, z naciskiem na to drugie; ma być strasznie, a zarazem zabawnie i lekko. Jak wyszło? I czy Murphy i spółka wywiązali się z obietnic? Wierzcie lub nie, ale udało się!