Oznaczone tagiem: konflikt

0

Confusão – Damian Nenow, Raúl de la Fuente – “Jeszcze dzień życia” [recenzja]

Ryszard Kapuściński jest postacią niesamowitą chyba nie tylko w środowisku dziennikarskim. Samo to, że obok Stanisława Lema jest najczęściej tłumaczonym polskim pisarzem, wiele mówi o jego dorobku. Autor wielu książek i reportaży, świadek wojen domowych i konfliktów w Afryce i Azji, rewolucjonista w podejściu do literatury faktu. Jeszcze dzień życiapoświęcony rodzącej się wolnej Angoli, uważany jest za jeden z najbardziej osobistych dzieł Kapuścińskiego. Na jego podstawie postanowiono nakręcić film, ale nie film zwykły. Reportaże Ryszarda Kapuścińskiego były nowatorskie również dlatego, że oprócz umieszczania faktów, autor ozdabiał je poetyckim językiem, by czytało się je, jak dobrą powieść. Dlatego również filmowy Jeszcze dzień życia jest nowatorski – to połączenie animacji komputerowej z fragmentami rozmów z prawdziwymi osobami, które pamiętają tamte wydarzenia i samego Ricardo, jak na autora Cesarza mówili mieszkańcy Angoli. Jest to o tyle ważne, że Kapuściński we wszystkich swoich dziełach duże, obejmujące całe kraje wydarzenia opisywał właśnie z perspektywy konkretnych ludzi. To oni byli jego bohaterami i o poszukiwaniach takich bohaterów jest również ten film. Powstawał długo i jest to wspólny wysiłek Polski, Belgii, Hiszpanii, Niemiec i Węgier. Ja osobiście bardzo czekałem na Jeszcze dzień życia, bo po pierwsze wizualnie kupił mnie od pierwszego zobaczonego fragmentu, a po drugie zawsze chciałem zgłębić twórczość cesarza reportażu, a niestety poza liźnięciem nieco Cesarza w czasie studiów, nie miałem ku temu okazji. Cierpliwość była wymagana, bo  polska premiera nastąpiła dopiero pół roku (!) po światowej, ale od minionego piątku Jeszcze dzień życia można oglądać w kinach. 

fokstrot 0

Wielogłosem o…: “Fokstrot”

W świecie, w którym żyjemy, teraz, w tym momencie, toczą się setki różnych, mniejszych lub większych konfliktów zbrojnych. Takich, w których giną ludzie, a większość ofiar to bezbronni cywile. Są miejsca na ziemi, takie jak tereny Izraela i Palestyny, gdzie nigdy nie jest bezpiecznie, prawdopodobnie nigdy nie zapanuje tam pokój, a obie strony konfliktu mają niewinną krew na rękach. W izraelskiej armii obowiązkową służbę muszą odbyć wszyscy młodzi obywatele, tak mężczyźni, jak i kobiety. Reżyser filmu Fokstrot, Samuel Maoz, jako 20-latek brał udział w wojnie libańskiej w 1982 roku i to zdarzenie wydaje się kluczem do zrozumienia jego filmów. Po dwudziestu latach wrócił do tych wspomnień w dokumencie Całkowite zaćmienie, a następnie w fabularnym Libanie (2009), za którego zdobył Złotego Lwa na Festiwalu Filmowym w Wenecji. Tam postawił na brutalny realizm, pokazując wojnę z perspektywy młodej załogi czołgu, w najnowszym dziele natomiast rysuje o wiele szerszą i jednocześnie mniej jednoznaczną perspektywę. Na ile Fokstrot, objęty przez Głos Kultury patrontem medialnym, to film o żałobie, na ile dramat rodzinny, a na ile komentarz na temat bezsensowności wojny? Na te zagadnienia spróbujemy odpowiedzieć w naszym Wielogłosie. Na usta może cisnąć się jeszcze pytanie, czy ten odległy konflikt, w który uwikłane są zupełnie odmienne nam kultury, może być dla nas zrozumiały, choć tutaj odpowiedzią mogą być słowa bohatera Jarheada, innego dzieła, które naturalnie przychodzi na myśl w trakcie seansu Fokstrota: Każda wojna jest inna i każda jest taka sama.

Mordobicie 0

Odwieczny konflikt geeków – Reed Tucker – “Mordobicie. Wojna superbohaterów. Marvel kontra DC” [recenzja]

Oto dostaliśmy w nasze ręce historię odwiecznego konfliktu między dwiema największymi grupami superbohaterów. Nie chodzi tutaj jednak o umięśnione postacie w obcisłych trykotach i maskach na twarzy, lecz o innego rodzaju bohaterów – tych siedzących po drugiej stronie czwartej ściany. Rysowników mozolnie nanoszących kreski na biały papier, scenarzystów wypełniających dymki ekscytującymi słowami, inkerów nakładających warstwę tuszu na szkice i całą resztę ludzi związanych z wydawnictwem komiksowym. To właśnie dwóch największych gigantów tej branży – Marvel i DC, obecnie znanych praktycznie każdemu przeciętnemu zjadaczowi popkultury, króluje na rynku i konkuruje ze sobą już od prawie osiemdziesięciu lat (aż trudno uwierzyć, że Spider-Man czy Batman mogliby być naszymi dziadkami)! I przez cały ten czas oba wydawnictwa próbowały prześcignąć się w wyścigu, którego stawką było zdobycie serc czytelników. Burzliwą historię tego konfliktu przedstawia nam Reed Tucker w swojej książce Mordobicie. Wojna superbohaterów. Marvel kontra DC.

Planeta singli 2 0

Co jest grane #133

Kolejny tydzień, czas więc na kolejne Co jest grane. Wyraźnie widać lekką posuchę, jaka wkrada się do kin. Z poziomu mniej więcej siedmiu filmów dystrybutorzy powoli schodzą coraz niżej, tym razem proponując nam pięć nowych produkcji. Spośród nich na pewno największym zainteresowaniem cieszyć się będzie Ocean’s 8, czyli film z dobrze znanego cyklu filmów o świetnie zorganizowanych złodziejach, tym razem w wersji kobiecej. Kolejny na liście mamy horror Dziedzictwo. Hereditary; dobrze przyjętą (premierę na świecie miała już prawie rok temu) komedię W cieniu drzewa. Podobnie, jak to bywało w ostatnich tygodniach, w tym również nie zabraknie propozycji dla najmłodszych widzów, tym razem pod postacią animacji Uprowadzona księżniczka. Ostatnią nowością w tym tygodniu jest holenderski dramat Mam dość!, skierowany raczej do młodzieży. Choć wybór w tym tygodniu jest dość mały,większość produkcji, co jest bardzo dobrą informacją, będzie wartych obejrzenia. W tym tekście postaram się przybliżyć Wam nieco wszystkie propozycje, abyście mogli wybrać seans, na którym będziecie się dobrze bawić, bez wrażenia straty czasu i pieniędzy. Zapraszam do lektury.

Wojna o planetę małp 0

Co jest grane #100!

Sto lat, sto lat. Niech żyje, żyje nam! Sto lat, sto lat! Niech żyje, żyje nam! Niech mu gwiazdka pomyślności…  Ale zaraz, zaraz, jakie sto? Przecież stówa właśnie wybiła! Co prawda nie mówimy tu o stu latach, a stu wydaniach, ale okazja to do świętowania nie mała! Dlatego też wpadajcie na Głos Kultury, by przeczytać najnowsze, jubileuszowe wydanie Co jest grane! Do naszej redakcji wjechał właśnie ogromny, ociekający lukrem i bitą śmietaną tort, którego słodycz po stokroć przebija tę z pierwszych płyt Britney Spears. Balony, urodzinowe czapeczki, serpentyny, brokat; mamy wszystko i zaczynamy właśnie świętować, a Was, Drodzy Czytelnicy zapraszamy do zapoznania się z sześcioma kinowymi premierami ostatniego tygodnia lipca. Czego możecie się spodziewać? Kolejnego spotkania z pewną serią traktującą o całkiem sprytnych małpach, w filmie Wojna o Planetę małp, kociej historii rodem z Turcji czy też Charlize Theron w roli brytyjskiego szpiega w czasach Zimnej wojny. Ponadto Wilde Maus – czarna komedia, której mocno kibicujemy oraz dwie produkcje dla młodszych widzów, którzy lato spędzają w mieście. Dziękując za pierwszą (choć nie ostatnią) stówkę, redakcja Głosu Kultury życzy przyjemnej lektury (rym niezamierzony)!