Oznaczone tagiem: przyszłość

sentient 0

Premiera “Sentient” – nowej gry od 2 Pionków!

Jesienne i zimowe wieczory sprzyjają spędzaniu czasu w domowym zaciszu. A filmy i seriale nie zawsze zapewniają zapewniają taką rozrywkę w gronie rodziny lub przyjaciół, jakiej byśmy sobie życzyli. Gry planszowe to natomiast świetny pomysł na wspólną zabawę. Sentient to najnowsza pozycja od 2 Pionków, tytuł, w którym będziesz kupować roboty reprezentujące różne strefy technologii i wpinać je do swojego systemu, aby stworzyć jak najlepszy układ!

Jutro należy do kotów 0

Miaupokalipsa – Bernard Werber – “Jutro należy do kotów” [recenzja]

W najpopularniejszych utworach postapokaliptycznych głównym zmartwieniem jest to, jak z nagłym upadkiem dotychczas znanego świata poradzą sobie ludzie. I jest to w jakiś sposób zrozumiałe, chociaż niektórzy idą o krok dalej, skupiając się nie tylko na człowieku, ale również jego najbliższym otoczeniu. I o ile wątki zwierząt się w książkach czy filmach pojawiają, to z reguły dominujące nie są. Bernard Werber w powieści Jutro należy do kotów postanowił sprawdzić, jakby to było, gdyby koniec świata nadszedł w chwili, gdy nasz ulubiony kot właśnie przeciąga się na swoim ulubionym miejscu. Hmmm, a co by było, gdyby to ten sam kot opowiadał historię apokalipsy?

Zwycięstwo albo śmierć 0

Jak (prze)żyć? – Robert J. Szmidt – “Zwycięstwo albo śmierć” [recenzja]

Myślę, że mogę sobie pozwolić na generalizację – wydaje mi się, że każdy miłośnik sztuki rozrywkowej – niezależnie czy mowa o książce, filmie, grze itd. – obawia się nieuniknionego końca ulubionej opowieści. Oczywiście czekamy na wielki finał z wypiekami na twarzy, bo chcemy przecież wiedzieć, jak to wszystko się skończy; wtedy też jednak zakradają się dwa demony: Nostalgia i Niepokój. Ten pierwszy odpowiada za poczucie, że kończy się wspaniała przygoda, do której przyjdzie nam powracać tylko we wspomnieniach (czy też przy drugiej czy kolejnej lekturze – ale wiemy, że to już nie to samo). Drugi z braci N to nieprzyjemne wiercenie w brzuchu szepczące do ucha wątpliwości, czy finał spełni nasze oczekiwania. Kilkutomowe wydawnictwa mają przechlapane, bo przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia, a jak nadmuchany przez autora balonik pęknie, pozostawiając po sobie nieprzyjemny smrodek, to każdy wie, czym to się kończy. Opowiadam o tym wszystkim, bo rozpoczynając finałowe Zwycięstwo albo śmierć, miałem demony N na swoich barkach, wiedząc, że to już koniec.

observer 0

Retrofuturystyczna groza – “Observer” [recenzja]

Jest rok 2084, świat po wielkiej wojnie popadł w mroczny, cyberpunkowy klimat, a jednym z największych mocarstw, które ostały się po konflikcie, jest Piąta Rzeczpospolita Polska, jednak faktyczną władzę nad ludźmi sprawuje potężna korporacja Chiron. W tę ponurą historię wprowadza nas łagodny i tak bardzo znajomy głos Rutgera Hauera, który użycza swojego wizerunku tytułowemu Observerowi. Daniel Lazarski, którego poczynaniami przyjdzie nam kierować, jest policjantem pełniącym specjalną funkcję, powstałą na potrzeby nowego świata. Jego zawód polega na podłączaniu się pod cudze umysły i hakowanie ich snów i wspomnień – jest to dość przydatna zdolność Observerów, którzy w ten sposób mogą szybko rozpracować większość przestępstw, lecz jednocześnie stają się społecznymi pariasami, budząc powszechny lęk wśród ludzi.

paper girls 0

Dzieciństwo się skończyło – Vaughan, Chiang, Wilson, Fletcher – “Paper Girls 3” [recenzja]

Dorastanie to nie jest najłatwiejsza rzecz na świecie. Wiadomo – wszystko zależy także od tego, w jakich warunkach to dorastanie przebiega, w jakim świecie, w jakich czasach i jakimi ludźmi jesteśmy wtedy otoczeni. Zawsze jednak okres ten, kiedy nie-dziecko i nie-dorosły musi zmagać się ze zmianami, jakie w nim zachodzą i jakie zachodzą w otoczeniu, względem niego, jest charakterystyczny i bywa barwny. Nic więc dziwnego, że tak często po tę tematykę sięgają twórcy wszelkich dzieł kultury, takich jak książki, filmy, seriale czy właśnie omawiane dzisiaj – komiksy. Seria Paper Girls, choć fantastyczna w swym gatunku i można, czytając ją, być świadkiem niesamowitych wydarzeń, przygód i obserwować stworzenia, a także mechanizmy nie z tej ziemi – jest przede wszystkim opowieścią właśnie o dorastaniu; o dojrzewaniu do niektórych wniosków i spraw, o dorośnięciu do pewnych decyzji i postanowień. Do zmierzenia się z niektórymi sprawami. Nie inaczej rzecz ma się w tomie trzecim, który kontynuuję tę problematykę zarówno w przenosi, jak i całkiem dosłownie.