Książki,Recenzje

Prawda uwolniona z mroku – Diane Setterfield – „Trzynasta opowieść” [recenzja]

Każdy z nas ma tajemnice. Każdy z nas chce pozostawić po sobie jakiś ślad – cząstkę, która będzie przypominała o naszym istnieniu potomnym. Wokół niektórych ludzi już za życia krążą legendy, wymyślone historie, które powtarzane z ust do ust urastają do niebotycznych rozmiarów. Czasem jest to zabieg celowy. Podbija ciekawość, rodzi domysły, skrzętnie skrywa niewygodne prawdy, a uwypukla nic nieznaczące fakty. Gwiazdy, Sławy – to one znają doskonale te działania z autopsji. Karmią się krążącymi wokół nich plotkami, epatują żądzą bycia na piedestale, często prowokując, zmyślając i drażniąc swoich fanów. Takie zachowanie nie było obce pewnej  wielce poczytnej autorce książek  – Vidzie Winter. Kobiecie, która do perfekcji opanowała triki i sztuczki, doprowadzając do szewskiej pasji swoich wielbicieli. Jednak życie jest kruche, a najistotniejsze się wtedy wydaje to, co po nas pozostaje. Do takich wniosków doszła pod koniec swojego życia Vida. I w tym miejscu zaczyna się historia opisana w książce Trzynasta opowieść.

Historia niezwykłej miłości sióstr, której nic nie jest w stanie zniszczyć – jest niczym taran, kiedy grozi jej niebezpieczeństwo lub opoka, w trudnych i smutnych momentach. Lecz cóż ona by znaczyła bez spisania?

Vida Winter  w tajemniczym liście zleca opisanie swojej biografii Margaret Lea. Młoda kobieta nie rozumie, dlaczego tak sławna pisarka zdecydowała się opowiedzieć właśnie jej swoją prawdziwą historię. Do momentu, kiedy trafia na jedno zdanie „Opowiem Ci historię o bliźniaczkach”, które otwiera w Margaret nieznane dotąd pokłady miłości.

Początkowo współpraca między kobietami przebiega nieufnie. Badają się wzajemnie, nie mogąc wypracować zaufania. Jednak historia snuta przez Panią Winter bez granic wciąga i pasjonuje Margaret. Postaci, miejsca, relacje, emocje im towarzyszące bez reszty pochłaniają młodą kobietę. Totalnie jej się nie dziwię. Czytając o kolejnych losach mieszkańców posiadłości Angelfield, trudno mi było się oderwać od tej książki.

Nieśpieszne tempo akcji ma swój urok, ponieważ pozwala w pełni delektować się treścią. Opowieść Diane Setterfield z niezwykłą precyzją i sprytem meandruje między historią sióstr a zakazaną miłością, szaleństwem, tajemnicami i mrokiem duszy. Światowej sławy pisarka Vida stopniowo odkrywa przed słuchaczami, kto jest kim  i jaka jest rola poszczególnych postaci w tej opowieści.  Towarzyszka tej podróży, Margaret, stopniowo poznaje także swoją wypartą z pamięci historię. Dowiaduje się, czemu i za kim tęskniła przez całe swoje życie.

Trzynasta opowieść jest niewątpliwie książką, która zostanie ze mną na dłużej. Fabuła jest skonstruowana w bardzo ciekawy sposób, bo zakończenie dokładnie wyjaśnia z pozoru nieznaczące elementy. Układanka staje się jasna i przejrzysta, a motywy Pani Winter zrozumiałe. Postacie wykreowane przez Diane Setterfield  są podobne do każdego z nas – posiadają dobre i złe cechy charakteru. Czasem popełniają błędy, kochają zbyt mocno nieodpowiednie osoby, starając się pomóc, niezamierzenie szkodzą. Zmagają się ze śmiercią najbliższych, nie radzą sobie z emocjami. Szukają siebie, gubiąc kontakt z rzeczywistością.

Książka ta jest napisana w sposób zrozumiały dla każdego, nie ma w niej specjalistycznych pojęć czy archaizmów. Warto podkreślić także jej walory estetyczne – szlachetne złoto i zieleń idealnie podkreślają piękno historii opisanej wewnątrz. Drzewo (najprawdopodobniej genealogiczne, co ma podkreślić fakt, że jest to książka o więzach, korzeniach pewnego rodu) na okładce przykuwa uwagę. Tasiemkowa zakładka nadaje całości szlachetności.

Dotychczas nie spotkałam się z podobnymi wątkami, pojawiającymi się w innych dziełach. Tym bardziej Trzynasta opowieść staje się powieścią wyjątkową, a nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że wybitną. Polecam ją wszystkim osobom, które potrafią się delektować stopniowym budowaniem napięcia, mrocznym klimatem, odkrywaniem tajemnic oraz lubią utożsamiać się z głównymi bohaterami.

Fot.: Wydawnictwo Albatros


Przeczytaj także:

Recenzja książki Rebeka

Podobne wpisy:

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *