Książki,Recenzje

Umiejętny miks – Naomi Novik – “Wybrana” [recenzja]

Wybrana
Wybrana

Naomi Novik to amerykańska pisarka polskiego pochodzenia, której międzynarodową sławę przysporzył cykl Temeraire będący połączeniem powieści historycznej z fantasy ze smokami w roli głównej. Saga liczy sobie w tym momencie osiem tomów, ale zapowiedziano już następny. I chociaż swoją przygodę z pisarką zacząłem właśnie od Smoka Jego Królewskiej Mości, tym razem chciałbym napisać słów kilka o jedynej – jak dotąd – powieści pani Novik, która nie jest częścią żadnego cyklu, czyli o dziele zatytułowanym Wybrana, która osadzona została bardzo silnie w realiach słowiańskich. Wszyscy fani twórczości Naomi Novik oraz Polacy, dla których wykorzystane przez pisarkę mity i legendy są chlebem powszednim, z pewnością będą skakać z radości, ponieważ całkiem niedawno autorka odebrała Nagrodę Nebula dla najlepszej powieści!

Wybrana opowiada o losach młodej, siedemnastoletniej dziewczyny imieniem Agnieszka, mieszkanki wioski Dwornik w królestwie Polnii.  Raz na dziesięć lat wioskę Agnieszki odwiedza Smok, który spośród młodych dziewczyn wybiera jedną, która będzie mu służyć. Tym razem wszyscy są pewni, że wybraną zostanie przyjaciółka Agnieszki – Kasia, która jest zaradną, piękną i przygotowaną emocjonalnie na wybór Smoka dziewczyną. Jednak Smok – czarodziej zamieszkujący wieżę położoną nieopodal Dwornika, postanawia, że Agnieszka będzie jego Wybraną. Zrozpaczona młoda kobieta czuje, że jej świat właśnie się skończył i nie czeka jej już nic dobrego. Wkrótce odkrywa jednak, że ma w sobie moc, która może przyczynić się do czegoś dobrego, a Smok decydując się właśnie na nią, doskonale wiedział, co robi…

Powieść Naomi Novik zaskakuje czytelnika w kilku fragmentach, co jakiś czas ewoluując i zmieniając się na lepsze. Prosta i posiadająca z pozoru niewielki potencjał historia dla nastolatków szybko zmienia się w mroczną, pełną magii i pradawnych wierzeń baśń dla dorosłych. Główną osią nagrodzonego Nebulą dzieła jest jednak relacja Smoka oraz Agnieszki i ich późniejsza walka z Borem – niesprecyzowanym bytem, prędzej czymś na kształt ogólnego źródła zła niż wybitnie uzdolnionej, acz przesiąkniętej złem jednostki. I trzeba przyznać – w ogólnym rozrachunku wyszło to autorce bardzo dobrze.

Nie wiem, czy jest to tylko moje skojarzenie, ale relacja Agnieszki i Smoka czerpie garściami z historii Pięknej i Bestii. On jest poukładanym, odznaczającym się perfekcjonizmem czarodziejem, który nie przepada za towarzystwem ludzi. W dodatku gdzieś zatracił zdolność do czystej, niekontrolowanej radości z życia. Jego codzienność wypełniają schematy i ściśle zaplanowany grafik, a sytuacji losowych stara się unikać niczym ognia. Ona z kolei jest roztrzepaną bałaganiarą, która swoją ciekawską naturą oraz stawianiem działania nad myślenie potrafi wplątać się w niejedną kabałę. Ich wspólne docieranie się stanowić będzie pyszny kąsek Wybranej i rozdziały temu poświęcone cenię sobie najwyżej. Naomi Novik znalazła też miejsce dla wątku miłosnego i szczerze przyznam, że o ile ogólnie jestem takim upychaniem miłości tam, gdzie nie jest ona konieczna, raczej zniesmaczony, tak tutaj wyszło to intrygująco i nawet uważam, że było to fabularnie potrzebne.

Wybrana to powieść, w której niezwykle istotnym elementem świata przedstawionego jest magia. Autorka ciekawie podeszła do tego zagadnienia – nie mamy tutaj machania różdżkami bądź niewiadomo jak skomplikowanych systemów stosowania czarów. Są za to stare, dobre księgi, z których magowie czerpią wiedzę praktycznie każdego dnia, ucząc się i powtarzając zaklęcia, wciąż próbując, eksperymentując, zmieniając intonację, wymowę oraz melodyjność poszczególnych słów. Objawieniem w tym przypadku stała się Agnieszka, która z nieudolnej i nieokiełznanej dziewczyny stopniowo zmieniła się w wykazującą olbrzymi potencjał czarodziejkę, która – niczym pradawna Baba Jaga – korzysta ze swojej mocy bardziej za pomocą intuicji oraz życia w zgodzie z naturą aniżeli z pocenia się nad opasłymi tomami zaklęć i dbania o poprawność wypowiadania czarów. Agnieszka wprowadzała swoim podejściem do magii we wściekłość Smoka – oraz znacznie później innych czarodziejów – który początkowo nie potrafił zrozumieć fenomenu dziewczyny, która po kilku miesiącach nauki potrafiła niekiedy dokonywać z nią rzeczy, których on po wielu latach studiów nie był w stanie nawet przyswoić.

Dwie najważniejsze postaci w powieści Wybrana – a więc Smok i Agnieszka – są wykreowane bardzo dobrze i zapamiętuje się je na długi czas. To niewątpliwie spory plus tej historii. Problemem jest jednak drugi plan, bowiem większość z istotniejszych bohaterów ma intrygujące momenty na kartach książki, ale jako całość gdzieś giną w morzu zdarzeń, zacierając się w pamięci po stosunkowo krótkim czasie. Szkoda, ponieważ taka Kasia lub Książę Marek to postaci dobre, ale którym odrobinę zabrakło, by wywołać jakieś większe emocje w odbiorcy.

Omawiając Wybraną, nie sposób nie wspomnieć o głównym antagoniście, jakim jest Bór. To enigmatyczny byt, rodzaj energii, istoty wyższej, która jest w stanie sprawować kontrolę nad szkaradnymi bestiami, które sieją popłoch wśród mieszkańców miast oraz wiosek Polnii i sąsiadującej z nią Rusji. Bór jest niczym nowotwór, który stopniowo, acz zauważalnie, niszczy wszystko, obejmując coraz większe połacie terenu, za nic mając rangę danego mieszkańca w hierarchii społecznej, rejon geograficzny czy plany człowieka. Starcia z Borem są fenomenalne i te fragmenty Wybranej z ręką na sercu zaklasyfikowałbym jako dark fantasy pełną gębą. Jest ciężko, mrocznie, gęsto od akcji, a kolejne wydarzenia – mimo wiedzy, że Agnieszka jako główna bohaterka z pewnością przeżyje – napawają trwogą.

Wybrana to może nie jest odkrycie literatury fantasy, ale z pewnością jedna z lepszych powieści tego gatunku, które przyszło mi czytać w ostatnich latach. Gdzieś w pewnych momentach kojarzyła mi się z Czerwonym Rycerzem Milesa Camerona i mimo wielu różnic między tymi powieściami, w ostatecznym porównaniu znacznie wyżej stawiam dzieło Naomi Novik. Z tego, co mi wiadomo – kontynuacji nie będzie. I myślę, że to dobrze. Ten świat ma do zaoferowania na tyle dużo na łamach jednej powieści, że nie potrzeba mu dodawać kolejnych wątków. Ja sam zresztą uważam historię za zamkniętą, a ewentualne dalsze wątki można sobie (ale nie trzeba) tylko dopowiedzieć. Paradoksalnie nie chciałbym również obejrzeć ekranizacji, gdyż zwyczajnie wątpię w umiejętność dobrego przeniesienia opowieści zawartej w Wybranej na ekran telewizyjny bądź kinowy. Zostawmy Agnieszkę, Smoka i Bór w naszej wyobraźni.

Fot.: Rebis

[buybox-widget category=”book” name=”Wybrana” info=”Naomi Novik”]

Podobne wpisy:

Redaktor naczelny oraz współzałożyciel portalu Głos Kultury. Twórca artykułów nazywanych "Wielogłos". Prowadzący cykl "Aktualnie na słuchawkach". Wielbiciel kina, który od widowiskowych efektów specjalnych woli spektakularne aktorstwo, a w sztuce filmowej szuka przede wszystkim emocji. Koneser audiobooków. Stan Eminema. Kontakt: redakcja@gloskultury.pl lub czarnepioro@gmail.com

Komentarze: 1

  1. Krzysztof Lewandowski 2 czerwca, 2016 at 16:09 Odpowiedz

    Mam trochę odmienną opinię ;) Konkluzja jest podobna – książka prezentuje się naprawdę dobrze, ale mnie np. wątek miłosny wydał się niepotrzebny. Dużo lepsze były relacje między bohaterami jako mentora i uczennicy. Poza tym sama zmiana – przejście właśnie do bardziej intymnych stosunków – wypadła zbyt nagle i niekorzystnie odbiła się choćby na Smoku, który do tej pory był tajemniczy i intrygujący. Postacie wyszły nieco zbyt szablonowo, a powieść im bliżej mety się znajdowała, tym budziła mniejsze zainteresowanie. Zakończenie mi się nie spodobało.

    Ale przez większość czasu “Wybraną” czytało się przyjemnie. Konstrukcja mrocznego świata, słowiański klimat oraz potężny wróg czynią tę książkę całkiem dobrą. Też wyżej ją stawiam od “Czerwonego Rycerza”, lecz z kolei obie moim zdaniem ustępują “Idź i czekaj mrozów” :)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *