VHS Nostalgia #3: “Amerykański Ninja” (1985)

VHS Nostalgia

W tym miesiącu po raz kolejny odpalamy zakurzony magnetowid i wrzucamy kasetę VHS z filmem Amerykański Ninja z 1985 roku (na polskich giełdach kaset video znanym też jako Amerykański Wojownik). Ten obraz w reżyserii Sama Firstenberga to klasyczne kino akcji klasy B, już nie aż tak hitowe i kasowe jak Commando czy Cobra, o których pisałem wcześniej, mimo wszystko jednak był to kawał solidnego akcyjniaka z kultową muzyką Michaela Linna (ach, te orientalne nuty). No i przede wszystkim temat ninja – to przecież był prawdziwy szał wśród dzieciaków z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, a wszystkie filmy, w których występowali ci tajemniczy, zamaskowani wojownicy prosto z Japonii, łykało się bez popijania. Niech pierwszy rzuci gwiazdką shuriken ten, kto nie miał przebrania ninja na balu maskowym (ja miałem!). A tutaj dodatkowo w roli ninja występował Amerykanin – czyli ktoś, z kim siłą rzeczy mogliśmy się jeszcze bardziej identyfikować – aktor o swojsko brzmiącym nazwisku: Michael Dudikoff (dla którego była to pierwsza większa i główna rola).

Dudikoff co prawda nie grzeszył talentem aktorskim, ale akurat rola małomównego Joego nie była zbyt wymagająca. Miała to być dla niego przepustka do pierwszej ligi kina akcji, nic z tego jednak nie wyszło. Poza powtórzeniem tej samej roli w drugiej i czwartej części swojego największego hitu (aktor odpuścił część trzecią, zapewne nie chcąc zostać zaszufladkowanym, powrócił jednak w czwórce, bo jednak okazało się, że nie stać go na bycie wybrednym), kariera aktorska Dudikoffa nie nabrała zbyt wielkiego rozpędu i mimo że gra w filmach do dzisiaj, to są to albo niszowe produkcje klasy B i C (tytuły pokroju Navy Seals kontra Zombie), albo role trzecio- i czwartoplanowe (często nawet niewymienione w czołówce). Polscy widzowie, oprócz Amerykańskiego Ninja, zapewne pamiętają go jeszcze z serialu Cobra wyświetlanego w latach 90. na Polsacie (niemającego nic wspólnego z filmem ze Stallonem).

Dość już jednak tego wstępu. Czas wrzucić kasetę i wcisnąć play.

Film zaczyna się dość spokojnie. Obserwujemy życie w amerykańskiej bazie wojskowej na Filipinach. Żołnierze grają w zośkę, a jeden z nich – nasz główny bohater – przygląda się temu z boku. Od razu widać, że to outsider, nie reaguje na zaczepki kolegów, nie odzywa się ani słowem, tylko ze stoickim spokojem wszystko obserwuje.

Wchodzą napisy początkowe – Amerykański Ninja, w rolach głównych: Michael Dudikoff.

Niedługo potem Dudikoff wyrusza wraz z konwojem ciężarówek na trasę, której celu, póki co, nie znamy. Wraz z nimi jedzie córka dowódcy jednostki (Judie Aronson) – pułkownika Hickocka (Guich Koock), oddana pod opiekę sierżanta Rinaldo (granego przez Johna LaMottę – znanego lepiej jako Trevor Ochmonek z serialu ALF, dlatego też w dalszej części tekstu będę odnosił się do niego jako sierżant Ochmonek). Konwój trafia na zasadzkę i robi się gorąco. Dziewczyna próbuje uciec, a Dudikoff rzuca się na przeciwników, wykazując niezwykłe umiejętności walki. Z krzaków powyżej drogi, całe zdarzenie obserwuje tajemniczy ninja z czarną gwiazdą wytatuowaną na policzku (Tadashi Yamashita).

Akcja bandytów zaczyna coraz bardziej przypominać porażkę, kiedy Dudikoff po raz kolejny pokazuje swoje zdolności i doprowadza do wypadku jednej z porwanych ciężarówek.

Bohater dostaje się na dach ciężarówki i za pomocą dobrze rozkręconego łańcucha łapie kierownicę, wywracając pojazd.

Czarna Gwiazda jest wkurzony i do akcji wkraczają jego oddziały ninja, unieszkodliwiając po kolei żołnierzy (poza, oczywiście, naszym bohaterem).

Ninja łapią córkę pułkownika, lecz Dudikoff znowu im przeszkadza, zatrzymując wystrzeloną z łuku strzałę za pomocą łopaty.

Bohater pokazuje tym samym Czarnej Gwieździe, że nie zadziera z byle kim. Chyba nawet trochę mu zaimponował. Gwiazda przypiera do muru sierżanta Ochmonka, pytając, kim jest ten żołnierz. Sierżant odpowiada, że nie wie, to jakiś nowy rekrut. Gwiazda stwierdza tylko, że:

Posiadł wielką moc.

Dudikoff, wraz z dziewczyną, uciekają do lasu. W ślad za nimi podążają ninja. Dziewczyna jest trochę pyskata i chyba nie do końca zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Zgrywa wielką paniusię z miasta, Dudikoff jednak ze stoickim spokojem i w milczeniu odrywa jej obcasy od butów i rozdziera spódnicę, przerabiając ją na prowizoryczne szorty – wszystko po to, aby ułatwić im ucieczkę, taki już z niego pan praktyczny. W końcu oboje docierają do brzegu rzeki i Dudikoff praktycznie zmusza paniusię do skoku do wody. Dzięki temu udaje im się zgubić pościg. Czarna Gwiazda rezygnuje i odjeżdża z porwanymi ciężarówkami. Tymczasem nasza para wychodzi przemoczona na brzeg. Dziewczyna oczywiście marudzi, a Dudikoff wypowiada swoją pierwszą kwestię w tym filmie, pytając, czy nic jej się nie stało. A skoro już coś powiedział, to teraz już zaczął być rozmowny. Para suszy swoje ubrania na gałęziach, a dziewczynie coraz bardziej się podoba ta sytuacja (i nie ma z tym nic wspólnego widok wysportowanej, gołej klaty Dudikoffa, nic a nic!). W końcu dowiadujemy się też, jak ma na imię nasz bohater!

– Nawet nie wiem jak masz na imię.

– Joe.

– Tylko tyle?

– Mów mi Joe.

– Dobrze Joe.

Tymczasem w bazie pułkownik rozstawia swoich podwładnych po kątach, martwiąc się o swoją córkę (która, jak również dopiero teraz się dowiadujemy, nazywa się Patricia). Z jego dialogu z sierżantem Ochmonkiem wynika, że cały napad był zaplanowany i nie był to pierwszy taki przypadek, z tym że wcześniej nikt nie zginął, a teraz mają czterech martwych żołnierzy. Sierżant odpowiada, że wszystko poszłoby gładko, gdyby nowy rekrut się nie wtrącił i nie odstawiał Johna Wayne’a. Jednym zdaniem – zawiązuje nam się jakaś gruba afera korupcyjna! Jeden z żołnierzy – kapral Jackson (Steve James) – informuje pułkownika, że była to robota „rycerzy ninja”.

Ci cholerni rycerze ninja, mnożą się jak karaluchy…

Tymczasem, w innym miejscu, od tajemniczego biznesmena Ortegi (Don Stewart), burę zbiera też Czarna Gwiazda, który pozwolił wymknąć się ciężarówce z najcenniejszym ładunkiem. Wkurzony Gwiazda odpowiada, że przeszkodził im „amerykański ninja”. Ortega nie chcąc ryzykować, każe pozbyć się Amerykanina za wszelką cenę.

Joe, wraz z Patricią wracają do miasta, zaliczając nieco niezręczne pożegnanie, zakończone małym flirtem i całusem w policzek. Następnie widzimy Joego w biurze pułkownika, zbierającego zupełnie niezasłużony ochrzan, zakończony groźbą sądu polowego. Przy okazji dowiadujemy się, że Joe to sierota, a jego pochodzenie, miejsce urodzenia i krewni to same niewiadome, a sam Joe miał już w przeszłości kłopoty z prawem (ostatnim razem sędzia dał mu wybór – więzienie albo wojsko, co wyjaśnia też, skąd właściwie się tutaj wziął).

Joe wraca do swojej kwatery i spotyka się z szykanami kolegów, którzy obwiniają go o śmierć czterech żołnierzy. Joe zalicza krótką retrospekcję, widząc siebie jako młodego chłopca, pobierającego nauki sztuk walki u jakiegoś japońskiego żołnierza.

Podwójna ekspozycja – klasyka retrospekcji.

Akcja przenosi się do posiadłości Ortegi, który przyjmuje właśnie ważnego interesanta. Ortega oprowadza go po swoich włościach, prezentując między innymi imponujący ogród, którym zajmuje się starszy pan – mistrz ogrodnictwa Shinyuki (John Fujioka), który okazuje się tym samym Japończykiem, którego przed chwilą oglądaliśmy w retrospekcji Joego.

Ortega pokazuje też klientowi swój wielki plac ćwiczeń, na którym trenują ninja, noszący kostiumy we wszystkich kolorach tęczy (co zapewne oznacza poziom wtajemniczenia). Oprócz klasycznych czarnych ninja, są tutaj jeszcze ninja żółci, czerwoni, pomarańczowi, a nawet zieloni i niebiescy!

To po prostu taka duża plansza do gry w Chińczyka.

Ortega informuje swojego gościa, że to jego prywatna armia, zapewniająca ochronę ich dostawom. Pokaz skuteczności daje też sam Czarna Gwiazda, który jest tam kimś w rodzaju mistrza ninja. Ostatecznie Ortega dobija interes z klientem.

Tymczasem w bazie, Jackson na oczach kolegów zaczepia Joego. Obaj panowie wdają się w bójkę, którą oczywiście wygrywa Dudikoff (trochę się przy tym popisując – zakładając wiadro na głowę i tego typu rzeczy). Joe imponuje tym samym Jacksonowi i ten podaje mu rękę, uznając Joego za równego chłopa.

Nieco później Jackson wypytuje swojego nowego kolegę o jego przeszłość i gdzie się nauczył tak walczyć. Z początku oporny Joe niechętnie mówi o sobie, ale ostateczni się przełamuje i przyznaje, że nie wie, gdzie nauczył się sztuk walki, gdyż parę lat temu stracił pamięć i nie przypomina sobie nic ze swojego dzieciństwa. Jackson próbuje namówić Joego do wspólnego udziału w walkach za pieniądze, lecz w międzyczasie w zasięgu wzroku pojawia się Patricia. Ich spojrzenia się spotykają i coś wyraźnie iskrzy między tą dwójką. Patricia następnie wymyśla zgrabny fortel, aby doprowadzić do spotkania z Joem. W tym celu Joe musi opuścić bazę tak, aby nikt go nie widział. Do tego celu używa pożyczonego od Jacksona czerwonego motocykla.

Tutaj następuje charakterystyczna scena, kiedy Joe na ścigaczu przeskakuje przez płot i jedzie na randkę.

Następnie mamy trochę sielankowych widoków – wspólna jazda na motocyklu czy romantyczna kolacja w restauracji, podczas której niefortunnie zauważa go sierżant Ochmonek, będący tam na spotkaniu z Ortegą. Ten drugi, po przyjrzeniu się Joemu, rozkazuje go zabić jak najszybciej.

Po udanym wieczorze Joe odwozi Patricię do domu i jak można się było spodziewać, oboje kończą w łóżku. Następnego dnia Ochmonek ochrzania Joego i w ramach reprymendy, rozkazuje mu zawieźć towar do magazynu w porcie – co oczywiście jest zasadzką na naszego bohatera, który ma zginąć w trakcie tej misji. W magazynie bowiem czeka już na niego kilku ninja!

Dudikoff nie sprzeda jednak swojej skóry tak łatwo i nie wysilając się zbytnio, rozprawia się z przeciwnikami. To tyle, jeśli chodzi o mit o bezszelestnych i elitarnych zabójcach, bowiem całą ich grupę Michael Dudikoff rozgramia w iście spektakularny sposób. Lecz w czasie, kiedy Joe walczy z ninja, bandyci porywają jego ciężarówkę. Joe rusza w pościg na zdobycznym skuterze, jednak pechowo wpada pod koła tejże ciężarówki. Bandzior kierujący pojazdem, przekonany, że przejechał Joego i pozbył się go na dobre, wraca zadowolony do swojej bazy, czyli posiadłości Ortegi. Nasz bohater jednak wcale nie zginął (a to zaskoczenie!), tylko po prostu ukrył się pod ciężarówką, chcąc sprawdzić, o co tu tak naprawdę chodzi. Dowiaduje się prawdy o Ortedze oraz czym właściwie jest towar, na którym tak bardzo mu zależy. Na pace ciężarówki znajdują się skrzynie z wojskową bronią.

Zauważony i ścigany przez ninja Joe ucieka do lasu, tam pomaga mu się ukryć ogrodnik Ortegi, Shinyuki, czyli tajemniczy Japończyk, który kiedyś szkolił Joego, czego ten w ogóle nie pamięta.

Joe wraca do bazy, gdzie zostaje aresztowany. Sierżant Ochmonek próbuje wrobić Joego w kradzież broni, jednak kapral Jackson nie może w to uwierzyć. Z pomocą Patricii próbuje przekonać pułkownika o niewinności Joego, nie wiedzą jednak, że dowódca siedzi w tym wszystkim po same uszy.

Tymczasem u Ortegi, Czarna Gwiazda obiecuje osobiście zająć się problemem amerykańskiego ninja. Rozmowie przysłuchuje się ogrodnik, który, jak wiemy, jest po stronie Joego. Później, pod osłoną nocy, Czarna Gwiazda wkrada się do aresztu, gdzie zamknięty jest Joe. Zabija strażników i za pomocą magii ninja wdziera się do celi naszego bohatera. Ten jednak go przechytrza! Kiedy Gwiazda wbija ostrze w postać leżącą na pryczy, okazuje się, że to tylko poduszki przykryte kocem, podczas gdy Joe ukrył się w kibelku. W drzwiach celi pojawia się jeszcze jeden strażnik i kiedy Gwiazda jest nim zajęty, Joemu udaje się wydostać z pomieszczenia. Rozpoczyna się zabawa w kotka i myszkę, Gwiazda ściga Joego i ściera się z nim w pojedynku, lecz Dudikoff dorównuje mu zdolnościami, jest to więc wyrównana walka. Pojedynek przerywają żandarmi i oboje walczących ucieka w przeciwnych kierunkach, znikając w lesie.

Joe szuka pomocy u Jacksona, twierdząc, że pułkownik coś knuje. Kapral zgadza się pomóc koledze i razem z Patricią przekonują Joego, żeby jednak zaufał ojcu dziewczyny. Wszystko wydaje się iść po ich myśli, jednak pułkownik po raz kolejny aresztuje Joego. A przynajmniej próbuje, Joe bowiem ucieka i porywa jeepa. Rozpoczyna się pościg, w trakcie którego sierżant Ochmonek pokazuje, że kompletnie nie potrafi strzelać z pistoletu, a ostatecznie wpakowuje się jeepem w drzewo i jego pojazd eksploduje, zamieniając się w kulę ognia (bo przecież samochody zawsze tak się zachowują, jak uderzą w drzewo).

Raqueeeeel!

Pułkownik spotyka się z Ortegą i razem próbują coś ustalić. Pułkownik próbuje się wycofać z ich układu, jednak w międzyczasie Czarna Gwiazda porywa Patricię, tym samym dając Ortedze przewagę. Ten bowiem szantażem zmusza pułkownika do współpracy.

Joe śledzi Ortegę do jego posiadłości, gdzie spotyka swojego dawnego mistrza, Shinyukiego. Ogrodnik przywraca mu pamięć i okazuje się, że znalazł chłopca porzuconego w lesie, nazwał go Joe i nauczył sztuk walki oraz wszystkiego, co sam potrafił. Lecz później rozdzielił ich wybuch, który był przyczyną amnezji Joego.

Mistrz i uczeń przywdziewają stroje ninja i Shinyuki udziela Joemu ostatniej lekcji. Mówi, że Joe musi walczyć z Czarną Gwiazdą, który zstąpił na ścieżkę zła, on sam jednak powinien przestrzegać kodeksu bushido.

Starszy pan, jak na ogrodnika, zgromadził całkiem niezły arsenał.

Teraz została już tylko finałowa walka. Joe, już jako prawdziwy Amerykański Ninja, przerywa transakcję Ortegi z klientem i rozpoczyna się ostateczna rozgrywka.

Ortega grozi zabiciem Patricii, jeśli Joe się nie podda i wywiązuje się walka z armią ninja, w trakcie której Joemu pomaga jego dawny mistrz. We dwójkę eliminują przeciwników jednego za drugim, do akcji wkracza więc Czarna Gwiazda, który ciska nożem w Joego. Cios przejmuje na siebie Shinyuki, który poświęca życie, ratując swojego ucznia. W chwilę później przybywa kawaleria w postaci amerykańskich żołnierzy, pod dowództwem pułkownika i kaprala Jacksona, którzy zajmują się pozostałymi złolami, w czasie kiedy Joe walczy z Czarną Gwiazdą.

Jako że jest to zdecydowanie finałowy boss, nie może być za łatwo. Skubaniec ma nawet laser w rękawicy! Amerykański Ninja jednak okazuje się lepszy i zabija Czarną Gwiazdę, wbijając mu miecz w brzuch.

Czarna Gwiazda Śmierci.

W międzyczasie Ortega próbuje uciec helikopterem, biorąc Patricię jako zakładniczkę (wcześniej strzelając do jej ojca). Joe jednak uczepia się helikoptera i ratuje Patricię, wyciągając ją z maszyny, która jeszcze nie zdążyła się wznieść, dając tym samym czysty strzał Jacksonowi, który dorwał skądś bazookę! Helikopter z Ortegą na pokładzie zmienia się w kulę ognia, a Joe ratuje dziewczynę i zostaje bohaterem.

Wchodzą napisy końcowe, w trakcie których obserwujemy odjazd kamery, filmującej z góry luksusowy kompleks willowy, w którym mieszkał Ortega. Towarzysząca temu muzyka sprawia, że cała ta sekwencja wygląda niczym czołówka Dynastii.

Dziękuję za uwagę.

Michael Dudikoff jako Blake Carrington


Amerykański Ninja

Tytuł: Amerykański Ninja

Tytuł oryginalny: American Ninja

Reżyseria: Sam Firstenberg

Scenariusz: Paul De Mielche

Gatunek: Akcja

Rok produkcji: 1985

W rolach głównych: Michael Dudikoff, Steve James, Judie Aronson, John Fujioka, John LaMotta, Tadashi Yamashita

Ocena: 5/10

 

 

 

Original American Ninja Trailer

Fot.: Cannon Films

Miłośnik lat 80., komiksów Marvela, horrorów i kina klasy B, które jest tak złe, że aż dobre. Odpowiedzialny za sprawy techniczne związane z Głosem Kultury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *