Nomadzi. Długa podróż do domu Izy Klementowskiej to jeden z tych reportaży, które nie tylko opowiadają o świecie, ale także zmieniają sposób, w jaki czytelnik o nim myśli. Autorka przemierza prawie dwanaście tysięcy kilometrów amerykańskich dróg, ale równie ważna jest droga wewnętrzna — poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czym właściwie jest dom i czy da się go zbudować bez stabilności, bez korzeni, bez jednego miejsca, do którego zawsze się wraca. Klementowska, znana z wrażliwości i uważności na ludzi żyjących na marginesach historii i społeczeństwa, ponownie tworzy narrację pełną empatii, cichego współczucia i reporterskiej rzetelności, a jednocześnie dopuszcza do głosu własne wątpliwości oraz pragnienia.
Podróż przez Stany Zjednoczone, jaką odbywa, nie jest zachwytem nad mitem „american dream”, ale konfrontacją z jego najbardziej bolesnymi konsekwencjami. Klementowska spotyka ludzi żyjących w samochodach, w rozpadających się przyczepach, w tymczasowych schronieniach i na poboczach dróg. To Ameryka, której nie pokazują filmy — Ameryka zrujnowanych wspólnot, przemocy instytucjonalnej, rasizmu, uzależnień, bezrobocia, pracy dorywczej i wiecznego lęku przed jutrem. Jej bohaterowie są jednocześnie ofiarami i świadkami erozji marzenia o kraju nieograniczonych możliwości. W ich historiach powtarza się motyw utraty: utraty domu, stabilizacji, zdrowia, relacji, tożsamości. A jednak autorka zawsze stara się dostrzec w nich również siłę — tę elementarną, pierwotną wolę przetrwania.
Szczególnie poruszająca jest część poświęcona rdzennym mieszkańcom Ameryki. Klementowska nie traktuje ich historii jako przypisu do współczesności, lecz jako nieustannie pulsującego tła, bez którego nie da się zrozumieć obecnych napięć. Opowieść o Ishim — ostatnim przedstawicielu swojego plemienia — staje się metaforą całego doświadczenia amerykańskiej ziemi: przestrzeni odbieranej, dzielonej, kolonizowanej, a dziś ponownie niedostępnej dla tych, którzy chcieliby zakorzenić się na własnych zasadach. Autorka pokazuje ludzi, którzy chcą pozostać na ziemiach przodków, trzymają się tradycji i dawnych rytuałów, choć współczesna Ameryka próbowała odebrać im wszystko — język, kulturę, wolność wyboru.
Jednym z najcenniejszych aspektów Nomadów jest to, że Klementowska nie staje ponad swoimi bohaterami. Nie przyjmuje pozycji wszechwiedzącego narratora; wręcz przeciwnie, często pokazuje własną niepewność, poczucie obcości, nieumiejętność zbudowania trwałego domu. Jej podróż jest próbą zrozumienia innych, ale również siebie. Reporterka pyta, czy dom jest miejscem, czy raczej stanem ducha. Czy można go stworzyć w sobie, jeśli nie istnieje nigdzie indziej? A może czasem właśnie brak zakorzenienia staje się rodzajem wolności, wyborem zamiast przymusu?
Książka ma także wymiar socjologiczny: ukazuje rosnącą nieufność wobec obcych, wrogość wobec imigrantów, strach podszyty niewiedzą i frustracją. Autorka, mimo że jako biała kobieta teoretycznie przynależy do grupy uprzywilejowanej, sama doświadcza niechęci, podejrzeń i prowokacyjnych komentarzy — wystarczy jej obcy akcent, by zostać zaklasyfikowaną jako „inna”. To drobne, codzienne sytuacje, które jednak wprowadzają w niewidzialny system amerykańskich podziałów.
Nomadzi to reportaż drogi, ale również esej o kruchości ludzkiego życia i o tym, jak wiele form może przybrać pragnienie przynależności. To książka o ludziach, którzy stracili wszystko, oraz o tych, którzy nigdy nic nie mieli. O przemocy, która nie zawsze jest fizyczna — czasem to przemoc ekonomiczna, symboliczna, czy zwyczajna obojętność. A jednocześnie jest to opowieść o solidarności, o chwilowych wspólnotach tworzonych przy ognisku, na parkingu, w przyczepie, w kamperze. O domach, które trwają tak długo, jak długo trwa rozmowa.
To jedna z najważniejszych i najbardziej refleksyjnych książek o współczesnej Ameryce, jakie ukazały się w ostatnich latach. Klementowska patrzy tam, gdzie większość nie chce patrzeć, ale robi to z wrażliwością i pokorą. Nomadzi. Długa podróż do domu to lektura trudna, ale potrzebna — bo przypomina, że każdy człowiek niesie w sobie historię, której nie da się zrozumieć bez wysłuchania. I że dom, jeśli w ogóle istnieje, jest czymś o wiele bardziej kruchym, niż lubimy myśleć.
doktor nauk humanistycznych w dyscyplinie nauki o kulturze i religii na podstawie rozprawy pt.: "Polska prasa muzyczna przed transformacją ustrojową na przykładzie "NON STOP". Analiza czasopisma w latach 1972-1990", absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Jej zainteresowania obejmują literaturę, sztukę, psychologię ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).
Na tej stronie wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? ZGADZAM SIĘ
Manage consent
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.