Wasz cyrk

Inspirujące małpy – Maciej Parowski – „Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów. Tom 2” [recenzja]

Po raz kolejny wracam do Macieja Parowskiego i dzieła wieńczącego jego pełne fantastyki życie. Nie tak dawno mieliście okazję przeczytać recenzję tomu pierwszego (jeśli wciąż nie kojarzycie nazwiska Parowski, odsyłam Was właśnie do tego tekstu), nadszedł więc czas na Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów. Tom 2, który zamyka chronologiczny alfabet autorów pana Macieja. Książkę nieco cieńszą pod względem objętości niż pierwsza część, jednak równie bogatą w treść.

Tom drugi Waszego cyrku… skonstruowany jest na podobnej zasadzie – najpierw mamy różnej maści felietony, artykuły i zapisy dyskusji, następnie przechodzimy do tego, co stanowi esencję tytułu, czyli dalszą część chronologicznego alfabetu autorów, a na koniec możemy pooglądać trochę przeszłości w fotograficznym archiwum. Dla mnie to właśnie ta pierwsza część książki była najciekawsza, bowiem wybór tekstów Parowskiego jest tutaj jeszcze bardziej interesujący niż w przypadku tomu pierwszego.

Przeczytamy między innymi bardzo ciekawą dyskusję na temat fantastyki skonfrontowanej z awangardą, w której razem z panem Maciejem wzięli udział: Joanna Karpowicz, Wojciech Siudmak, Andrzej Sapkowski i Tomasz Bagiński.  Jest również obszerny tekst na temat cenzury w czasach PRL-u i sposobów, do jakich uciekali się polscy autorzy fantastyki, aby zakamuflować i przemycić pewne treści w swoich dziełach. Dalej pisze Parowski o fantasy, ów gatunek bardzo szybko ewoluował z dna szuflady, prosto do głównego nurtu. Później autor dyskutuje na temat polskich superbohaterów, aby płynnie przejść do tekstu rozbierającego Kapitana Żbika na czynniki pierwsze. Po Żbiku przychodzi czas na Stephena Kinga, w najciekawszym (przynajmniej dla mnie, głównie ze względu na fascynację tym pisarzem) tekście tej książki, zatytułowanym Świat według Kinga. Jest to zapis dyskusji, która odbyła się w 1988 roku w ramach seminarium literacko-filmowego poświęconego Kingowi. W ciągu trzech dni fani mieli okazję obejrzeć tam prawie wszystkie ekranizacje prozy króla horroru (które powstały do tego czasu), a zwieńczeniem było spotkanie Parowskiego z Mirosławem Kowalskim (ówczesnym wydawcą Kinga z Iskier), Danutą Górską i Krzysztofem Sokołowskim (tłumaczami). Jest to dyskusja, którą czyta się z wielką przyjemnością, bowiem dla czytelnika żyjącego w 2019 roku, przyzwyczajonego do internetowego ścieku, poziom, który prezentują dyskutujący, jest iście mistrzowski. Nawet jeśli nie do końca się ze sobą zgadzają, jeśli mają odmienne zdanie, nawet jeśli do rozmowy wtrąci się jakiś dyskutant z widowni – wszystko to odbywa się w sposób tak kulturalny i elokwentny, że naprawdę można zatęsknić za czasami, gdy ludzie wymieniali opinie twarzą w twarz, zanim jeszcze sieć pozwoliła im ukryć się za anonimowymi awatarami.

Wśród ciekawych artykułów wymienić można jeszcze referat dotyczący uciążliwości grafomanów w polskiej fantastyce (ostro, ale bez nazwisk), wspomnienia o klimacie panującym w redakcji „Fantastyki” (i późniejszej „Nowej Fantastyki”) – od wesołych czasów, gdy wszyscy redaktorzy wspólnie wymieniali energię i poglądy, nierzadko racząc się złocistym napojem, po czasy współczesne, kiedy zamieniło się to w samotną pracę we własnym domu i przesyłanie tekstów emailem. Część pierwszą drugiego tomu Waszego cyrku… kończy artykuł na temat współpracy z początkującymi autorami, w którym możemy poznać między innymi kilka ciekawych faktów na temat żmudnej pracy redaktora. Później mamy już tytułowy chronologiczny alfabet autorów, obejmujący lata 1996-2012 i artystów (nie są to bowiem tylko pisarze) takich jak chociażby Zdzisław Beksiński, Tomasz Sętowski, Łukasz Orbitowski, Tomasz Bagiński, Szczepan Twardoch, Jakub Ćwiek, Magdalena Kozak, czy Jakub Żulczyk. Tom drugi kończy emocjonalne posłowie Michała Cetnarowskiego wspominającego Macieja Parowskiego.

Śmiało można stwierdzić, że Wasz cyrk, moje małpy  jako dwutomowa całość to pozycja niezwykle bogata w wiedzę na temat polskiej fantastyki. Jednocześnie leksykon i źródło inspiracji dla wielu młodych autorów, redaktorów czy recenzentów. Pozycja obowiązkowa dla fanów, którzy wychowali się na kolejnych numerach „F” i „NF”, czytając z wypiekami na twarzy zamieszczone tam teksty. Mimo że pan Maciej odszedł, zostawił po sobie bogate dziedzictwo, z którego teraz możemy czerpać garściami i inspirować się do woli.

Fot.: Wydawnictwo SQN

Wasz cyrk

Write a Review

Opublikowane przez

Michał Bębenek

Dziecko lat 80. Wychowany na komiksach Marvela, horrorach i kinie klasy B, które jest tak złe, że aż dobre. Odpowiedzialny za sprawy techniczne związane z Głosem Kultury.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.