Książki,Wielogłos

Wielogłosem o…: „Loteria” – Shirley Jackson

Loteria
Loteria

Shirley Jackson znana jest czytelnikom głównie za sprawą dwóch powieści grozy – Zawsze mieszkałyśmy w zamku i Nawiedzony dom na wzgórzu, które już niejako zapisały się w popkulturze jako groza nietuzinkowa i subtelna. Tytułowe opowiadanie ze zbioru – Loteria – szokujący i niejednoznaczny horror, który przeraża czytelników od 1948 roku nawet jako osobny utwór podkreśla geniusz Shirley Jackson. Nieco inaczej ma się sprawa z pozostałymi opowiadaniami z publikacji Loteria, gdzie pokazane zostaje trochę inne oblicze autorki – w tych 25 opowiadaniach zawiera ona całą mozaikę ludzkich zachowań, swoisty socjologiczny rys społeczeństw, który doprawiony jest bardzo delikatną grozą, zahaczającą też o elementy gatunku weird fiction. Co o opowiadaniach sądzą Anna, Patrycja i Anna? Zapraszamy do lektury Wielogłosu. 

WRAŻENIA OGÓLNE

Anna Sroka-Czyżewska: Loteria Shirley Jackson to intrygujący, różnorodny tematycznie zbiór opowiadań. Spodziewałam się typowych opowiadań grozy, gdyż autorka jest jedną z najbardziej znanych pisarek tego gatunku i jej powieści (Zawsze mieszkałyśmy w zamkuNawiedzony dom na wzgórzu) są mocno zakorzenione w gatunku, jakim jest horror. Jednak tylko niektóre opowiadania są namacalnie straszne, niektóre oscylują w granicach gatunku weird, a jeszcze inne są opowiastkami obyczajowymi i te niekoniecznie mi się podobały. Jednak mamy w zbiorze aż 25 opowiadań, więc sądzę, że kilka słabszych to i tak niezły wynik. Wracając jeszcze do ogólnego wrażenia na temat krótkiej formy Shirley Jackson, muszę przyznać, że jej opowiadania, które są ujęte w zbiorze, mają w sobie jakieś podskórne, ukryte znaczenia, dużo w nich lęku i dziwności, uderzają w różne struny – szczególne dla mnie CzarownicaRenegat, oraz tytułowa Loteria, które narobiły trochę zamieszania w mojej głowie podczas czytania.

Anna Plewa: Loteria to 25 opowiadań, które weszły do kanonu literatury XX wieku, a tytułowe zyskało status (przynajmniej w ojczyźnie autorki) opowieści kultowej. Większość z zebranych w tomie historii, mimo że objętościowo są to formy niewielkie, ma ciężar i symbolikę przypowieści. Opowiadania są czasem  zabawne, czasem przerażające. Jednak bez względu na użytą konwencję autorce udaje się przykuć uwagę czytelnika i skłonić go do refleksji. Dodatkowo opowiadania są na tyle niepokojące, że jeszcze długo po lekturze trudno się od nich uwolnić. 

Patrycja Słodownik: Tak jak wspomniała Ania S-C, ja także błędnie założyłam, że każde opowiadanie znajdujące się w Loterii, będzie miało choć namiastkę mrożących krew w żyłach momentów. Natomiast zbiór opowiadań Shirley Jackson dotyka wielu aspektów życia przeciętnego człowieka. Doskonale prezentuje ludzkie słabości, ułomności oraz zakłamanie. Można więc śmiało powiedzieć, że groza zawarta w książce dotyka tych bardziej codziennych czynności. Zgodnie z tym, co napisała Ania P., każde opowiadanie w ten czy inny sposób skłania do refleksji. Ja sama miałam kilka momentów, w których zastanawiałam się, czy w realnym świecie czasami nie zachowuję jak bohaterowie – czy nie słucham innych, zamiast polegać na własnym osądzie (Renegat), czy nie daję się zepchnąć na boczne tory (Domowy wypiek)? 

 

WADY I ZALETY PUBLIKACJI

Anna S-C: Zbiór opowiadań Shirley Jackson to książka, która zabiera czytelników w podróż po różnych zakamarkach ludzkiego umysłu. Autorka stworzyła w swoich opowiadaniach niesamowity klimat, który dziś nazwalibyśmy klimatem retro – jej postacie są trochę staromodne, ale ich problemy i przeżycia nadal stanowią ciekawy impuls do rozważań. Myślę, że zawarcie w jednym zbiorze tak wielu dobrych, a kilku wyjątkowo dobrych opowiadań, a jednego bez wątpienia genialnego, to niewątpliwa zaleta publikacji, jak także to, że po raz kolejny czytelnik dostaje do przetrawienia najsłynniejszy bodaj tekst Shirley Jackson – Loterię. I w przypadku Loterii pokusić się można o napisanie bardzo wielu pochlebstw, jest to bowiem tekst należący już do kanonu literatury amerykańskiej, tekst, który zelektryzował społeczeństwo tuż po publikacji w „The New Yorker” w 1948 roku. Składający się z naprawdę niewielkiej liczby słów tekst tytułowego opowiadania zawiera wyjątkowo wiele znaczeń i dla każdego czytelnika, który spotyka się z tą opowieścią po raz pierwszy, może być to szok. Zapewniam także, że po przeczytaniu Loterii już nic nie jest takie samo – może dlatego wydawnictwo zdecydowało się umieścić opowiadanie jako ostatnie? Wady w publikacji także są, ale dotyczą raczej tych kilku nudnawych opowiadań, które nie zawierają (lub ja ich nie znalazłam) ani krzty grozy, niesamowitości czy przygnębiającego klimatu. Wydają się mdłe i zwykłe, takie właśnie obyczajowe. Myślę, że to także kwestia percepcji i każdy może odebrać to różnie, mnie jednak nie wszystkie przypadły do gustu i  niektóre szybko ulecą z mojej pamięci.  

Anna P: Shirley Jackson ma wszystkie cechy pisarki kultowej. Jest zarazem wspaniała i zapomniana, a jej życie, wielki talent i literacki dorobek bezapelacyjnie zasługują na uwagę czytelników i miejsce w popkulturowym dyskursie. Najbardziej intrygującą pozycją w tym zbiorze jest oczywiście genialna, uniwersalna i mimo upływu lat, wciąż niepokojąca Loteria, która jak w soczewce skupia styl i wrażliwość Jackson. Pozostałe opowiadania, choć niektóre mogą wydawać się współczesnemu czytelnikowi nieco staroświeckie, bronią się dzięki talentowi i literackiej sprawności pisarki, która w banalnej codzienności potrafiła dostrzec zjawiska dziwne, niepokojące i wymykające się racjonalnym definicjom. Można odwieść wrażenie, że pisarka była wręcz obdarzona swoistym radarem, pozwalającym jej zauważać to, co umyka zwykłym zjadaczom chleba.

Patrycja: Nie sposób nie zgodzić się z moimi przedmówczyniami – tytułowa Loteria jest dla mnie najmocniejszym elementem książki Shirley Jackson. Senne miasteczko budzące się do życia podczas losowania, podczas Loterii – na pozór zwykłej zabawy, która jednak niesie ze sobą pewne konsekwencje. Czy wygrana w tym przypadku jest czymś pozytywnym? O tym naprawdę warto się przekonać na własnej skórze. Co do pozostałych opowiadań mam mieszane uczucia. Niektóre w ciekawy sposób przedstawiały ludzkie zachowania, odsłaniając ich prawdziwe oblicze np. uprzedzenia klasowe w  Pójdź ze Mną zatańczyć… czy mroczną stronę dzieci w opowiadaniach Czarownica Pod małym gazem. Nie raz niestety miałam wrażenie, że kończą się zbyt szybko. Historie w nich przedstawione urywały się w środku jakiejś akcji, Czasami zadawałam sobie pytania – ale co dalej się wydarzyło z bohaterami? Czy David Turner z Domowego wypieku ostatecznie zamieszkał w domu Marcii? Czy bohaterka opowiadania Jak pracowałam w firmie R.H. Macy  znalazła inną pracę? 

 

ULUBIONE OPOWIADANIE

Anna S-C: Tak jak wspomniałam wcześniej do moich ulubionych opowiadań zaliczam CzarownicęRenegata oraz tytułową Loterię, o której już trochę było wspomniane. Zaczynając od najsłynniejszego opowiadania amerykańskiej pisarki, muszę przyznać, że Loteria to nietuzinkowe dzieło, skondensowana groza i majstersztyk pod względem wnikania w ludzkie pragnienia, lęki i atawistyczne wręcz instynkty. W kilku słowach fabuła prezentuje się raczej mało strasznie, ale do czasu – senne miasteczko uczestniczy w loterii, która rozgrywa się od zawsze i bierze w niej udział każdy mieszkaniec, każda rodzina – nie ma wyjątków. Jednego czerwcowego dnia wszyscy muszą zebrać się na placu, aby pociągnąć los, i każdy wie, że wylosowanie ze starego pudełka karteczki z czarną kropką oznacza coś naprawdę złego. W tym opowiadaniu Jackson ujęła ogrom emocji – od obojętności, podekscytowania, aż po czysty ludzki strach i być może nadzieję, że to wszystko ma jakiś głębszy sens. W tym opowiadaniu czai się najprawdziwsza groza, która stała się inspiracją także dla innych twórców np. Stephena Kinga, który pewne nawiązania do Loterii czynił np. w Lśnieniu czy Wielkim marszu. Dwa pozostałe opowiadania, które na dłużej zostaną w mojej pamięci – CzarownicaRenegat – to dwie upiorne historie, które niejako pokazują okrucieństwo dzieci. W obu tych opowiadaniach spotykamy się z koszmarnymi wizjami przemocy. Czarownica opowiada o małym chłopcu, który podróżując z mamą i siostrą, zwyczajnie się nudzi i zaczyna opowiadać bardzo przerażające historię – nie chcę zdradzić za wiele, ale opowiadanie jest bardzo krótkie i bardzo intensywne, a dodatkowo straszne. W Renegacie mamy również okrucieństwo, tym razem wobec zwierząt, w tym całą litanię wymyślnych tortur dla psa, który rzekomo udusił kurę. Dla wrażliwych na krzywdę zwierząt opowiadanie może być zbyt przygnębiające. Dotyka ono także problemu alienacji, niedopasowania i próby odnalezienia się w zżytej społeczności jako obcy, nowy i inny.  

Anna P: Bezdyskusyjnie największe wrażenia zrobiła na mnie finałowa Loteria, która zalicza się do fabuł niedających czytelnikowi spokoju jeszcze długo po lekturze. Opowiadanie jest doskonale zaplanowane. Autorka konsekwentnie i skutecznie zagęszcza atmosferę, dając przedsmak nadchodzącej grozy. Precyzyjnym i oszczędnym opisem potrafi sprawić, że atmosfera gęstnieje z każdym zdaniem. Czytelnik niemal namacalnie czuje, że „coś” wisi w powietrzu. Jackson krok po kroku prowadzi nas do konfrontacji z końcowym aktem niewyobrażalnego i absurdalnego okrucieństwa. O tym, jak wielką siłę rażenia ma to opowiadanie, świadczy chociażby jego żywotność w ojczyźnie autorki, gdzie Loteria jest przedmiotem naukowych analiz, inspiracją dla kolejnych pokoleń twórców, a jej aż nadto wyraźne ślady można dostrzec chociażby w twórczości mistrza horroru Stephena Kinga.

Patrycja: Nie powiem nic odkrywczego w stosunku do wypowiedzi moich poprzedniczek. Opowiadanie Loteria naprawdę zasługuje na przeczytanie jej przynajmniej raz w życiu. Shirley doskonale przedstawiła wachlarz ludzkich emocji – niepokoju, prawdziwego nieokiełznanego strachu, ulgi, nadziei, zobojętnienia, niesprawiedliwości. Buduje napięcie nieśpiesznie, pomału, dając Czytelnikowi tylko tyle, żeby z nią został do nieoczekiwanego grande finale. Finału, który na długo pozostaje w pamięci i skłania do refleksji: Czy zawsze warto ślepo podążać za tradycją? 

STYL

Anna S-C: Shirley Jackson perfekcyjnie operuje językiem grozy, dziwności, wynaturzeń, ale także jej styl jest bardzo błyskotliwy, potrafi w niewielkiej liczbie słów zmieścić ogrom znaczeń. Niekiedy ma się wrażenie, że styl, w jakim napisane są opowiadania, jest już nieco przestarzały i być może niezrozumiały dla czytelnika, jednak nie zapominajmy, w jakich latach pisarka tworzyła swoje dzieła. Dla czytelników wnikliwych i zafascynowanych stylistyką grozy, którą autorka się posługuje, lektura jej opowiadań zawartych w publikacji Loteria będzie bez wątpienia udana. 

Anna P: Styl Jackson jest oszczędny i precyzyjny, „skondensowany”. Autorka zdaje się kierować maksymą: „minimum słów, maksimum treści” i trzeba przyznać, że w opowiadaniach ten „surowy” sposób budowania fabuły sprawdza się świetnie. Ponadto język Shirley jest po prostu piękny, błyskotliwy, operujący trafnymi i zapadającymi w pamięć metaforami. Czasem tylko jej styl staje się zbyt przezroczysty, niemal niedostrzegalny, gdy pisarka zabiera się za opowiastki obyczajowe, których tematyka jest chyba nieszczególnie spójna z jej wrażliwością nakierowaną na wyszukiwanie w codzienności rzeczy dziwnych i niepokojących.

Patrycja: Shirley Jackson nie posługuje się ozdobnikami, zbędnymi słowami, które niewiele niosą za sobą. Precyzyjnie przedstawia swoje myśli, zbliżając Czytelnika do swoich postaci. Ta oszczędność, uważam, że zasługuje na uwagę. Niewielu autorów potrafi w ciekawy, nieszablonowy sposób, przy użyciu niewielkiego nakładu słów przekazać wiele interesujących zagadnień.


WYDANIE
 

Anna S-C: Wydanie zbioru jest niezwykle udane – książka nawiązuje szatą graficzną do pozostałych dzieł Shirley Jackson, które wydawnictwo Replika przygotowało dla czytelników – Zawsze mieszkałyśmy w zamkuNawiedzony dom na wzgórzu. Książka jest w twardej oprawie, a zdobiąca wydanie okładka nawiązuje do tytułowego opowiadania i przywodzi na myśl klasyczne gotyckie historie grozy. Loteria podzielona jest na pięć części; od I do IV jest po sześć opowiadań, a w ostatniej, piątej części, znajduje się epilog, który niejako spaja klamrą całość.  

Anna P: Wydanie jest przepiękne, graficznie wspaniałe, oddające ducha i atmosferę twórczości Shirley Jackson, z jej upodobaniem do tajemnic, niedopowiedzeń i subtelnej grozy. Okładka niejako zaprasza czytelnika do wstąpienia do tej specyficznej krainy, zbudowanej dzięki wrażliwości i talentowi autorki. I jak już wspomniała Ania, bardzo trafnie nawiązuje do konwencji gotyckich opowieści grozy, trochę w duchu Edgara Allana Poego, co jest wspaniałym hołdem dla twórczości mistrzów tego gatunku.

Patrycja: Chapeau bas dla Repliki za tak cudownie wydaną całą serię książek Shirley Jackson. Tajemnica, niedomówienia, elementy grozy spoglądają na czytelnika, kusząc taką samą zawartością. Nie będę ukrywała, że z przyjemnością poświęciłam dobrych kilka chwil, delektując się samą okładką. To pozornie tylko twarda oprawa, na której znajdziemy tajemniczą białą kartkę z czarną kropką – niby nic wielkiego, niby nic strasznego, jednak u osób, które zapoznały się z opowiadaniem Loteria, ten niepozorny szczegół może wzbudzić niemałe emocje.

 

SŁOWEM PODSUMOWANIA 

Anna S-C: Zbiór opowiadań Loteria to dość krótkie historie, które przenoszą nas, czytelników, do świata, w którym jest dużo zła, dużo dziwności i grozy, ale także do świata pełnego lęków, alienacji i wykluczenia. Jest to mozaika różnych ludzkich odruchów, zachowań i pragnień, które autorka przedstawia poprzez połączenie stylów i form – od grozy, przez weird fiction, po opowieść obyczajową. Dużo tutaj ukazanych relacji międzyludzkich, kwestii rasizmu, uprzedzeń czy różnych zaburzeń psychicznych. Fanom horroru zdecydowanie polecę lekturę tytułowej Loterii – wszak nie bez powodu była ona inspiracją dla wielu twórców i stanowi kanon literacki i punkt odniesienia dla wielu rozważań, które nawet dziś odsłaniają przed nami swoją aktualność. Są tutaj: pomysł, kunszt literacki, piękny język i klimat dawnych lat, a lektura poszczególnych opowiadań przynosi wiele satysfakcji.  

Anna P: Po tom warto sięgnąć choćby po to, by móc skonfrontować się z tak niebanalnym spojrzeniem na rzeczywistość, jakie miała Shirley Jackson – autorka w Polsce znana tylko nielicznej grupie fanów wyrafinowanej i niedopowiedzianej grozy. Czytelnikom szukającym w literaturze atmosfery dziwności, wykluczenia i niepokoju ten zbiór opowiadań powinien bardzo przypaść do gustu. Autorka ma zmysł rasowego socjologa, jej maleńkie mozaiki jak w soczewce skupiają lęki, którymi targane jest i społeczeństwo, i jednostki. Jackson w swojej twórczości fantastycznie operuje figurą kozła ofiarnego, bezlitośnie obnaża to, co Hannah Arendt nazywała „banalnością zła”. Jest moralizatorką, która nie poucza, ale nie pozwala odwrócić wzroku od zła. Większość z zamieszczonych w tomie opowiadań to prawdziwe perełki.

Patrycja: Opowiadania Shirley Jackson, nie są znane szerokiemu gronu czytelników, a to błąd. Mimo niektórych (moim zdaniem) urwanych historii zasługują na zapoznanie się z nimi i odkrycie przesiąkniętych zwierzęcą naturą ludzkich zachowań. Strach, niepokój, prześladowanie, wyobcowanie, poczucie wyższości, zobojętnienie – nie są obce bohaterom, których poznajemy w Loterii. Autorka nie boi się poruszać niewygodnych tematów, takich jak wykluczenie klasowe, rasizm, okrucieństwo z pozoru niewinnych istot, jakimi są dzieci, czy mnogość konwenansów, w które są wciągnięci bohaterowie. 

Fot.: Replika

Podobne wpisy:

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *