Wielogłosem o…: „Pożegnanie z diabłem i czarownicą”

Świat słowiańskich wierzeń znowu uchyla przed nami swoje drzwi. Diabły, szatany i biesy, wiedźmy i czarownice to kolejne stworzenia, których skrupulatnego opisu podjął się Bohdan Baranowski. Posiłkując się dużą ilością materiałów źródłowych, podań ustnych, dokumentów i tekstów kultury stwarza nam ścisły obraz zabobonu dotyczącego owych istot, które od zawsze wzbudzały emocje i przerażały, wywoływały strach i trwogę. Towarzyszyły ludziom od wieków i od wieków były narzędziem wywoływania paniki i lęku. Autor pokusił się o próbę znalezienia źródła istoty lęku ludzi, próbował odnaleźć racjonalne wyjaśnienie tego, dlaczego pokolenia naszych prababć (a może i nawet babć) z wielką trwogą podchodziły do mówienia o złych mocach późną porą. Oprócz pokazania tego, w co wierzyli nasi przodkowie oraz pokazania zgubnej roli zabobonu dyktowanego wielkim strachem, Bohdan Baranowski oferuje nam lekturę solidnie opartą na dowodach i rzetelnych źródłach. Kultura ludowa miała swoje blaski i cienie a Pożegnanie z diabłem i czarownicą uwypukla te cienie, dekonstruuje w jakiś sposób ludowość, pokazując, jak zgubna i tragiczna była wiara w istoty nadprzyrodzone. 

WRAŻENIA OGÓLNE

Anna Plewa: Wrażenia ogólne mam mieszane. Przyznaję – trochę dałam się zwieść tytułowi. Bohdan Baranowski mógłby spokojnie uczyć zasad copywritingu czy czegoś w tym stylu. Diabeł i czarownica podziałali na moją wyobraźnię i rozbudzili ogromne oczekiwania. Oczekiwania, którym – przyznaję – książka nie sprostała. Problem jednak leży w moich oczekiwaniach, nie w książce. Jeśli ktoś będzie spodziewał się dreszczy, grozy i zjawisk nadprzyrodzonych, srodze się rozczaruje. Jest to typowa pozycja popularnonaukowa, a jedynym, co podczas lektury może przerazić, jest ludzka ciemnota. Czyta się jednak lekko, łatwo i przyjemnie. Momentami tylko pozwalałam myślom oddalić się, gdy autor oddawał się skrupulatnemu dowodzeniu jakiegoś mniej mnie interesującego zagadnienia. Ogólnie jednak jest dobrze. Książka jest istną skarbnicą wiedzy. Autor zebrał w całość wierzenia, podania, plotki leżące u źródeł zabobonu i solidnie je udokumentował.

Anna Sroka-Czyżewska: Diabeł i czarownica – postacie znane w polskim folklorze i przywoływane na przestrzeni różnych epok w rozmaitych podaniach, baśniach i legendach. Autor przybliża nam zarys historyczny, korzysta z wszystkich możliwych źródeł, aby ukazać pełen obraz diabła i czarownicy w kulturze. Jest to książka popularnonaukowa i czytało się ją równie przyjemnie i z zaciekawieniem jak poprzednią część. Znowu mamy zbiór faktów, plotek i domysłów przedstawione w takiej formie, aby każdy czytelnik odnalazł się wśród tych informacji. Tak jak wspomina wyżej Ania, książka jest bardzo solidnie udokumentowana i przedstawia dzieje zabobonu dotyczące diabła oraz jego towarzyszki –czarownicy. Co nieco o procesach czarownic mogliśmy się już dowiedzieć z lektury W kręgu upiorów i wilkołaków, gdzie zostało to bardzo ciekawie przedstawione i bardzo mnie zainteresowało. Nie jestem na pewno rozczarowana lekturą, gdyż takie rozważania bardzo mnie ciekawią. Na tyle, na ile da się powiedzieć o postaciach, które tak naprawdę wynikają z ludzkich wyobrażeń i przesądów, jest to bardzo dobre opracowanie. Poszukiwania źródeł w terenie, praca na tekstach kultury, literatura piękna oraz źródła historyczne to elementy, z których czerpał autor i dzięki temu jego książka jest jedną z najlepszych w opisywanym temacie.

WADY I ZALETY KSIĄŻKI

Anna P: Momentami autor jest aż nadto skrupulatny i zaczyna wtedy nieco przynudzać. Zdarzało mi się łapać na błądzeniu myślami gdzie indziej, ale jak już wspomniałam – takie są wymogi gatunku. Większa część książki napisana jest jednak ze swadą, dowcipnie i lekko. Wielką zaletą jest też ogromna ilość ciekawostek historycznych, kulturowych i socjologicznych przekazanych nienachalnie, jakby od niechcenia. Pamiętam kiedy na studiach kulturoznawczych musiałam zaliczyć zajęcia z kultury tradycyjnej – branie w nich udziału było torturą. Dopiero książki takie jak Pożegnanie… przekonują, że folklor może być fascynujący.

Anna S-C: Na wstępie, jeśli chodzi o wady, nie podoba mi się przesadny krytycyzm wszelkiej ciemnoty i zabobonu, wszak łatwo jest krytykować, kiedy nie było się na miejscu ciemnego, niewykształconego ludu. Jako badacz kultury powinien tu autor pozostać bezstronny, ale poprzednio też nie uniknął osobistych wynurzeń. Bardzo zaś podobało mi się to, że przypadki mroczne i przypadki tragiczne są dobrze umotywowane i pokazują folklor z całkiem innej perspektywy, pokazują prawdę, że świat przedchrześcijański był złym miejscem do życia dla każdego, kto był choć trochę inny od wszystkich. Ludowa mitologia żyła na prowincji dłużej, niż myślimy, i Bohdan Baranowski obnaża te aspekty kultury.

STYL

Anna P: W zdecydowanej większości styl jest lekkostrawny, momentami nawet dowcipny. Zwłaszcza opisując głupotę ludzką jako źródło zabobonu, autor pozwala sobie na sarkazm. Momentami jednak styl staje się przezroczysty, typowy dla wydawnictw popularnonaukowych. Generalnie jednak – sposób w jaki napisano tę książkę uważam za atut.

Anna S-C: Styl jest żywiołowy i dość swobodny, nawet jak na literaturę popularnonaukową. Język jest żywy, dynamiczny i – tak jak wspomina Ania – jest również zabawny, a to rzadkość w tego typu pozycjach. Sprawia to, że książkę czyta się lekko i przyjemnie

WYDANIE

Anna P: Wydanie nie powala. Plusem jest twarda okładka. Szata graficzna utrzymana w tej samej konwencji, co tom pierwszy. Poza tym – bez rewelacji.

Anna S-C: Jestem innego zdania. Książka wydana jest ładnie i estetycznie, zawiera dużo przypisów poszerzających naszą wiedzę, ilustracje i objaśnienia oraz wyjaśnienia autora, który mówi w nich o tym, dla kogo adresowana jest książka.

SŁOWEM PODSUMOWANIA

Anna P: Pożegnanie z diabłem i czarownicą to książka przeznaczona dla wszystkich, którzy interesują się etnografią, historią, kulturą. A najlepiej każdą z tych dziedzin. To nie jest horror, fantasy – nic z tych rzeczy. To solidna praca popularyzatorska.

Anna S-C: Krytycznie odnosząca się do wierzeń ludowych książka Bohdana Baranowskiego po raz kolejny nie zawodzi i pokazuje ciekawy, w ostatnich latach mocno już poruszany w literaturze temat. Tutaj możemy dowiedzieć się dużo na temat diabłów, czarownic tak, jak poprzednio mogliśmy pozyskać wiedzę o słowiańskich stworzeniach. Całość pisana jest z pasją i zaangażowaniem, aż czuć, że autor mocno wszedł w swoją rolę i przejął się omawianym tematem. Walczy tym samym z zabobonem i ciemnotą ludności, pokazuje nam zgubne skutki ślepej wiary, tak naprawdę, bardzo uniwersalnie. Nasze wyobrażenie o ludowości, które być może znamy z pociesznych legend i historii, zostaje tutaj poddane dekonstrukcji – autor wywraca na wierzch i obnaża bolesną prawdę o wierzeniach i folklorze. Jak to zostanie odebrane? Uważam, że ciężko nie zgodzić się z autorem i nie dojść do takich wniosków, że gdzieś nad nami wisi jeszcze widmo zabobonu, że wiara w złe moce nie słabnie, bo kto z nas nie spotkał się z przesądami, choćby o czarnych kotach? Takich zabobonów jest w tradycji ustnej jeszcze wiele, a publikacja Baranowskiego nadal nie traci na uniwersalności.

Fot.: Replika

Write a Review

Opublikowane przez

Anna Sroka-Czyżewska

Na zakurzonych bibliotecznych półkach odkrycie pulpowego horroru wprowadziło mnie w świat literackich i filmowych fascynacji tym gatunkiem, a groza pozostaje niezmiennie w kręgu moich czytelniczych oraz recenzenckich zainteresowań. Najbardziej lubię to, co klasyczne, a w literaturze poszukuje po prostu emocji.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.