Rzadko zdarza się, aby pojedyncza gra komputerowa stała się wielowymiarowym medium przeniesionym nie tylko na ekran, ale także na karty książki. A jednak, Wyjście nr. 8 dokonało tego niemałego wyczynu. Dzieło studia Kotake Create zapoczątkowało pewien trend w gamingu, tworząc podgatunek survivali, polegający na dostrzeganiu różnic pomiędzy kolejnymi podejściami. Czy adaptacja literacka z gry ma rację bytu w dzisiejszym świecie? Postanowiłem się o tym przekonać.
Faktem jest, że gry komputerowe nie mają szczęścia ani do ekranizacji, ani do przekładów literackich. Na palcach jednej ręki mogę policzyć udane eksperymenty, gdzie ten zabieg się udał. Pełno jest za to adaptacji złych, żałosnych lub po prostu przeciętnych, nad czym osobiście ubolewam. Z chęcią obejrzałbym serial w uniwersum Sanktuarium, znanym z cyklu Diablo lub kreskówkę opowiadającą o bohaterach Erathii z serii Might and Magic. Niestety, ekipy filmowe z jakiegoś powodu nie są w stanie oddać klimatu choćby Warcrafta, który to film był właśnie – przeciętny, tak samo jak ekranizacja legendarnej serii Assasins Creed. Nie wspomnę już o takich koszmarkach jak film oparty na grze Dungeon Siege, który nadaje się jedynie na sobotni, mocno zakrapiany wieczór z kumplami.
Wyjście nr. 8 jednak wyłamuje się z tego schematu. Gra doczekała się zarówno adaptacji filmowej, jak i książkowej, co zdarza się bardzo rzadko. Myślę, że jest to zasługa prostego, ale chwytliwego haku fabularnego. Śledzimy historię pewnego mężczyzny, który gubi się w metrze po telefonie od swojej dziewczyny. Chodząc w kółko pustej stacji nie może się wydostać, aż zauważa pewien element niepasujący do całości. Jest nim tablica z dziwacznym zbiorem zasad:
Nie ignoruj żadnej nieprawidłowości.
Jeśli dostrzeżesz nieprawidłowość, natychmiast zawróć.
Jeśli nie dostrzeżesz żadnej nieprawidłowości, nie zawracaj.
Droga na zewnątrz prowadzi przez wyjście nr 8.
Nieprawidłowością może być odwrotnie przyklejony plakat, jak i krew ściekająca z sufitu. Mężczyzna zaczyna od wyjścia oznaczonym numerem 0 i dzięki swojej spostrzegawczości musi znaleźć drogę ucieczki z przedziwnego labiryntu japońskiego metra. Wyjście nr. 8 majaczy za zakrętem, ale aby się do niego dostać, bohater będzie musiał odbyć długą i przerażającą podróż.
Mamy tu do czynienia z thrillerem, w którym występują wątki paranormalne. Pojawiające się za plecami bohatera postacie z upiornymi uśmiechami, czy krzyki dzieci z szafek depozytowych mogą napawać grozą… w grze, ale nie podczas lektury. Zdaje się, że jestem już uodporniony na większość zabiegów mających na celu przestraszyć czytelnika. Mimo, że strach i atmosfera niepokoju jest wszechobecna, tak przez całą książkę byłem przekonany, że zabiegi te zawarte w grze działały znakomicie, lecz podczas czytania tracą na wyrazistości.
Nie ma w tym nic dziwnego, gra jest medium o wiele bardziej interaktywnym. To my, jako gracze, podejmujemy decyzję w którym kierunku się udać, co wzmaga immersję i powoduje, że niejako stajemy się bohaterami historii. W literaturze szukam jednak czegoś innego, zwłaszcza, że Wyjście nr. 8 liczy sobie zaledwie 114 stron i choć akcja dzieje się cały czas i nie zwalnia aż do finału, to nie walory artystyczne, a jedynie rozwiązanie zagadki pchało mnie do przeczytania całej książki.
Literacko jest tutaj dość sucho, cała powieść Genki Kawamury brzmi, jakby opisał swoją swoje przejście gry, ale nie dodał nic od siebie. Faktem jest, że w całej powieści trafiłem na jedno (sic!) zdanie, które mnie zaciekawiło i uniosłem brwi z uznaniem dla autora. Porównując to z niemałą ceną, której okładkowa wartość opiewa na 49,90zł za zaledwie sto stron maszynopisu stwierdzam, że to o wiele za drogo. Wyjście nr. 8 mogło być ciekawym mostem łączącym elektroniczną rozgrywkę z literaturą, a okazało się wydmuszką, o której szybko zapomnę.
Fot.: Wydawnictwo Kirin
![I już po - Jenny Gage -"After" [recenzja] After](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2019/05/After.jpg)


![Rockiem i mieczem - Brian Wood - "Conan Barbarzyńca i Królowa Czarnego Wybrzeża" [recenzja] Conan-Barbarzynca-i-Krolowa-Czarnego-Wybrzeza-duze](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2015/05/Conan-Barbarzynca-i-Krolowa-Czarnego-Wybrzeza-duze.jpg)
![Szał(u) „Nie ma” – Mariusz Szczygieł – „Nie ma” [recenzja] Nie ma](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2019/12/Szczygieł-NIE-MA-okladka-FIN-ramki-600x946-1-e1577698122656.jpg)




