dziuk

„Chcę być tym, który za każdym razem zaskakuje publiczność” – wywiad z Dziukiem

DZIUK, czyli Tomasz Dziuk (rocznik 1988), to autor tekstów piosenek, gitarzysta i kompozytor. Tworzy muzykę electro-pop, pisze scenariusze do własnych teledysków i sam je produkuje.  Prawnik i politolog z wykształcenia, muzyk z pasji. W swoich utworach łączy nowoczesne brzmienie z symboliką religijną. Do tej pory wydał dwa single – Niepamięć oraz Vibes

Artysta przez poprzednie lata nagrywał głównie covery znanych hitów, budując zróżnicowany repertuar: od Eugeniusza Bodo, przez amerykańskiego rocka, po pieśni religijne. Do niektórych z tych nagrań powstały autorskie teledyski. Muzyczne interpretacje regularnie publikuje na swoim kanale YT. Śpiewa w języku polskim i angielskim. Ma na koncie występy w warszawskich klubach muzycznych. Największą wartość dla niego stanowi szczerość i autentyczność na scenie i poza nią. W życiu prywatnym interesuje się także historią i polityką, ale zdecydowanie najbardziej rozwija swoje muzyczne zainteresowania. Porozmawialiśmy z artystą przy okazji premiery nowego singla. 

DZIUK jest współautorem tekstu utworu razem z Michałem Kacprzakiem.  Singiel utrzymany jest w klimacie electro-pop. DZIUK skomponował go wspólnie z Michałem Kacprzakiem i Dawidem Łopatowskim, którzy są także odpowiedzialni za produkcję piosenki.

Moje piosenki są opowieścią o moich własnych przeżyciach. Nie potrafię nie identyfikować się z nimi. „Tlen” to opowieść o gonitwie za miłością, która z jednej strony jest blisko, a z drugiej strony paradoksalnie okazuje się nieuchwytna, odległa. Piosenka jest wyznaniem miłości do kogoś, kogo tak naprawdę jeszcze nie ma obok… Ale jest już w głowie realny obraz tej osoby… Jest nadzieja i dużo dobrych myśli. Otwarta głowa i otwarte serce…
 
Teledysk do utworu Tlen powstał w Gliwicach. Wystąpiła w nim modelka, Monika Synytycz, która wcześniej pojawiła się w teledysku Donatana do utworu Cicha woda. Utwór jest zapowiedzią płyty DZIUKA, której premiera przewidziana jest na jesień tego roku. Album będzie zawierał autorskie utwory w stylu pop, dance i electro.

DZIUK - Tlen (Official Music Video)

Prawnik, politolog – skąd u Ciebie wzięła się pasja do śpiewania?

Odkąd pamiętam, lubiłem muzykę i w głębi duszy zawsze planowałem się rozwijać w tym kierunku. Jako mały chłopiec dostałem kasetę “The Kelly Family” i wręcz oszalałem na punkcie tego zespołu. Słuchając piosenki An angel, w głębi duszy pomyślałem sobie, że też bardzo bym chciał tak śpiewać. To wspomnienie nosiłem w sobie całe życie, które jednak napisało inny scenariusz. A co do mojego wykształcenia i zawodu to z pewnością gwarantują mi one życiową stabilizację, źródło utrzymania, a przy tym także budżet na realizację muzycznych planów. To są koszty, którymi nie chciałem obarczać moich rodziców, od których i tak otrzymałem wszystko, co mi było potrzebne w życiu. Paradoksalnie wykształcenie i muzyczna pasja to w moim przypadku system naczyń powiązanych.

Jakie były Twoje pierwsze doświadczenia muzyczne? Kształciłeś się także w tym kierunku?

Moje pierwsze poważne doświadczenia muzyczne to właśnie lekcje wokalne, a także nauka gry na gitarze, w ramach której też poznawałem tajniki teorii muzyki. Nie skończyłem szkoły muzycznej jako takiej, ale zapewniłem sobie prywatnie muzyczną edukację w zakresie wokalu i gitary.

Pamiętasz swój pierwszy występ przed publicznością?

Jako dziecko grałem na keyboardzie na zakończeniu roku szkolnego.  Pamiętam też, jak przez mgłę, że zaśpiewałem na festynie z okazji Dnia Dziecka. Ale mój pierwszy występ na serio przed publicznością pamiętam doskonale. Byłem mega szczęśliwy, bardziej niż stres towarzyszyła mi radość z wyjścia na scenę, no i co najważniejsze, jako jedyny z występujących nawiązałem kontakt z publicznością. Dokładnie wiedziałem, po co wychodzę na scenę, prezentując siebie i swój wokal, chciałem też zjednać sobie ludzi pod sceną. Występowałem w kultowym warszawskim pubie „Lolek”. Zaśpiewałem wtedy utwór No Dawida Podsiadły. Bardzo lubię ten kawałek.

Aby zaistnieć na polskiej scenie pop, trzeba wykazać się dużą determinacją, ale i czymś wyróżnić. Jaki masz na to sposób?

Uważam, że już w swoich utworach, a przede wszystkim teledyskach kreuję oryginalny wizerunek showmana, zmieniającego samodzielnie przygotowane stylizacje jak rękawiczki. W tym wszystkim potrafię zawrzeć przesłanie, wykorzystując do tego między innymi symbolikę religijną. Mam nadzieję, że właśnie tym się wyróżnię. W mojej głowie jest wiele pomysłów i jeśli będę miał okazję je zrealizować, to zapewne uda mi się przykuć uwagę publiczności. Marzę o stworzeniu show na scenie na największym światowym poziomie, bez żadnych półśrodków.

Jakie są Twoje mocne artystyczne strony?

Jestem kopalnią pomysłów. Poza tworzeniem utworów sam wymyślam też teledyski i nie mam z tym najmniejszego problemu. Po prostu słucham piosenki i już oczami wyobraźni widzę cały obrazek. Nigdy nie było tak, że siedziałem nad czystą kartką papieru i miałem problem z napisaniem scenariusza, jest wręcz odwrotnie, kartkę zapisuję w mgnieniu oka. Jeden z moich klipów (Już taki jestem zimny drań) wymyśliłem w trakcie porannej drogi do pracy. Wyobraźnia to podstawowy atrybut artysty, bez niej nie można nic stworzyć. Uważam, że jest to mój największy atut.

Czy Twoje wykształcenie jakoś Ci pomaga w artystycznych działaniach?

Bardzo mi pomaga. Na każdy plan teledysku czy też do studia nagraniowego przyjeżdżam z teczką pełną przygotowanych przeze mnie dokumentów, bo mam świadomość, że muszę uregulować kwestie m.in. praw autorskich, wizerunku, ochrony danych osobowych itd. Bez mojego wykształcenia nie miałbym o tym pojęcia.

Jesteśmy tuż po premierze singla Tlen. Bije z niego jasne przesłanie, że Twoim tlenem jest miłość, której wciąż szukasz…

Tak, cały czas czekam na tlen miłości i wierzę, że ten moment nastąpi. Wiem, że wtedy moje życie się odmieni. Jednak uważam, że nic się nie dzieje bez przyczyny. Ten etap mojego życia odczytuję jako czas na twórczość. Mam nadzieję, że po premierze płyty, a może i przed, odnajdę miłość i kolejną płytę będę już tworzył w zupełnie innym nastroju. Dałoby mi to nowe doświadczenia i inspiracje.

A jak utwór odbierają Twoi fani?

Póki co spotkałem się z samymi pozytywnymi reakcjami i jestem zadowolony. Ludzie piszą, że czują fajną energię piosenki i zapada im ona mocno w pamięć. I o to właśnie chodzi… po to te wszystkie starania…

Wiesz, że musisz się liczyć także z negatywnymi komentarzami i opiniami. Jesteś na to gotowy?

Oczywiście, że tak. Na to byłem już przygotowany psychicznie przed pierwszym wyjściem na scenę. Mam twardą skórę. Jako osoba z duszą artysty dorastająca w małej społeczności nauczyłem się też odporności na komentarze i plotki. Zatem w ogóle mnie to nie zaskakuje, to ja chcę być tym, który za każdym razem zaskakuje publiczność.

Utwór, o którym rozmawiamy, ma być częścią twojego debiutanckiego albumu, którego premiera już w tym roku. Opowiedz nam coś więcej o tej płycie.

Płyta będzie utrzymana głównie w klimatach electro-pop, ale znajdą się też na niej utwory bardziej w klimatach lirycznych, a także klubowych. Właśnie pracuję nad ostatnimi piosenkami. Większość kawałków już mam nagranych i stoję teraz przed ciężkim zadaniem, jakim jest wybór singli. Bardzo bym chciał do wszystkich piosenek nagrać teledyski, ale już wiem, że jest to nierealne. Mam nadzieję, że ta płyta różnorodnością brzmień pozytywnie zaskoczy odbiorców.

Czego Ci życzyć na najbliższe tygodnie i miesiące?

Przede wszystkim pozytywnego przyjęcia mojej twórczości. Mam nadzieję, że utwór zainteresuje też dziennikarzy muzycznych i dadzą mu szansę na antenie radiowej.  Wiem, że konkurencja jest ogromna, ale mam w sobie dużo optymizmu.

dziuk

Write a Review

Opublikowane przez
Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.