ProForma

Będzie „Tata 3” – wywiad z Przemysławem Lembiczem z Kwartetu ProForma

Kwartet ProForma wspólnie z Kazikiem Staszewskim wydał w ostatnim czasie dwie płyty: Wiwisekcja i, będąca zapisem na DVD ich wspólnego koncertu, Diwidisekcja. Ta kooperacja, sięgająca między innymi po mniej znane i oczywiste kompozycje z dorobku lidera Kultu, doczeka się kontynuacji, bo faktem jest, że Kwartet z Kazikiem doskonale współbrzmią ze sobą na jednej scenie. Porozmawiałem z Przemysławem Lembiczem z Kwartetu na temat współpracy z Kazikiem, która w następnych miesiącach zapowiada się nie mniej ekscytująco, o czym przeczytacie poniżej.

Jak doszło do Waszej współpracy z Kazikiem Staszewskim? Słyszałem, że początek Waszej znajomości okazał się bardzo burzliwy, bowiem Kazikowi nie spodobało się to, że graliście na koncertach piosenki Stanisława Staszewskiego. Ile w tym prawdy?

Przemysław Lembicz: To prawda, ale tylko częściowo. Kazikowi nie spodobało się to, że nie zapytaliśmy o zgodę, choć nie jest to konieczne w przypadku wykonywania tych utworów na koncertach, pod warunkiem, że odprowadza się ZAiKS – a to robiliśmy. Zgoda potrzebna jest tylko, gdy chce się umieścić własne wykonania na płycie. Było to więc klasyczne „wiele hałasu o nic” i bardzo szybko minęło. A potem stopniowo się nawzajem poznawaliśmy, zawodowo i prywatnie, co zaowocowało wspólnymi koncertami, później Wiwisekcją oraz decyzją, że robimy to wspólnie dalej – już z naciskiem na własny repertuar.

The Weeping Song Twojego tłumaczenia to fenomenalne przełożenie muzyki Cave’a na język polski. Nie kusi Was, aby wydać całą taką płytę złożoną z kompozycji Cave’a?

Bardzo dziękuję :). Były takie plany, jeśli chodzi o sam Kwartet ProForma – tych tłumaczeń mam więcej, na koncertach (tych bez Kazika, bo sami też przecież koncertujemy, to się nie zmieniło) czasami gramy inne moje tłumaczenia Cave’a – nigdy jednak do końca tego nie zrealizowaliśmy, od czasu do czasu wraca pomysł, żeby to jednak zrobić… Może w przyszłości? Póki co odsyłam do naszej płyty Na końcu świta – można tam znaleźć pierwotną wersję Gorzkiego płaczu, gdzie sam śpiewam obie partie, a także utwór Śmierć nie jest końcem (Death Is Not The End). To wprawdzie utwór autorstwa Boba Dylana, ale bardziej znany jest z płyty Murder Ballads w wersji Cave’a. Tam każda zwrotka śpiewana jest przez innego gościa, my poszliśmy tym samym tropem (u nas śpiewa m.in. Kazik czy Jacek Bończyk). Łatwo jest też znaleźć w Internecie utwór Tam gdzie rosną dzikie róże (Where The Wild Roses Grow), który śpiewam w duecie z żoną, która jest z pochodzenia Australijką.

Płytę zdominował mniej znany repertuar z płyt „Tatowych” Kultu, a także mniej oczywiste utwory z dorobku Staszewskiego. Skąd taki pomysł na dobór repertuaru? Nie chcieliście grać przebojów Kazika?

Czy ja wiem, czy zdominował…? To raptem pięć utworów w wersji CD (z 25) i 9 utworów w wersji DVD (z 31). Nasza współpraca rozpoczęła się od utworów Taty, dlatego je wspólnie graliśmy. Mówię „graliśmy”, bo stopniowo się z tego wycofujemy (nie ma sensu dublować się z Kultem, który przecież te utwory na koncertach gra) na rzecz rzadko lub nigdy niegranych piosenek z solowego repertuaru Kazika, no i nowych rzeczy. Hity Kazika odpadają z tego samego względu – po co się dublować…?

Zagraliście utwory Cave’a, Waitsa… były pomysły na coverowanie innych artystów?

Tak, nawet do tego doszło – mam tu na myśli jedyny utwór z Wiwisekcji/Diwidisekcji, który nie ujrzał światła dziennego, czyli Czy chcesz bym został. To moje tłumaczenie znanego przeboju The Clash – Should I Stay Or Should I Go. To był wspólny, spontaniczny pomysł Kazika i mój, niestety, okazało się, że spadkobiercy The Clash nie wyrażają zgody na takie tłumaczenie – nie jest to wyjątkowy incydent, bo jak dowiedzieliśmy się od polskich publisherów, odmawiają oni konsekwentnie od wielu lat wszelkich polskich tłumaczeń ich piosenek. No, ale nie mogą nam zabronić grania tego na koncertach…

proForma

Płyta Wiwisekcja przyniosła jeden premierowy utwór wspólnie stworzony przez Was i Kazika, czyli Kalifat. Macie w zanadrzu jakieś niewykorzystane pomysły, utwory, które mogłyby nawet stanowić materiał na płytę z premierowym materiałem?

Mamy pewne szkice utworów, które zamierzamy wykorzystać przy wspólnej pracy nad płytą z utworami Stanisława Staszewskiego (roboczo – choć niewłaściwie – nazwaną Tatą 3), ale ma to być praca wspólna: myślę, że w kwietniu/maju Kazik przyjedzie do Poznania i rozpoczniemy próby związane z tymi piosenkami.

Tekst do utworu Kalifat wydaje się niezwykle celny po wydarzeniach w redakcji Charlie Hebdo czy atakach terrorystycznych w Paryżu. Jak powstała ta wyjątkowa kompozycja, co było źródłem inspiracji do jej stworzenia?

W przypadku Kalifatu było tak, że my najpierw skomponowaliśmy muzykę, wysłaliśmy Kazikowi nagranie, a on dopisał tekst, ale co znamienne, tekst powstał jeszcze przed tymi atakami, a utwór nagrany został dzień przed wydarzeniami w redakcji Charlie Hebdo. Można więc mówić o profetycznym charakterze tej piosenki…

KAZIK & KWARTET ProForma - Kalifat [OFFICIAL AUDIO]

Planujecie dalszą współpracę z Kazikiem w przyszłości? Będą kolejne koncerty?

Tak, współpraca się rozwija. Koncertów jest coraz więcej, jest coraz większe zainteresowanie, a myślę, że to się jeszcze bardziej rozkręci, gdy będziemy mieli pełnowymiarowy materiał autorski. W każdym razie projekt jest rozwojowy.

A jakie są plany Kwartetu ProForma bez Kazika? Nagraliście niedawno płytę Na Końcu Świta. Czy osoba, która polubiła WiwisekcjęDiwidisekcję, polubi Wasze kompozycje również z tego albumu?

Z pewnością, chociaż charakter tych utworów jest nieco inny – ale również podstawą kompozycji są mądre i dobre teksty oraz bogate aranżacje instrumentalne. A ten inny charakter może wynikać z tego, że Marek (perkusista) gra na tej płycie tylko w pięciu z szesnastu utworów – chociaż na koncertach (tych bez Kazika) gra oczywiście wszystkie utwory. Ta płyta została nagrana w takim okresie przejściowym – wcześniej graliśmy bez perkusisty, a podczas jej nagrywania Marek powoli stawał się pełnoprawnym członkiem zespołu. A plany? Koncertujemy, trochę już komponujemy nowego materiału, no i myślę, że kolejna płyta – z racji tego, że będzie napisana już wspólnie z perkusistą – będzie mocniejsza od debiutu. Ale najpierw Tata 3 wspólnie z Kazikiem.

Dziękuję za rozmowę!

Fot.: Konrad Jaraszek

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.