Czy dziecięca zabawa może się kojarzyć z niebezpieczeństwem? Czy rodzimy się źli? A może nasza droga życiowa to szereg decyzji, ale niekoniecznie podejmowanych tylko i wyłącznie przez nas samych? Co jeżeli zło mamy wdrukowane w sobie? Zabawa w chowanego Sørena Sveistrupa po trosze odpowiada na te pytania.
Autor, duński scenarzysta i autor, znany szerokiej publiczności przede wszystkim dzięki bestsellerowemu Kasztanowemu ludzikowi – książki na podstawie której powstał genialny serial. Choć wielu odbiorców bez wahania sięgnie po tę książkę ze względu na jej poprzedniczkę, sama Zabawa w chowanego jest historią, którą można czytać całkowicie niezależnie — i co więcej, warto to zrobić, by doświadczyć innego oblicza skandynawskiego kryminału niż to, które znamy z ekranizacji czy telewizyjnych adaptacji.
W tej powieści Sveistrup kreuje klimat, który z każdym kolejnym rozdziałem staje się gęstszy i bardziej duszny. Akcja rozpoczyna się od brutalnego morderstwa, które niespodziewanie zostaje powiązane z wydarzeniami sprzed ponad trzydziestu lat. Pozornie zwykłe śledztwo przeradza się w labirynt zagadek, tropów i symboli, które prowadzą nie tylko w świat zbrodni, ale również w mroczne zakamarki ludzkiej psychiki. Centralnym punktem fabuły jest tytułowa „zabawa w chowanego” — perwersyjna gra, której reguły zna tylko oprawca, a której każdy ruch może zaważyć o życiu kolejnej ofiary.
Sveistrup z dużą sprawnością narracyjną łączy wątki teraźniejsze z retrospekcjami z przeszłości. Ten zabieg narracyjny pozwala lepiej zrozumieć psychologiczne motywacje postaci oraz mechanizmy działania sprawcy, który wykorzystuje nowoczesne technologie jako narzędzie kontroli, manipulacji i terroru. To właśnie ta współczesna reinterpretacja klasycznej metafory „zabawy” nadaje powieści dodatkowy, groźny wymiar, w którym technologia podsyca strach, zamiast go łagodzić.
W centrum opowieści stoją dwie postaci: detektywka Naia Thulin oraz śledczy Mark Hess, dobrze znani z wcześniejszych książek autora. Ich profesjonalizm i relacja — pełna wzajemnego zaufania, ale i konfliktów wewnętrznych — stanowią mocny fundament narracyjny, który sprawia, że intryga kryminalna zyskuje dodatkową głębię. Thulin jest ambitna, metodyczna i zdeterminowana, by rozwiązać sprawę, nawet jeśli będzie to wymagało konfrontacji z traumami z własnej przeszłości. Hess z kolei balansuje między chłodną kalkulacją a intuicyjnym odczytywaniem ludzkich zachowań, co powoduje, że ich tandem tworzy wiarygodną i złożoną dynamikę śledczą.
Jednym z większych atutów książki jest to, że Sveistrup zdecydowanie unika schematów. Choć pierwsze rozdziały mogą wydawać się spokojne i rozłożone w czasie, napięcie jest stale obecne — jak powolne pulsowanie, które nie pozwala czytelnikowi odetchnąć. Momentami historia rozwija się wolniej, co może zniechęcić fanów pędzącej akcji, jednak ten rytm pozwala autorowi na staranne zbudowanie świata, w którym każdy szczegół ma znaczenie. W rezultacie druga połowa powieści rozwija się już w tempie frenetycznym, a kolejne tropy i zwroty akcji skutecznie wciągają do momentu, w którym naprawdę trudno jest odłożyć książkę.
Konstrukcja fabularna jest misternie zaplanowana, a autor potrafi zaskakiwać czytelnika fałszywymi tropami i nieoczekiwanymi odkryciami. To, co mogłoby wydawać się liniową historią kryminalną, okazuje się mieć znacznie więcej warstw — zarówno w sensie logicznym, jak i emocjonalnym. Mroczna symbolika dziecięcej zabawy w chowanego kontrastuje z brutalnością współczesnych morderstw, co tworzy zaskakująco głęboką metaforę tego, jak niewinność może przemienić się w koszmar.
Okładka Zabawy w chowanego doskonale oddaje klimat powieści. Dominują na niej surowe, chłodne odcienie — szarość, czerń i głęboka zieleń — które wprowadzają atmosferę niepokoju i napięcia. Centralnym punktem grafiki jest motyw ukrytych elementów, symbolizujących grę, w którą wciągnięci zostali bohaterowie i czytelnik. Tło sugeruje ponury las lub opuszczone miejsce zabaw, co działa jak subtelna obietnica, że w środku czeka mroczna opowieść o tajemnicach ukrytych w cieniu przeszłości. Ogólny projekt okładki nie jest krzykliwy, lecz w swojej prostocie przyciąga wzrok i przygotowuje odbiorcę na historię, która nie odpuszcza aż do końca.
Zabawa w chowanego to kryminał o silnej konstrukcji, głębokiej symbolice i intensywnym klimacie, który choć momentami rozwleka narrację, rekompensuje to intrygującą intrygą i złożonymi postaciami.
Wydawnictwo : W.A.B





![Pałka, zapałka, dwa kije... - Katarzyna Ryrych - "Bombka babci Zilbersztajn" [recenzja] bombka babci zilbersztajn](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2018/06/bombka.jpg)



