Dzieje Kurdów to pasmo powstań i pacyfikacji. W pięciomilionowym Kurdystanie uniwersytety można policzyć na palcach jednej ręki. Ludzie mają tu wciąż w pamięci Halabdżę – potworną zbrodnię. Nawet po niej Saddam często truł Kurdów gazem, na mniejszą skalę, ale jednak. Świat nie zwracał na to uwagi. Nie zabrał głosu. Czy istnieje jakaś sunna, która usprawiedliwiłaby tę wojnę religijną? Mimo że to spory naród, wciąż nie posiada własnej państwowości. Kurdów dzieli język (porozumiewają się kilkoma), ale bezsprzecznie łączy ich marzenie o wolnej ojczyźnie. Tereny te bogate są w niezliczone zasoby ropy naftowej. Zdolny jest ów naród także do stworzenia rolnictwa na europejskim poziomie. Kilkanaście procent stanowią analfabeci, bo jak nauczyć nomadów? Dlatego do kraju wracają emigranci z całego świata wyposażeni w pomysły na nowe życie i miłość do ojcowizny. Wracają nie dlatego, że im się na Zachodzie nie powiodło. Przeciwnie – powiodło im się tak bardzo, że naraz poczuli, iż mogą być przydatni Kurdystanowi.Ile musimy poświęcić, jak bardzo trzeba nam cierpieć, by wreszcie zyskać coś naprawdę? – pytają.
Symboli eksterminacji Kurdów jest kilka. Jednym z nich jest więzienie As-Sulajmanii zwane Czerwonym. Mimo że uważane było za tajne, to każdy doskonale wiedział, gdzie się znajduje. Tam, za czasów Saddama tortury podniesiono do rangi sztuki. Zeznania wydobywano za pomocą igieł wbijanych w palce, bicia i rażenia prądem, podpinania akumulatora kablami do jąder, polewania żrącym kwasem twarzy, wkładania butelek w pochwę lub odbytnicę, które rozbijano kopniakiem. Obecnie to miejsce zmienione zostało w Muzeum Terroru, zwieńczone wieżą wyższą od minaretów, w geście dłoni wzniesionych ku niebu na znak protestu. Kurdobójstwo – taki termin powinien być obecny w podręcznikach o zbrodniach przeciw ludzkości. Lanja pracująca w Ministerstwie All-Anafal mówi: Wiemy o Halabdży, znamy liczby, mamy w archiwum rozkaz nakazujący kurdobójstwo. Nie znamy jedynie detali, nie wiemy, gdzie są groby. A ludzie szukają grobów najbliższych. Powstały cmentarz jest jedynie symboliczny – to wielka zbiorowa mogiła, mimo że na płytach wygrawerowane zostały nazwiska.
Kolejnym symbolem jest Kusz Tapa – powstała ponad czterdzieści lat temu betonowa wioska zamieszkana wyłącznie przez kobiety. Ich mężowie nie żyją, umrzeć wszak miały nawet zwierzęta. Ładowano ich do ciężarówek i wywożono. Tak wygląda obraz po powstaniu Kurdów przeciw Irakowi, który postanowił zemścić się na klanie Barzanich.
Kurdowie nawet w ciężkich chwilach nie pozwolili sobie „wcisnąć” islamu jaki my – Europejczycy – znamy z mediów. Tu islam miał zawsze łagodne i miękkie oblicze. Dziewczęta i kobiety mogą nosić zwiewne, lekkie tuniki, a muzułmański obowiązek zakrywania włosów spełnia niewielka haftowana chustka. Jednak religia nie jest tu łatwym tematem. Większość Kurdów jest sunnitami (łagodniejsza forma islamu), podczas gdy większość Arabów to szyici. Niby mało istotna informacja, a jednak w dokumentach znajduje się rubryka z konfesją. Jeśli chrześcijanin chce przejść na islam, to problemu nie ma. Pojawia się dopiero w sytuacji odwrotnej – gdy muzułmanin chce pokłonić się przed krzyżem. Wówczas pojawia się problem z wyrobieniem dokumentu.
Wspomnieć należy też o Jazydach. Uważają się nie tylko za wyznawców odrębnej religii, ale i odrębny naród, choć najpewniej są w znakomitej większości etnicznymi Kurdami. Niejednokrotnie doświadczyli ludobójstwa. Gdy pojawiło się Państwo Islamskie, było już tylko gorzej. Byli ścinani, paleni żywcem, torturowani na śmierć. Dlatego buntują się i wychodzą na bagdadzkie ulice. Chcą być traktowani jak pełnoprawny iracki naród, a nie gorsza od chrześcijaństwa oraz islamu religia. Niestety, nikt do nich nawet nie wychodzi, nikt ich nie słucha.
Kurdystan jest jedynym krajem na Bliskim Wschodzie, gdzie kobieta z mocy prawa otrzymuje taką samą pensję jak mężczyzna na równorzędnym stanowisku. Historia nauczyła kobiety wychodzenia z domu do szkoły, pracy i czynnie uczestniczyły one w życiu społeczeństwa. Niestety, mimo tej postępowości w dalszym ciągu to kraj zdominowany przez mężczyzn i stawiający ich w jego centrum.
Kurdyjska autonomia zawsze była zależna od innych narodów. A te dzieli wszystko, nienawidzą się i chętnie przegryźliby sobie tchawice. Ale zebrali się dlatego, że łączy ich tak zwany problem kurdyjski, wspólnie mogą dopiec o wiele bardziej niż w pojedynkę. Zostawiają więc na boku wszystkie różnice, Arab brata się z Persem, Syryjczyk ściska dłoń Turkowi. Mają cel nadrzędny: spacyfikować Kurdów. Nic innego się nie liczy. Czy Kurdystan w ogóle istnieje? Czemu jest słowem zakazanym? Może potrzebne są nowe podręczniki do historii? Dlaczego Saddam nazywał ich zdrajcami? Świat zamieszkały przez Kurdów jest tak bardzo rozchwiany, niejednoznaczny i nadzwyczajnie wręcz (to nie nowość) okrutny (akurat nie za ich sprawą), że szkoda zajmować się tym, co aktualne. Warto jednak sięgnąć po reportaż Pawła Smoleńskiego, by poznać różnorodne oblicze Bliskiego Wschodu oraz dzieje wytrwałego narodu, któremu po wielu latach udało się stworzyć na terenie Iraku autonomiczny region z własnym parlamentem.
doktor nauk humanistycznych w dyscyplinie nauki o kulturze i religii na podstawie rozprawy pt.: "Polska prasa muzyczna przed transformacją ustrojową na przykładzie "NON STOP". Analiza czasopisma w latach 1972-1990", absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Jej zainteresowania obejmują literaturę, sztukę, psychologię ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).
Na tej stronie wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? ZGADZAM SIĘ
Manage consent
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.