W erze, gdy muzyka dociera do nas w ułamku sekundy, a spektakle teatralne można transmitować na żywo na cały świat, paradoksem pozostają komunikaty: „ta zawartość nie jest dostępna w Twojej lokalizacji”. Geoblokady stały się jednym z najbardziej powszechnych i frustrujących zjawisk cyfrowego świata kultury. Ponad połowa internautów przynajmniej okazjonalnie napotyka treści zablokowane ze względu na lokalizację, co realnie ogranicza swobodny obieg kultury i wiedzy.
Odpowiedź na pytanie, czy blokady regionalne ograniczają dostęp do kultury, jest jasna, choć wielowymiarowa: tak – ograniczają, ale mechanizmy stojące za tym zjawiskiem nie są czarno-białe.
Pojawienie się granic w bezimiennej przestrzeni internetu
Geoblokady wydają się sprzeczne z pierwotną wizją internetu jako przestrzeni bez granic. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej skomplikowana – interesy licencyjne i regulacje prawne wprowadziły w cyfrowy świat podziały terytorialne.
Geoblokada to praktyka polegająca na uniemożliwieniu dostępu do produktów i treści odbiorcom z określonych krajów lub regionów, na podstawie ich adresu IP.
Jak działa geoblokada w uproszczeniu:
- identyfikacja IP – serwis rozpoznaje adres IP użytkownika i przypisuje mu lokalizację;
- weryfikacja uprawnień – adres jest porównywany z listą dozwolonych krajów/regionów;
- decyzja o dostępie – treść jest udostępniana lub blokowana w zależności od licencji.
Zjawisko to dotyczy nie tylko dóbr kultury, ale również handlu elektronicznego i innych branż. Jednak w kontekście filmów, muzyki, literatury i sztuk performatywnych konsekwencje są szczególnie dotkliwe. Użytkowniczka Netflixa w Polsce może zobaczyć, że serial obecny w katalogu nie jest dostępny w jej kraju; Włoch w podróży do Warszawy nie odtworzy treści z włoskiego VOD, choć opłacał tam abonament.
Główne przyczyny geoblokad wynikają z terytorialnego charakteru ochrony praw autorskich i umów licencyjnych. Amerykański producent filmowy może udzielić licencji wyłącznie na terytorium Stanów Zjednoczonych – w Polsce pojawi się więc komunikat o niedostępności. Dodatkowo, badanie Dyrekcji Generalnej ds. Konkurencji KE (2016) wykazało, że niemal 70% dystrybutorów treści chronionych stosuje ograniczenia terytorialne, a prawie 60% jest do nich zobowiązywanych umowami z właścicielami praw.
Świat kultury podzielony na strefy
Platformy streamingowe (np. Netflix, HBO Max, Spotify), serwisy VOD, biblioteki cyfrowe, archiwa i festiwale filmowe – wszyscy funkcjonują w rzeczywistości geoblokad. Świat kultury został podzielony na strefy geograficzne, jakby transmisja elektroniczna nie istniała.
Konsekwencje tych podziałów w praktyce są bardzo wymierne:
- utrata publiczności – artyści tracą odbiorców poza rynkami, na które uzyskano licencje, co wpływa na ich dochody i rozwój;
- ograniczona widoczność – prace twórców spoza „uprzywilejowanych” rynków są rzadziej promowane przez algorytmy;
- zamykanie dyskusji – odbiorcy nie mają szansy na kontakt z innymi perspektywami i recenzjami, jeśli serwisy blokują dostęp transgraniczny.
Asymetria dostępu jest szczególnie dotkliwa. Polak mieszkający za granicą nie obejrzy polskiego VOD z TVP, a polska użytkowniczka Netflixa nie zobaczy wszystkiego, co dostępne w USA. Taka asymetria tworzy nierówne warunki uczestnictwa w światowym dziedzictwie artystycznym.
Unijne próby zmiany systemu
W 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie (UE) 2018/302 w sprawie nieuzasadnionego blokowania geograficznego, które zakazuje dyskryminacji konsumentów w UE na tle granic państwowych. Rozporządzenie ograniczyło nieuzasadnione praktyki utrudniające zakupy online i sprzedaż transgraniczną.
Jednak usługi audiowizualne i treści chronione prawem autorskim zostały wyłączone z zakresu regulacji. Oznacza to, że m.in. następujące kategorie nie są objęte zakazem geoblokowania:
- usługi streamingowe,
- gry wideo,
- programy komputerowe,
- audiobooki,
- e-booki.
Dlaczego? Zniesienie geoblokad w tych sektorach oznaczałoby gruntowną przebudowę modelu finansowania europejskiej branży kreatywnej, opartego na licencjach terytorialnych.
W głośnej sprawie dotyczącej blokowania regionalnego pojawiła się zaskakująca interpretacja:
z omijaniem geoblokad trzeba się pogodzić
W praktyce oznacza to akceptację faktu, że użytkownicy będą szukać sposobów obejścia ograniczeń, a zakres licencji nie zawsze będzie respektowany w 100%.
Spór jest żywy. Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów PE wezwała KE do rozważenia rozszerzenia zakazu geoblokowania na treści audiowizualne. Z kolei organizacje branżowe (m.in. ACT, CEPIC, Premier League, La Liga, Creativity Works!) ostrzegają przed negatywnymi skutkami takiej zmiany. Wskazują potencjalne konsekwencje:
- zagrożenie dla 10 000 kin – osłabienie lokalnych modeli dystrybucji i finansowania;
- ryzyko ograniczenia dostępu do ponad 8 500 europejskich filmów VoD – mniejsza różnorodność w katalogach;
- nawet połowa europejskich budżetów filmowych – możliwe uszczuplenie źródeł finansowania produkcji;
- około 9,5 mld euro rocznie – szacowany wzrost opłat dla konsumentów w UE.
Etyka, prawo i granice wolności
Omijanie geoblokad (np. z użyciem VPN) rodzi pytania prawne i etyczne. Prawo autorskie, regulaminy usług i realne ryzyka prawne trzeba brać pod uwagę – nie każda forma obchodzenia blokad jest dozwolona. Często lepiej jest lobbować za zmianą polityk lub warunków licencji niż je obchodzić; gdy jednak ograniczenia mają charakter cenzury lub represji politycznych, technologia staje się narzędziem ochrony praw człowieka.
W tym kontekście warto pamiętać o standardach międzynarodowych:
„różnorodność kulturowa może być chroniona i promowana jedynie wtedy, gdy zagwarantowane są prawa człowieka i podstawowe wolności, takie jak wolność wypowiedzi, informacji i sprawiedliwy dostęp do szerokiej i zróżnicowanej gamy form wyrazu kulturowego”.
Międzynarodowe prawo kulturowe zakłada więc sprawiedliwy, szeroki dostęp do kultury – geoblokady stoją w sprzeczności z tą wizją.
„dostęp do sztuki pozwala każdej istocie ludzkiej na zachowanie równowagi między sferą rozumu a sferą uczuć”.
To właśnie odbiera geoblokowanie: pełnię doświadczenia twórczości niezależnie od miejsca zamieszkania.
Rola technologii w przezwyciężaniu barier
VPN (wirtualna sieć prywatna) szyfruje dane, maskuje adres IP i pozwala omijać blokady witryn oraz zapory sieciowe – zwiększając prywatność i bezpieczeństwo online. Tunel punkt–punkt między urządzeniem a serwerem dostawcy VPN chroni przesyłane informacje.
Najważniejsze korzyści korzystania z VPN, wskazywane przez serwis TOP VPN:
- prywatność – ukrywanie aktywności i adresu IP przed podmiotami trzecimi;
- bezpieczeństwo – szyfrowanie ruchu utrudnia przechwycenie danych;
- dostęp – możliwość dotarcia do treści niedostępnych w danym kraju.
Warto pamiętać, że obchodzenie blokad geograficznych może naruszać licencje i regulaminy usług. Z drugiej strony organizacje praw człowieka podkreślają, że dostęp do informacji jest prawem podstawowym, zwłaszcza w państwach z silną cenzurą.
Platformy nie pozostają bierne. Netflix wprowadził zaawansowane systemy wykrywania i blokowania VPN, co napędza „wyścig zbrojeń” między zabezpieczeniami a próbami ich obejścia.
Cyfrowa architektura dzieł kultury
Równolegle do rynku komercyjnego rosną projekty digitalizacji kultury zwiększające powszechny dostęp. W 2025 roku podpisano dziewięć umów i jedno porozumienie o łącznej wartości ponad 440 mln zł na digitalizację zasobów kultury. Dzięki tym inwestycjom dostęp do dzieł sztuki, dokumentów i archiwaliów staje się łatwiejszy dla wszystkich – niezależnie od miejsca i możliwości osobistych.
Biblioteka cyfrowa Polona.pl, wspierana przez Bibliotekę Narodową, udostępnia najcenniejsze skarby piśmiennictwa. Po zakończeniu obecnych projektów pojawi się 145 500 nowych obiektów, dotąd niedostępnych ze względów konserwatorskich lub prawnoautorskich. Te projekty nie stosują geoblokad.
Przykłady globalnych inicjatyw otwartego dostępu i ich zalety:
- Europeana – łączy cyfrowe zbiory muzeów, bibliotek i archiwów z całej Europy;
- Project Gutenberg – oferuje ponad 60 000 darmowych e-booków w domenie publicznej;
- Wikimedia Commons – repozytorium milionów multimediów na licencjach Creative Commons;
- Internet Archive – ogromna biblioteka książek, filmów, muzyki i zarchiwizowanych stron;
- Open Cultural Data – otwarte dane z muzeów, bibliotek i archiwów do ponownego wykorzystania.
To wizja świata, w którym dziedzictwo kulturowe nie jest dzielone na strefy, a dostęp nie zależy od miejsca logowania.
Kultura i turystyka w czasach cyfrowych
Turystyka kulturalna rośnie – rośnie też zapotrzebowanie na cyfrowy dostęp do wydarzeń przed podróżą i po powrocie. Dla wielu osób równie ważne jak odpoczynek staje się odwiedzanie galerii, koncerty i warsztaty artystyczne. Tymczasem transmisje i materiały z festiwali bywają ograniczane regionalnie, co osłabia ich międzynarodowy zasięg.
Mobilne inicjatywy, takie jak „Culture Moves Europe” czy „Mobilne Centrum Kultury”, pokazują, że sztuka może być obecna wszędzie. Wersje online tych przedsięwzięć wciąż jednak bywają bardziej restrykcyjne niż ich fizyczne odpowiedniki.
Problem edukacji i nierównych szans
Edukacja cyfrowa ma kluczowe znaczenie: odbiorcy muszą rozpoznawać wiarygodne źródła, a twórcy – chronić prawa, nie zamykając dostępu. Programy edukacyjne szkół i organizacji kulturalnych realnie podnoszą kompetencje i wyrównują szanse w dostępie do kultury.
Co warto robić, by łagodzić skutki geoblokad w edukacji i kulturze:
- umożliwiać streaming transgraniczny – zwłaszcza dla wydarzeń o znaczeniu edukacyjnym i festiwali;
- finansować granty dostępu – dla uczniów i studentów z regionów o niskiej jakości łączy;
- publikować otwarte materiały – udostępniać nagrania i opracowania na licencjach otwartych.
Różnice w infrastrukturze internetowej potęgują nierówności: kursy i zasoby są teoretycznie dostępne, ale geoblokady i słabe łącza faktycznie je ograniczają – zarówno w UE, jak i poza nią.
Alternatywne ścieżki dostępu do kultury
Istnieją praktyczne i bezpieczniejsze sposoby dotarcia do globalnych treści. Najważniejsze z nich:
- subskrypcje międzynarodowe – wybór platform oferujących licencje ponadnarodowe lub wersje regionalne;
- biblioteki cyfrowe i archiwa – kolekcje online udostępniane bezpłatnie lub we współpracy akademickiej;
- sieci i współpraca – bezpośredni kontakt z artystami i instytucjami często otwiera drzwi;
- narzędzia tłumaczeniowe – automatyczne napisy i przekłady ułatwiają odbiór, choć bywają niedokładne;
- transparentność prawna – sprawdzanie licencji i regulaminów przed odtworzeniem materiału spoza regionu.
Coraz więcej instytucji rozumie, że nadmierne geoblokowanie nie leży w ich interesie. Programy kulturalne (m.in. w ramach polskiej prezydencji w Radzie UE 2025) częściej przewidują transmisje dostępne także dla widzów spoza wybranych krajów. Współprace instytucji takich jak Barbican Centre, BOZAR czy Unsound Festival poszerzają dostępność i zasięg projektów.
Wciąż żywa debata o przyszłości
Komisja Europejska oceniła skutki rozporządzenia geoblokującego oraz postępy w transgranicznej dostępności towarów i usług. Wnioski: regulacja ograniczyła geoblokowanie tam, gdzie obowiązuje, ale w innych obszarach wciąż istnieją bariery.
Dostęp do globalnych treści to zarówno prawo odbiorcy do poznawania kultur, jak i potrzeba twórców, by docierać do publiczności. Technologie w rodzaju VPN mogą pomóc, ale nie zastąpią dialogu międzyinstytucjonalnego, zmian w prawie ani inwestycji w infrastrukturę.
Polska – jako członek UE – stoi przed pytaniem o kierunek działań: dążyć do usunięcia geoblokad w sektorze audiowizualnym, ryzykując konflikt z branżą; czy wzmacniać modele alternatywne (digitalizacja, open access), czy też działać wielotorowo?
Pytania nie tylko o dostęp, ale o sprawiedliwość
To debata o roli kultury: czy powinna być dobrem powszechnym dostępnym niezależnie od miejsca i zasobów, czy w większym stopniu towarem kontrolowanym przez licencje terytorialne. Równowaga między ochroną praw autorskich a prawem publicznym do dostępu wymaga nowych narzędzi prawnych i organizacyjnych.
Polska tradycja – od oświeceniowych reform po ruchy oświatowe – akcentuje powszechny dostęp do kultury. W erze cyfrowej naturalnym rozwinięciem tej tradycji jest transgraniczna dostępność i demokratyzacja dostępu.
Wezwanie do działania na wielu frontach
Inwestycje w digitalizację (m.in. z Funduszy Europejskich na Rozwój Cyfrowy) są niezbędne, ale wymagają wsparcia zmianami w prawie. Klauzula przeglądowa w ustawie o geoblokowaniu zobowiązuje KE do oceny rozszerzenia zakazu – dyskusja nie jest zamknięta, a zmiana jest realna.
Najważniejsze kierunki działań, które warto podejmować równolegle:
- techniczny – wspieranie bezpiecznych narzędzi prywatności i interoperacyjności;
- prawny – dialog o licencjach i ewentualnym rozszerzeniu zakazu geoblokowania;
- społeczny – edukacja odbiorców w zakresie legalnych i bezpiecznych źródeł;
- edukacyjny – podnoszenie kompetencji cyfrowych i promowanie open access.
Zaangażowanie w rozmowę z twórcami i instytucjami – zamiast biernej akceptacji blokad – realnie poszerza dostęp i buduje bardziej sprawiedliwy ekosystem kultury.









