Wielogłos

Zimna wojna 2

Wielogłosem o…: “Zimna wojna”

Zimna wojna Pawła Pawlikowskiego już w trakcie festiwalu w Cannes okazała się być olbrzymim sukcesem, co zresztą przełożyło się na Złotą Palmę dla reżysera, czyniąc go pierwszym Polakiem, który dołączył do zaszczytnego grona takich twórców jak David Lynch, Joel i Ethan Cohenowie, Pedro Almodóvar, Michael Haneke czy Alejandro González Iñárritu. Najnowsze dzieło twórcy Oscarowej Idy zostało odebrane także w Polsce w bardzo dobry sposób. Nawet nasza koleżanka z redakcji, w swoim tekście, który możecie przeczytać tutaj, nie kryje zachwytów nad tym czarno-białym melodramatem. Sylwia i Mateusz postanowili przekonać się, o co tyle szumu, tym bardziej że za poprzedni film Pawlikowskiego mocno trzymali kciuki podczas ówczesnego rozdania Oscarów. Po seansie mają jednak mieszane uczucia i dzielą się nimi w niniejszym Wielogłosie.

Człowiek bez pamięci 0

Wielogłosem o…: “Człowiek bez pamięci”

Był 27 czerwca 2018 roku, kiedy Korea Południowa oszalała ze szczęścia; w zamykającym meczu fazy grupowej tegorocznego Mundialu, reprezentacja tego kraju pokonała wielkie Niemcy 2:0. Święto w Korei oraz, nie ukrywajmy, również w Polsce, bo choć brzydka to wada, trzeba to powiedzieć wprost – lubimy, kiedy naszym zachodnim sąsiadom powinie się noga. Tymczasem, niespełna trzy tygodnie po opisanym wydarzeniu, Koreańczycy ponownie mają szansę podbić polskie serca! Tym razem nie za sprawą piłki kopanej, a ich rodzimej kinematografii. Czy są tu jacyś fani kina koreańskiego? Nie? No to może chociaż poczciwego, “dobrego” mordercy Dextera? Jednym oraz drugim (a także nie tylko im) do gustu powinien przypaść debiutujący właśnie na naszych ekranach Człowiek bez pamięci! Film w reżyserii Shin-yeon Wona (ze scenariuszem odpowiadającego za fenomenalnego Oldboya, Jo-jun Hwanga) to propozycja zarówno dla wielbicieli thrillerów, kryminałów oraz miłośników kina akcji, któremu zdecydowanie warto dać szansę! Dlatego też miło nam poinformować, iż nasz portal objął azjatyckie dzieło patronatem medialnym. Uwierzcie nam na słowo, a później przekonajcie się sami – czas przeznaczony na seans Człowieka bez pamięci, zdecydowanie nie będzie czasem straconym!

Hereditary 0

Wielogłosem o…: “Dziedzictwo. Hereditary”

Na promującą kolejny film grozy wzmiankę pod tytułem NAJLEPSZY HORROR DEKADY, większość widzów reaguje już wyłącznie uśmieszkiem politowania bądź przeciągłym zieeeeewnięciem. Kolejne STUNNING!, AMAZING!, TERRIFYING! prosto od “Boston Globe”, “New York Times” oraz imdb – ileż można? Jak widać do oporu, ponieważ takimi oraz setką innych, chwytliwych przymiotników opisywane było dzieło Ari Astera – Dziedzictwo. Hereditary. Sam zwiastun firmowany twarzą Milly Shapiro jako “demonicznej dziewczynki” oraz walczącej o ciepło domowego ogniska Toni Collette, sugerował z kolei następcę Egzorcysty lub Dziecka Rosemary. Tymczasem pierwsze premierowe recenzje znad Wisły to w większości słowa zawodu pod adresem filmu, który podobno wcale nie jest horrorem! “To jakaś komedia, nie horror”, “Nie mogłem powstrzymać śmiechu”, “Powinni oddać za bilety” – to te najłagodniejsze z ocen. Rzecz jasna zdarzyły się i pochlebstwa, ba, niektórzy nazwali Dziedzictwo dziełem kultowym! Jak więc jest naprawdę? Czy Hereditary to rzeczywiście gniot, który należy omijać szerokim łukiem? A może perełka, której warto przyjrzeć się bliżej? Na te i kilka innych pytań odpowiedzi postarają się udzielić Michał i Przemek.

0

Wielogłosem o…: “Twój Simon”

Choć ani Sylwia, ani Mateusz nie czytali powieści Simon oraz inni homo sapiens, na podstawie której powstał grany od tygodnia w polskich kinach film Twój Simon, to wybrali się na niego, mając nadzieję, że przynajmniej nie zmarnują czasu, siedząc na sali kinowej. I obydwoje zgodnie przyznają, że choć film o chłopaku, którego życie jest w zasadzie świetne, poza jednym drobiazgiem – skrywa tajemnicę swojej orientacji seksualnej, nie ustrzegł się pewnych błędów i klisz, to naprawdę warto było go zobaczyć, a co więcej – miło będzie kiedś do niego wrócić. Nasi redaktorzy doceniają również wartość edukacyjną tego filmu i to, że w sposób całkiem lekki i przystępny porusza bardzo ważny temat, o którym dziś, w tak wydawałoby się zaawansowanym cywilizacyjnie XXI wieku, nadal nie każdy potrafi kulturalnie rozmawiać. Czym jeszcze urzeka Twój Simon? Jak wypadli aktorzy? Którą scenę wyróżnić można jako najlepszą, a którą jako najgorszą? Czy można się wzruszyć podczas seansu? A pośmiać? Tego wszystkiego dowiecie się z poniższego Wielogłosu – zapraszamy do lektury!

twarde światło 0

Wielogłosem o…: “Twarde światło”

Pokochaliśmy jego twórczość po raz pierwszy za genialny Dostatek. Utwierdziliśmy się w tej miłości, kiedy w nasze ręce wpadło Pobojowisko, Rzeka złodziei Sweetland. Czy jednak wczesne teksty Michaela Crummeya, które w Polsce ukazują się dopiero teraz, również utrzymają to czytelnicze uczucie na tym samym poziomie? Patryk, Mateusz i Sylwia – każdy z nich jest fanem książek uzdolnionego Kanadyjczyka, każde jest również fanem i kibicem wydawnictwa Wiatr od Morza. Czy i tym razem nasi redaktorzy nie zawiedli się na kolejnej publikacji? Zadanie nie było łatwe – Patryk ma wstręt do poezji, Sylwia nie przepada za krótkimi formami literackimi… jedynie Mateusz nie miał oporów do żadnej z form zastosowanych w zbiorze Twarde światło, który już dziś ma swoją polską premierę. O dziwo jednak (choć przecież powinniśmy się tego spodziewać) Crummey i tym razem nie zawodzi. Poniżej więc znajdziecie więcej zachwytów niż uwag. Powrót na surową i piękną Nową Fundlandię okazał się tak samo wzruszający, co zabawny, a momentami nawet szokujący. Jesli kochacie Crummeya tak jak my – nie wahajcie się ani chwili, tylko sięgajcie po Twarde światło. Jesteśmy dumni, że mogliśmy objąć ten zbiór patronatem medialnym.