Recenzje

0

Kim byliby mężczyźni bez kobiet? – Eric Barbier – “Obietnica poranka” [recenzja]

W zemście i w miłości ko­bieta jest większym bar­barzyńcą niż mężczyzna – powiedział niegdyś Fryderyk Nietzsche, zapewne nie mając na myśli tej przedstawicielki płci pięknej, której miłość waży najwięcej – matki. Bez względu na jego intencje, niemieckiemu filozofowi przyznać muszę jedno: panowie w istocie nie mają z nami łatwo. Reżyser Eric Barbier, wykorzystując nieprawdopodobną biografię francuskiego pisarza, spróbował jednak, w pewnym stopniu, odrzucić malkontentyzm charakterystyczny dla Nietzschego i odpowiedzieć na całkiem proste pytanie: kim byliby mężczyźni bez kobiet? Sama jestem niezwykle ciekawa odpowiedzi Romaina Gary’ego, bohatera adaptacji autobiograficznej Obietnicy poranka – dwukrotnego laureata prestiżowej nagrody Goncourtów, dyplomaty, pisarskiego celebryty i autora bestsellerów, który matce zawdzięcza wszystko: od wyrwania się z wileńskich nizin społecznych, przez zdobyte w Paryżu prawnicze wykształcenie, aż po chroniczną samotność, szaleństwo, a być może nawet samobójstwo. Francuska produkcja to historia tego, jak budująca i destrukcyjna jednocześnie może być miłość; biografia skrajnej romantyczki, zatraconej w iluzji lepszego świata i oczekiwaniach, jakby się mogło wydawać, nie do spełnienia. Obietnica poranka to przestroga: okazuje się, że wypełniając idealny plan na życie co do joty, też można skończyć w hotelowym pokoju z pistoletem przy skroni.

Nowe życie 0

“Nowe życie” – Jakub Małecki – S1E3 – wrażenia (ze spoilerami)

Projekt Storytel Original rośnie w siłę. Tym razem autorem historii nowego serialu audio od Storytel jest Jakub Małecki, autor takich dzieł jak Dygot, Ślady czy wznowiony ostatnio Dżozef. Najnowsze dzieło Małeckiego czytają Maciej Kowalik oraz Marek Kalita. Nowe życie, bo taki tytuł nosi ten serial, to mroczny thriller przedstawiający historię seryjnego mordercy oraz młodego studenta, który stanie przed najtrudniejszym wyzwaniem w swoim życiu. W niniejszej miniserii postaram się omówić poszczególne odcinki i zachęcić Was do audiobooków podanych w takiej formie. Z racji stopniowego zagłębiania się w historię nie obejdzie się bez spoilerów. Dziś omawiam trzeci – najmocniejszy jak dotąd – odcinek. Poprzednie odcinki do przeczytania tutaj

0

(U)lotne stworzenia – Robert Pucek – “Sennik ciem i motyli” [recenzja]

Robert Pucek ceni sobie zaciszne życie pozbawione tempa i gwaru wielkich aglomeracji. Mieszkanie z dala od cywilizacji (a dokładniej w lesie) spowodowało, że stał się dużo bardziej uważny na otaczającą go przyrodę i jego mieszkańców. W swoich poprzednich książkach, a to udowadniał nam, że pająki (których najczęściej albo się boimy, albo brzydzimy) mają analogiczne etapy doświadczeń, co ludzie (budowanie związków, prokreacja, macierzyństwo itd.), a to poprzez opisy zwierząt (krokodyli, słoni czy wilków) opowiadał nam o miłości, cierpieniu i śmierci. Co przygotował dla nas tym razem? Oniryczny opis łuskoskrzydłych, czyli ciem i motyli, który stał się jedynie punktem wyjścia do rozważań także o ludzkiej naturze.

Zimna wojna 0

Będę kochać, póki żyję – Paweł Pawlikowski – “Zimna wojna” [recenzja]

Zimna wojna to opowieść o miłości – trudnej, wymagającej, bez prawa istnienia, przedstawiona w sposób wyjątkowo przemawiający do odbiorcy. Fenomenalna gra aktorska, niepowtarzalna ścieżka dźwiękowa, przepiękne kadry i wciągająca historia niezwykłej relacji to powody, dla których warto ją zobaczyć. Paweł Pawlikowski stworzył dzieło z przebłysków wyobrażeń na temat epoki i emocjonujących zwrotów miłosnej akcji, po obejrzeniu którego można mierzyć się z wieloma refleksjami. Czy złe wybory da się zrzucić na karb młodości, czy może chwilowego szaleństwa? Czy istnieje idealny moment na podejmowanie ważnych decyzji? Czy wykonalne jest przewidzenie wszystkich konsekwencji miłosnych wyborów? Na te i inne (z pozoru banalne) pytania odpowiedzi można szukać po seansie jednego z najpiękniejszych, najbardziej poruszających i najbardziej dopracowanych pozycji kinematograficznych tego roku, jak i nie kinematografii w ogóle.

paper girls 0

Dzieciństwo się skończyło – Vaughan, Chiang, Wilson, Fletcher – “Paper Girls 3” [recenzja]

Dorastanie to nie jest najłatwiejsza rzecz na świecie. Wiadomo – wszystko zależy także od tego, w jakich warunkach to dorastanie przebiega, w jakim świecie, w jakich czasach i jakimi ludźmi jesteśmy wtedy otoczeni. Zawsze jednak okres ten, kiedy nie-dziecko i nie-dorosły musi zmagać się ze zmianami, jakie w nim zachodzą i jakie zachodzą w otoczeniu, względem niego, jest charakterystyczny i bywa barwny. Nic więc dziwnego, że tak często po tę tematykę sięgają twórcy wszelkich dzieł kultury, takich jak książki, filmy, seriale czy właśnie omawiane dzisiaj – komiksy. Seria Paper Girls, choć fantastyczna w swym gatunku i można, czytając ją, być świadkiem niesamowitych wydarzeń, przygód i obserwować stworzenia, a także mechanizmy nie z tej ziemi – jest przede wszystkim opowieścią właśnie o dorastaniu; o dojrzewaniu do niektórych wniosków i spraw, o dorośnięciu do pewnych decyzji i postanowień. Do zmierzenia się z niektórymi sprawami. Nie inaczej rzecz ma się w tomie trzecim, który kontynuuję tę problematykę zarówno w przenosi, jak i całkiem dosłownie.