Głos Kultury

Hashima 0

“Hashima” w polskich kinach od 16 listopada

Hashima wchodzi do polskich kin już 16 listopada, a Głos Kultury objął tę produkcję patronatem medialnym. To jeden z najbardziej kasowych filmów w historii koreańskiej kinematografii. W kinach obraz zobaczyło ponad 7 milionów widzów. Scenografia została zbudowana od podstaw na niewidzianą dotąd skalę. W obsadzie znaleźli się najbardziej popularni koreańscy aktorzy, w tym gwiazda filmu Lament Hwang Jung-min i młoda aktorka z filmu Zombie Express Kim Su-An. Rok 1945. Korea znajduje się pod japońską okupacją. Lee Gang-ok jest szefem orkiestry i zarabia na życie, grając zakazaną jazzową muzykę. Gdy próbuje przedostać się ze swoją córką i zespołem do Japonii, okazuje się, że cała grupa została oszukana przez Japończyków. Zamiast do Japonii trafiają na wyspę Hashima, gdzie są zmuszeni pracować w kopalni.

Via Carpatia 0

Polski film drogi “Via Carpatia” od 23 listopada w kinach!

Autorami filmu Via Carpatia są Klara Kochańska, Kasper Bajon, Julia Kijowska, Piotr Borowski, Zuzanna Kernbach i Julian A. Ch. Kernbach. W 2016 roku twórcy poruszeni sytuacją uchodźców uciekających przed wojną zastanawiali się co, w tej dramatycznej sytuacji, mogą zrobić jako filmowcy. Z poczucia bezsilności i niezgody na wojnę, odrzucenie, ksenofobię zrodził się pomysł na film. Własnymi środkami z pomocą producenta MD4 zrealizowali Via Carpatię, która jest wyrazem ich sprzeciwu na zaistniałą sytuację oraz autorefleksją nad własnym pokoleniem. Dystrybutorem filmu jest Spectator, natomiast Głos Kultury objął produkcję patronatem medialnym.

Bohemian Rhapsody 0

Przeciętny film o nieprzeciętnych artystach – Bryan Singer – “Bohemian Rhapsody” [recenzja]

Są artyści niepodrabialni; ikony muzyczne, których dorobek płytowy stał się nie tylko elementem popkultury, ale wrósł w świadomość ludzi na całym świecie. W drodze do kina, idąc wyjątkowo zatłoczonymi ulicami miasta z A Night at the Opera w słuchawkach, zastanawiałam się, czym w zasadzie zespół Queen jest dla mnie? Odpowiedź przyszła całkiem szybko. Choć nigdy nie uważałam bandu Mercury’ego za swój ulubiony, gustując bardziej w muzyce Pink Floyd czy Joy Division, doszłam do wniosku, że Queen towarzyszył mi niemal na każdym kroku. Przypomniałam sobie późne powroty do domu od dziadków, gdy byłam może ośmioletnim dzieckiem, i Show Must Go On w radiu starego auta, za którego kierownicą chwytliwą melodię nucił mój tata. Tę samą zresztą piosenkę jako dwunastolatka śpiewałam z zapałem, doprowadzając sąsiadów i rodziców (chociaż się nie przyznają) do szału. Wróciły emocje towarzyszące mi przy każdym We Are The Champions, kiedy któryś z “moich” zespołów sięgnął po trofeum i faktycznie czułam się jak tytułowy zwycięzca; niejedna impreza inspirowana latami 80., gdzie brak I Want To Break Free był zbrodnią nie do pomyślenia. Wspomnienie koleżanki z pierwszej pracy, która przed otwarciem lokalu, zanim pojawili się pierwsi klienci, katowała mnie Don’t Stop Me Now; kolegi, który siedząc w ławce za mną na lekcjach polskiego, notorycznie nucił Bohemian Rhapsody czy też We Will Rock You, które jak mam wrażenie, pamiętam tak długo, jak długo pamiętam coś w ogóle. To tak, jakby brytyjski zespół tworzył swego rodzaju soundtrack mojego życia i podejrzewam, że podobnie ma niejeden z Was. Nie dziwcie się więc, że do Bohemian Rhapsody podeszłam ekstremalnie emocjonalnie i być może właśnie ten sentyment tak bardzo utrudnia mi ocenę produkcji Bryana Singera i Anthonego McCertena, podobnie jak twórcom utrudnił nakręcenie czegoś, co oprócz hymnu pochwalnego i dobrego kina rozrywkowego, stanie z dumą do walki o Oscary.

ślepnąc od świateł 0

“Ślepnąc od świateł” – odcinek 3 – wrażenia

Kolejny dzień z życia Kuby, dilera narkotyków mieszkającego w Warszawie, już za nami. Sylwia i Patryk nie mają wątpliwości – trzeci odcinek serialu Ślepnąc od świateł, który możemy oglądać dzięki HBO, to jak na razie najlepszy i najmocniej trzymający w napięciu epizod tej produkcji. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej, bo co, jeśli będzie tylko lepiej? Atmosferę – jak to określa Sylwia – można kroić nożem, a nocne przejażdżki po Warszawie – jak wyznaje Patryk – już nigdy nie będą takie same. Niepokój i mrok zaczynają przysłaniać te skrawki humoru, które jeszcze się gdzieś przebijają. Aktorstwo stoi na najwyższym poziomie, a popisy Jana Frycza, Cezarego Pazury i Roberta Więckiewicza nie pozostawiają widza obojętnym. Szczegółowe wrażenia po obejrzeniu odcinka znajdziecie poniżej, a jeśli obejrzeliście od razu cały serial, zapraszamy do lektury recenzji Mateusza, który również nie wytrzymał oczekiwania na kolejne epizody tydzień po tygodniu – odnośnik do jego tekstu znajdziecie na końcu artykułu.