Filmy

W sieci 0

Na gorącym uczynku życia – Kim Ki-duk – „W sieci” [recenzja]

Najświeższe dokonanie koreańskiego reżysera – Kim Ki- duka – nie jest jedynie paskiem z celuloidu pokrytym szeregiem obrazów. To raczej nasiąknięte rozpaczą i troską o sytuację na świecie autentyczne lustro naszej rzeczywistości. W sieci to obraz intencjonalny, dobitnie uzmysławiający, że o ile świat ekranowy jest elastyczny, o tyle realny już nie tak bardzo. W teorii filmu bardzo rzadko konfrontuje się dzieło z rzeczywistością, jednak w tym wypadku nie sposób odwieść się od tego zabiegu. Zapraszamy do zapoznania się z recenzją dzieła, którego nie mogliśmy nie objąć patronatem medialnym.

Szybcy i wściekli 8 0

Co jest grane #89

Ostatnimi czasy dystrybutorzy nas nie rozpieszczali i do wyboru było niewiele premier. Cztery filmy? Co to jest? Przecież to żaden wybór… Dla wszystkich, którzy czuli się zawiedzeni tą ilością, mamy dobrą wiadomość. Tym razem na ekrany polskich kin wkracza aż czteranście filmów! Jak możecie się domyślać, wybór jest ogromny również ze względu na gatunki i tematyki, jakie podejmują kolejne produkcje. Czy ktoś czekał na film Szybcy i wściekli 8? Zdrowy rozsądek każe zaprzeczyć, ale skoro poprzednie części na siebie zarobiły… Będzie tegoroczny oscarowy film nieanglojęzyczny, czyli Klient, będzie animacja o dziwnym dzieciaku, który rządzi, a także film familijny o nauczycielu, który ma zwyczaj zamieniać się w żabę. Do wyboru mamy także najnowszy film KIM Ki-Duka, który Głos Kultury objął patronatem medialnym – mowa o dziele zatytułowanym W sieci. Będzie film przyrodniczy ukazujący piękno polskiej przyrody, thriller o pościgu mordercy za świadkiem jego niecnych czynów, horror oparty w mniej więcej 5% na prawdziwych wydarzeniach (to i tak więcej niż w przypadku Fargo) i wiele, wiele innych. Nam nie pozostaje nic innego, jak zachęcić Was do lektury kolejnego Co jest grane, która – miejmy nadzieję – pomoże wam wybrać film, na który wydacie swoje ciężko zarobione pieniądze. Nie przejmujcie się, jeśli będziecie mieli wrażenie, jakby autor artykułu miał rozdwojenie jaźni i różne style pisania – premier było tak dużo, że musieliśmy się podzielić, w związku z czym tekst ten tworzyło wspólnie trzech redaktorów. Miłego czytania i później także oglądania :).

1

Casual cyberpunk – Rupert Sanders – „Ghost in the Shell” [recenzja]

Cyberpunk – dystopijny nurt science-fiction, który kontynuuje idee 3M futurystów – Miasto, Masa, Maszyna. Choć opowiada o świecie zdominowanym przez technologię na czele z robotami i cybernetycznymi ulepszeniami ludzkiego ciała, często centralnym punktem są w nim filozoficzne pytania o człowieka – o to, co czyni nas ludźmi, lub gdzie leży granica między człowiekiem a maszyną. Jest to gatunek o tyle ciekawy, że mało eksplorowany i niszowy. Za jego najważniejsze dzieła możemy uznać: w literaturze genialny Neuromancer, w kinematografii Łowca androidów, w elektronicznej rozrywce Deus Ex. Jeśli zaś chodzi o anime, wielu za cyberpunkową biblię uważa Ghost in the Shell, animację Mamoru Oshiiego (na podstawie mangi Masamune Shirow) z 1995 roku. Fani musieli czekać aż 23 lata na aktorską wersję kinową, która zresztą już od pierwszych zapowiedzi wzbudzała spore kontrowersje. Ja jednak postaram się skupić na samym filmie, choć odmitologizuję również nieco oryginał i napiszę, dlaczego dużej części jego fanów hollywoodzki film nie przypadnie do gustu.

Aktorskie improwizacje 0

Piątkowa ciekawostka o…: Aktorskie improwizacje

Scenariusz to integralna część każdego filmu, bez niego nie byłoby żadnej historii do opowiedzenia. Lecz zdarzają się takie momenty, kiedy aktorzy dochodzą do wniosku, że kwestie odgrywanych przez nich postaci nie do końca sprawdzą się w gotowym filmie. W tym momencie do głosu dochodzi aktorska improwizacja, której rezultat zazwyczaj wielokrotnie przerasta oryginalny skrypt (scenarzyści muszą ich za to nienawidzić). W historii kina jest trochę takich spontanicznych przebłysków czystego geniuszu, które zaowocowały najbardziej kultowymi scenami i cytatami filmowymi. Dziś przyjrzymy się dziesiątce takich przykładów, które przeszły do historii kinematografii i zupełnym przypadkiem stały się najbardziej rozpoznawalnym momentem danej produkcji. 

Matka 0

Egoista jest w każdym z nas – Kadri Kõusaar – “Matka” [recenzja]

Matka – już samo brzmienie tego słowa budzi w większości z nas pozytywne skojarzenia. Wiadomo bowiem nie od dziś, że kobieta, która wydała nas na świat, zrobi wszystko, nawet kosztem własnego szczęścia, aby nas ochronić, wesprzeć i zapewnić nam względne bezpieczeństwo. Estońska reżyserka Kadri Kõusaar w swoim filmie pragnie przedstawić nam swoją wizję tego, jaka może być Matka. Z jej dzieła wyłania się ponury i odstręczający obraz relacji międzyludzkich, jednak jest to dla widza doświadczenie niezwykle atrakcyjne. Chyba spowodowane jest to tym, że lubimy spojrzeć na pewne sprawy przez odpowiedni (nawet tak wykrzywiony i dla wielu szokujący) pryzmat. Film Matka  był estońskim kandydatem do Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny i za sprawą Aurora Films możecie od jutra oglądać go w dobrych kinach w całej Polsce. Portal Głos Kultury objął produkcję patronatem medialnym.