Muzyka,Niewinni czarodzieje,Recenzje

Niewinni czarodzieje #15: Adix – “Adix gotuje”

Adix gotuje
Adix gotuje

Rapowa scena ma nowego gracza. 13 września 2019 roku raperka Adix udostępniła na swoim kanale na YouTube debiutancki album Adix gotuje. Materiał jest także dostępny na kanałach streamingowych i można go kupić we wszystkich serwisach cyfrowych. To siedmiopiosenkowa EP-ka, która brzmi naprawdę świetnie i po takim smakowitym debiucie mam apetyt na to, co Adix pokaże nam w przyszłości. 


Adix gotuje to materiał przygotowany przez nieznaną nikomu raperkę, która postanowiła tę medialną słabość uczynić swoim atutem. Album jest w pełni niezależny, wolny od naleciałości osób trzecich i marketingowych “znawców”, którzy chętnie szepnęliby Adix, co się dobrze sprzeda. To bardzo odważne podejście, ale w pełni zrozumiałe – na co dzień Adix pracuje w marketingu i zna realia branży. Wróćmy jednak do samej akcji promującej EP-kę – nosiła nazwę #KimJestAdix? i przez kilkanaście tygodni na kanałach społecznościowych artystki mogliśmy oglądać zdjęcia kobiet i mężczyzn w białej masce na twarzy. Wśród nich z pewnością była Adix, a maszyna zwana hype’em powoli zaczynała się kręcić.

Adix od samego początku miała jasną wizję tego, jak ma wyglądać jej debiut – nazwa płyty oraz tracklista odwołują się do kuchni, co tym samym jest ze strony artystki małym przytykiem w nos malkontentów, którzy pewnie zaraz zaczną krzyczeć, że przecież miejsce baby jest w kuchni! Tracklistę płyty otwiera Aperitif, by następnie przez pięć kolejnych utworów przejść w podróż po pięciu smakach (Na słono, Na słodko, Na ostro, Na gorzko, Na kwaśno), wieńcząc całość Digestifem. Czy może być większa zachęta ze strony artysty do smakowania konkretnych piosenek? A wierzcie mi, Adix ma sporo do zaoferowania. To TYLKO (ubolewam nad tym bardzo) siedem piosenek, które mają wspólny mianownik, ale każda różni się odrobinę stylem, nawijką, podejściem do tematu oraz samą warstwą muzyczną. Na płycie usłyszymy sporo skreczy, ale nie brakuje też nowszych, bardziej elektronicznych dźwięków. Mam nadzieję, że ta różnorodność jest tylko przedsmakiem tego, co Adix zaprezentuje w przyszłości, bo w tym momencie u mnie zadziałała zasada, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Jeśli lubicie modne ostatnio trap oraz mumble rap, lub – o zgrozo – jesteście miłośnikami dennego Taco Hemingwaya, nie macie czego szukać na tej (za) krótkiej płycie. Nie znajdziecie tutaj nawet grama znienawidzonego przeze mnie auto-tune’a. Raperka składa często rymy niedokładne i wielopoziomowe, a album Adix gotuje to rap w duchu dawnych czasów – artystka (na szczęście) na każdym kawałku swoimi bitami i flow przywołuje pamięć o starym, dobrym rapie – takim z tłustymi bitami, dobrym storytellingiem i nieco zakurzonym dziś przesłaniem, który wieńczy piosenkę Na słono:

 “Być szczęśliwym

to sztuka jest

Bądź artystą

Bierz z życia nie hajs

a wszystko, wszystko, wszystko

Styl co nie leci na hajs. Originals.”

Adix gotuje_ Na słono (feat. Grem)

Adix doskonale czuje rap. Zna i szanuje klasykę (na płycie znajdziemy kilka odwołań do legend, takich jak Notorious B.I.G.), co zresztą ma przełożenie na sam rap w jej wykonaniu. Adix ma naprawdę świetne flow. Od bardzo dawna żaden raper, spoza grupy moich ulubionych i stałych MC, nie wprawił mnie w bezwiedne bujanie głową! Jej nawijka kojarzy mi się z AbradAbem i, prawdę mówiąc, marzy mi się wspólna kolaboracja tej dwójki. Fenomenalnie by się uzupełniali.

Istotną rzeczą jest także niezwykle przyjemny głos Adix. Ta kobieta ma świetną barwę głosu i świetnie się nim bawi – czego przykładem są piosenki Na gorzkoDigestif, w których Adix szepcze, wywołując w odbiorcy przyjemne ciarki w okolicy szyi, tak pożądane we wszystkich filmikach i nagraniach otagowanych #ASMR.

Warstwa tekstowa wymaga osobnego akapitu. Płyta ma w sobie zarówno humorystyczne, lekko zadziorne momenty  i ten humor można bardzo łatwo polubić. Nie brakuje tutaj także dojrzałego spojrzenia świadomej kobiety, która doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak się sprawy mają i z pewnością wiele osób będzie mogło się utożsamić z tym, co Ada ma do powiedzenia. Mam wrażenie, że sztandarowym motywem, najczęściej i najgłośniej wybrzmiewającym na całej Adix gotuje, jest szczęście i poczucie własnej godności, co najlepiej zostało zaakcentowane na końcu utworu Na słodko:

Nie ważne skąd jesteś

jak się nazywasz

Ważne jest tylko:

masz być szczęśliwa

Czy sprawę sobie zdasz

masz prawo prosto stać

kiedy oni

krzyczą Ci w twarz

Adix gotuje to kobiecy punkt widzenia, ale nie jest on w żadnym stopniu obcy mężczyznom – Adix słucha się z przyjemnością i płeć (zarówno artystki jak i odbiorców) nie ma żadnego znaczenia, bo to po prostu bardzo dobry i zostawiający mocny ślad w umyśle odbiorcy rap. Za cholerę nie jestem w stanie wskazać najlepszego kawałka, bo… podobają mi się wszystkie. Na takie debiuty warto czekać!

Podobne wpisy:

Flow8.5
Bity8
Teksty8.5
Przyjemność ze słuchania9
Emocje8.5
8.5Ocena ogólna
Avatar

Redaktor naczelny oraz współzałożyciel portalu Głos Kultury. Twórca artykułów nazywanych "Wielogłos". Prowadzący cykl "Aktualnie na słuchawkach". Wielbiciel kina, który od widowiskowych efektów specjalnych woli spektakularne aktorstwo, a w sztuce filmowej szuka przede wszystkim emocji. Koneser audiobooków. Stan Eminema. Kontakt: redakcja@gloskultury.pl lub czarnepioro@gmail.com

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *