Czy historia może nas czegoś nauczyć? – Eric Vuillard – „Porządek dnia”

Eric Vuillard w swojej powieści, która uhonorowana została nagrodą Goncourtów, opisał wydarzenia, które były zapowiedzią najbardziej śmiercionośnego konfliktu w XX wieku. Porządek dnia przedstawia różne zakulisowe wydarzenia, a także te najbardziej istotne, które doprowadziły bezpośrednio do anszlusu Austrii 12 marca 1938 roku. Z chirurgiczną precyzją literackiego skalpela kreśli on przed czytelnikiem zatrważający obraz europejskiej polityki, która była głównie polityką ustępstw wobec ogarniętego manią władzy Adolfa Hitlera. Powieść ta to niewielka, skondensowana forma, która przynosi jednak ogrom refleksji i cichej zadumy nad tym, czy historia rzeczywiście może się powtórzyć.

Cyniczna lekcja historii

Porządek dnia nie jest typowym opracowaniem historycznym,  lecz podkreślić należy, że bez wiedzy historycznej i znajomości faktów dotyczących Europy przed II wojną światową, ciężko będzie zrozumieć wydźwięk i niektóre z omawianych przez Vuillarda aspektów. Mimo że nie kreśli on dokładnej naznaczonych faktami drogi Niemiec do podboju Europy, to pokazuje ogólną myśl i sposób, w jaki żyły i myślały ówczesne elity finansjery. Myślały dokładnie tak jak dziś. Biznes musi się kręcić. Business as usual.

Zatrważający jest już opis spotkania dwudziestu czterech członków finansowej śmietanki Rzeszy, która przybywa na spotkanie z nowym kanclerzem – charyzmatycznym człowiekiem, który urósł na żyznej glebie partii NSDAP. I kluczowe są tutaj kwestie tego, jak kręci się taki biznes, jak ludzie przewodzący największym firmom nie patrzą na nic poza zyskiem. Jak ich niemieckobrzmiące nazwiska mogą nic nie mówić, ale kiedy zamienione zostają na nazwy firmy, którymi sterują, wszystko staje się jaśniejsze. Jest tu Bayer, Siemens, Opel czy Allianz. Byli tam, wspierali machinę Hitlera. Są też dziś i u nas w domach.

Czy można było odwrócić bieg historii?

Wielki niemiecki przemysł i jego machlojki to niejedyny poruszony wątek w powieści Porządek dnia. Dużo istotniejsza zdaje się tu tzw. polityka ustępstw, którą politykierzy różnych krajów uprawiali wobec Adolfa Hitlera. Niesamowicie sugestywna anegdota z udziałem lorda Halifaxa to jedynie jeden z jej filarów. Kurtuazja polityków, dobre maniery, bezczynność i zamiatanie pod dywan. Być może każdy chciał żyć w krainie wiecznej spokojności, ale nadęte perory Hitlera trafiały przecież nie tylko do nich – o jego podejściu, żądaniach i aspiracjach wiadomo było od samego początku, kiedy pojawił się na politycznej scenie. Kiedy w 1938 roku czołgi niemieckie utknęły w Austrii w drodze na podbój, okazało się, że machina wojenna Rzeszy Niemieckiej nie jest tak dobrze naoliwiona, jak chcieliby, aby ówcześni o niej myśleli. Czy wtedy była szansa, aby odwrócić bieg historii? Już się tego nigdy nie dowiemy.

Porządek dnia nie jest lekturą łatwą ani przyjemną, w znaczeniu ciężaru prawd i rozmyślań, które przynosi. To dość pesymistyczna wizja tego, że ciężko nam jako ludziom i społeczeństwom uczyć się na błędach przeszłości i jedyne, co możemy robić, to przeciwstawiać się złu. Bo to zło tam jest, ciągle takie samo, pod innym imieniem, ale ciągle jest. To niezwykle aktualna książka, która targa sumieniem i skłania do rozważań o obecnej sytuacji. I zakończyć moje rozważania  chciałam cytatem, który podsumowuje także Porządek dnia :

„Nie wpadamy nigdy dwa razy w tę samą przepaść. Zawsze jednak wpadamy w ten sam sposób, komiczny, a zarazem przerażający”

To powieść o przededniu wielkiej historii i wielkiej tragedii, od której minęło właśnie 77 lat, i której na pewno nikt z nas nie chciałby powtórzyć.

Fot.: Wydawnictwo Literackie

Write a Review

Opublikowane przez

Anna Sroka-Czyżewska

Na zakurzonych bibliotecznych półkach odkrycie pulpowego horroru wprowadziło mnie w świat literackich i filmowych fascynacji tym gatunkiem, a groza pozostaje niezmiennie w kręgu moich czytelniczych oraz recenzenckich zainteresowań. Najbardziej lubię to, co klasyczne, a w literaturze poszukuje po prostu emocji.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.