Literackie podsumowanie roku: Najlepsze audiobooki 2017!

Najlepsze audiobooki 2017

Rynek audiobooków w Polsce stale się rozwija. W zabieganej codzienności nie zawsze mamy czas i możliwość, aby zasiąść do tradycyjnej książki i coraz częściej sięgamy po audiobooki, których możemy słuchać na swoich komputerach, tabletach lub smartfonach. Dzięki tej wygodzie oraz interpretacjom na najwyższym poziomie z roku na rok przybywa fanów tej formy czytelnictwa, stąd nie powinien nikogo dziwić fakt, że aktualnie coraz więcej wydawnictw decyduje się na współpracę z najpopularniejszymi platformami z audiobookami, dzięki czemu miłośnicy książek czytanych niemalże w każdym miesiącu mają stale poszerzaną bazę dzieł do przesłuchania. Tym bardziej że aktualnie wydawnictwa oraz najważniejsze platformy z audiobookami prześcigają się w zatrudnianiu aktorów z fenomenalnymi głosami, które interpretują konkretne dzieła. Dziś nikogo już nie dziwi fakt, że niektóre tytuły czyta Maciej Stuhr, Danuta Stenka, Anna Dereszowska lub Robert Więckiewicz. Cieszy również, że od jakiegoś czasu mamy wybór, z usług której platformy chcemy skorzystać, tym bardziej że każda z nich oferuje inny model abonamentowy oraz tytuły na wyłączność. Największy krajowy gigant na rynku audiobooków – Audioteka.pl – oferuje klientom subskrypcję, w ramach której po uiszczeniu miesięcznej opłaty 19,90 zł otrzymujemy dostęp do jednego wybranego przez siebie tytułu w ciągu miesiąca spośród niemal 6 000. Poza subskrypcją mamy możliwość zakupu dowolnych tytułów zgodnie z aktualnym cennikiem. Z kolei główny konkurent – Storytel – oferuje nieco inne rozwiązanie: w ramach miesięcznej opłaty 29,90 zł otrzymujemy nielimitowany dostęp do wszelkich treści, które oferuje platforma. Wchodzą w to zarówno polskie, jak i zagraniczne audiobooki oraz e-booki. Na dzień dzisiejszy nie jest idealnie pod względem konkurencyjności, ponieważ Storytel jeszcze nie ma w swojej ofercie tylu tytułów oraz autorów, co Audioteka.pl,  ale przynajmniej zakończył się monopol jednej firmy, a jak dobrze wiemy – monopol szkodzi wszystkim. Proszę mi wybaczyć przydługi wstęp – chciałem nakreślić aktualną sytuację rynkową oraz przybliżyć podstawowe informacje dla tych, którzy do tej pory nie mieli styczności z audiobookami, a być może zechcą skorzystać w przyszłości z rozwiązań, które oferuje ta świetna forma. Mając poczucie dobrze spełnionego obowiązku, mogę teraz wymienić najlepsze audiobooki 2017 roku, których miałem okazję i przyjemność posłuchać.


 

Mam na imię Lucy – Elizabeth Strout

Czyta: Danuta Stenka | Czas nagrania: 3 godziny 51 minut | Dostępność: Storytel, Audioteka.pl | Wydawca: Wielka Litera

Podsumowanie rozpoczynam tytułem mocnym, niezwykle emocjonalnym, ale stosunkowo krótkim, bo trwającym niecałe cztery godziny. Nagrodzona Pulitzerem za fenomenalną powieść Olive Kitteridge (przeniesioną na ekran za sprawą nie mniej udanego miniserialu HBO z Frances McDormand w roli głównej) autorka tym razem oferuje czytelnikom podróż w głąb życia oraz myśli Lucy Barton – kobiety w średnim wieku, spełnionej pisarki, matki dwójki dzieci, którą w trakcie kilkutygodniowego pobytu w szpitalu odwiedza niewidziana od lat matka. Trwające pięć dni spotkanie kobiet rozdrapuje nigdy niezagojone rany, ale paradoksalnie odnawia oraz ociepla więź między córką a matką. Pozornie niewinne wspomnienia na temat dzieciństwa Lucy, ich rodzinnego domu, sąsiadów przypominają bohaterce o wyniszczającej biedzie, złym traktowaniu przez rodziców, karom za złe zachowanie, które odbiły się na psychice dorosłej już Lucy. Zderzenie poglądów matki i córki jest bolesne, niewygodne, ale daje głównej bohaterce to, czego potrzebowała przez całe swoje życie – oczyszcza, pozwala ostatecznie zamknąc pewien rozdział i wyzwala. To świetna, kipiąca od emocji powieść, którą Elizabeth Strout napisała w iście minimalistycznym stylu, pozostawiając szerokie pole dla empatii odbiorcy. Idealnym wyborem dla audiobooka okazała się być Danuta Stenka, którą wszyscy znamy z kinowych ról oraz świetnego głosu. Jej interpretacja Lucy zdaje się świetnie współgrać z intencjami autorki. Zdecydowanie warto.


 

Kosiarz – Terry Pratchett 

Czyta: Maciej Kowalik | Czas nagrania: 9 godzin 30 minut | Dostępność: Audioteka.pl | Wydawca: Prószyński Media

Rok 2017 był bardzo dobry dla fanów Terry’ego Pratchetta, jeśli chodzi o audiobooki. Otrzymaliśmy pięć audiobooków w podcyklu poświęconym Śmierci z opasłego Świata Dysku i – cóż tu dużo mówić – ja się zakochałem. Dodam, że dzięki tej miniserii rozpocząłem przygodę z brytyjskim autorem i naprawdę byłoby świetnie, gdyby osoby odpowiedzialne za powołanie do życia tychże audiobooków postanowiły pójść za ciosem i wydały kolejne tomy. Problematyka Kosiarza to niezwykle piękne, smutne i trudne w odbiorze połączenie. I chociaż Pratchett zadbał o to, by niełatwe tematy były opakowane w absurd, ironię, groteskę oraz zwariowany, niebanalny humor, tak tym razem uważam, że to nie warstwa humorystyczna jest największym atutem powieści. Jeszcze nigdy starość i próby jej oswojenia nie wywołały we mnie tylu skrajnych emocji – od pełnego ciepła uśmiechu zrozumienia, przez zdecydowany sprzeciw, na gorzkich łzach rezygnacji kończąc. Czytający Kosiarza (oraz pozostałe audiobooki związane ze Śmiercią) Maciej Kowalik czuje prozę Pratchetta jak mało kto – świadczy o tym doskonała wręcz zabawa głosem w sytuacjach, gdy fabuła mu na to pozwala oraz przedstawienie Śmierci w niebanalny sposób. Postuluję, by Maciej przeczytał cały Świat Dysku, bo nadaje się do tego, jak nikt inny.


 

Exodus – Łukasz Orbitowski

Czyta: Jacek Rozenek | Czas nagrania: 17 godzin 1 minuta | Dostępność: Storytel | Wydawca: SQN

Najnowsza powieść Łukasza Orbitowskiego to niesamowita wręcz podróż. Gdyby napisał ją Chuck Palahniuk – byłoby to najlepsze dzieło jego życia. Główny bohater, Janek, trzydziestoparoletni mieszkaniec Warszawy łapie nas za rękę i nie dając nam wytchnienia, ciągnie po różnych miejscach Europy oraz (co lepsze) po meandrach swojego życia, pokazując rzeczy, miejsca, ludzi i czyny, o istnieniu których może i część z nas ma świadomość, ale mimo to wolałaby nie wiedzieć, choćby dla własnego spokoju psychicznego. Tym razem Orbitowski nie zamierza brać jeńców i bardzo dobrze punktuje podejście, zachowanie, pojmowanie świata i ogólnie pojmowaną rzeczywistość wielu Polaków w przedziale wiekowym 25-40. Śmiem twierdzić, że Exodus to w pewien sposób głos naszego pokolenia, dobitnie i boleśnie pokazujący, w jakim świecie przyszło nam żyć i jak sami kształtujemy te szalone czasy, w których bez facebooka, najnowszego smartfona, grubego portfela i nieustannej gonitwy za konsumpcją i hedonizmem jesteśmy nikim w oczach innych bądź swoich. Jestem pewny, że każdy czytelnik utożsami się choćby z jedną myślą głównego bohatera. To również dzieło mówiące o próbie zapomnienia, ucieczki przed samym sobą i wybaczenia. Jacek Rozenek to pewna marka i gdy widzimy, że czyta on jakiegoś audiobooka, można być pewnym jednego – nawet jeśli książka będzie przeciętna, jego interpretacja będzie rewelacyjna. Tutaj mamy przykład połączenia kunsztu Rozenka oraz kunsztu Orbitowskiego, dzięki czemu Exodus w wersji audio ląduje na trzecim miejscu listy najlepszych audiobooków 2017 roku, będąc jednocześnie jedną z najlepszych powieści tegoż roku.


 

Akta Harry’ego Dresdena (seria) – Jim Butcher

Czyta: Maciej Kowalik | Czas nagrania: Front Burzowy (t1): 8 godzin 54 minuty; Pełnia Księżyca (t2): 10 godzin 9 minut; Śmiertelna groźba (t3): 12 godzin 25 minut; Rycerz lata (t4): 11 godzin 39 minut; Śmiertelne maski (t5): 11 godzin 6 minut | Dostępność: Storytel | Wydawca: MAG

Gdy zacząłem rozpisywać sobie listę tytułów, które uważam za najlepsze audiobooki tego roku, wiele pozycji zajmowały poszczególne tomy fantastyczno-detektywistycznego cyklu Jima Butchera. Po dłuższym namyśle stwierdziłem, że najlepszym i najbardziej sprawiedliwym rozwiązaniem będzie umieszczenie całego dotychczas wydanego przez Storytel i Wydawnictwo Mag cyklu (od stycznia 2018 planowane są kolejne tomy!), ponieważ Butcher pisze na dość równym poziomie i całe Akta Harry’ego Dresdena to świetna przygoda, poza tym – jeśli ktoś sięgnie po tom pierwszy, nie będzie w stanie tak po prostu porzucić zarówno głównego bohatera, jak i przygód, których doświadcza. Niezwykle mnie cieszy fakt, że Storytel podjęło ryzyko i postanowiło wydać ten cykl. Nie tylko dlatego, że Jim Butcher ma czytelnikom wiele do zaoferowania i przyjemnie spędza się z tym autorem czas. Przede wszystkim ze względu na to, że Wydawnictwo Mag ma w swojej ofercie ogrom fenomenalnych dzieł z gatunku fantastyki i science fiction, które tylko czekają na swoją interpretację w wersji audio i jestem pewny, że nie jestem jedynym miłośnikiem dzieł wydawanych przez Maga, który liczy na ekspansję audiobooków tego wydawcy. Zbyt wiele jest pięknych historii, które po prostu zasługują na swoje audiobooki i niestety na ten moment zbyt niewiele tytułów możemy przyswoić właśnie w tej formie. Chyba największym marzeniem jest seria Artefakty oraz Uczta Wyobraźni – pomyślcie tylko jakie tam są tytuły! Wracając jednak na ziemię – Akta Harry’ego Dresdena opowiadają o perypetiach chicagowskiego maga, który para się badaniem paranormalnych i niewyjaśnionych zjawisk, często będąc konsultantem policji w sprawach nietypowych śledztw. Na kartach (bądź głośnikach) tymczasowych tomów z powodzeniem walczył z czarnoksiężnikami, wilkołakami bądź wampirami. Znakiem rozpoznawczym Butchera jest lekki styl i nierzadko wisielczy humor, na jakiejś płaszczyźnie kojarzący się z Pratchettem. Całą serię czyta Maciej Kowalik i daleko mi od wystawiania laurek, ale towarzyszy mi on za sprawą audiobooków już ładnych parę lat i śmiało mogę powiedzieć, że plasuje się on w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o umiejętności techniczne i interpretatorskie w tej kwestii, dlatego Storytel po prostu nie mogło znaleźć kogoś lepszego do tej roboty. Akta Dresdena zajęłyby pierwsze miejsce w tym zestawieniu, ale z genialnym interpretatorem i fajnym autorem wygrał pisarz, który swoją prozą zmiótł konkurencję…


 

Dostatek – Michael Crummey

Czyta: Marcin Popczyński | Czas nagrania: 13 godzin 30 minut | Dostępność: Storytel | Wydawca: Wiatr od Morza

Tytuł najlepszego audiobooka 2017 roku przypada dziełu o tytule Dostatek autorstwa Michaela Crummeya. Do zwycięstwa w znacznej mierze przyczynił się kunszt autora i przedstawienie historii tak pięknej, tak wielowątkowej i wielobarwnej, że nie sposób przejść obok niej obojętnie.  To doprawdy niecodzienne i zaskakujące zjawisko, by na niespełna 360 stronach oraz podczas trzynastu godzin audiobooka zmieścić ponad sto lat z życia pewnej hermetycznej społeczności zamieszkującej Nową Fundlandię – brutalną, surową krainę nieprzychylną człowiekowi. Mieszkańcy Paradise Deep oraz Trzewia odkrywają wyrzucone na brzeg zwłoki wieloryba, a gdy przystępują do skorzystania z tego daru natury, dokonują szokującego odkrycia – w brzuchu olbrzymiego ssaka znajduje się wciąż żywy człowiek! Po uzyskaniu pierwszej pomocy mężczyzna (mimo znacznej niechęci niektórych mieszkanców) zostaje przyjęty do społeczności i otrzymuje imię Juda. Milczący mężczyzna na przestrzeni lat sprowadza do społeczności zarówno dostatek (ten materialny, naturalny) oraz tragedię (tę międzyludzką). Cudem (bądź jakimś heretyckim obrządkiem) ocalony będzie mniej lub bardziej znaczącą  osią większości wydarzeń związanych z mieszkańcami Paradise Deep i Trzewia i nie chcę w tym momencie rozpisywać się na ich temat, bo też nie o to w tym podsumowaniu chodzi. Musicie wiedzieć jedno – to naprawdę wielowątkowa i wielowymiarowa powieść, opowiadająca w przepiękny sposób o nas, ludziach, i Crummey dokonał niemożliwego, mieszcząc na niespełna 360 stronach tak bogatą i rozległą paletę osobowości, konfliktów, radości, smutków, cierpień i historii rodzinnych, gdzie niejeden pisarz nie potrafi tego dokonać rozpisując się na dwukrotną ilość tekstu. Czytający Dostatek Marcin Popczyński ma na swoim koncie naprawdę wiele audiobooków i jego doświadczenie w tym fachu czuć w każdym wypowiedzianym zdaniu. Przyjemnie się słucha jego interpretacji, a jego ciepły głos idealnie współgra ze światem przedstawionym przez Crummeya. Czego chcieć więcej? Musicie tego posłuchać.

Fot.: Storytel, Audioteka.pl 

Mateusz Cyra

Redaktor naczelny oraz współzałożyciel serwisu Głos Kultury. Twórca artykułów nazywanych "Wielogłos". Specjalizuje się w literaturze (poza tradycyjną formą słucha audiobooków), kinematografii oraz w serialach telewizyjnych. Nie pogardzi dobrą muzyką, grami komputerowymi oraz wszelkiego rodzaju grami planszowymi. Kontakt: redakcja@gloskultury.pl lub czarnepioro@gmail.com

4 komentarze

  1. Darek Mazz napisał(a):

    Właśnie sobie sprawdzam, czy wrzucił już ktoś listę najlepszych audiobooków za jeszcze ten rok i moim oczom ukazało się tak miłe zaskoczenie! Cieszy mnie również fakt, że Pan Mateusz podszedł do tematu rzetelnie i nie ograniczył się tylko do jednego giganta na polskiej scenie audiobooków. Ja uciekłem od audioteki na rzecz storytela, bo najzwyczajniej w świecie bardziej mi się to kalkuluje. Jak mam zapłacić miesięcznie trzy dychy i mieć dostęp bez ograniczeń to proste, że wybiorę taką opcję, niż jeden marny audiobook za dwie dychy a potem weź se człowieku radź w jakiś sposób. Na półce audioteki mam ponad 190 audiobooków i ostatnio wróciłem tam w zasadzie tylko dlatego, że rzucili promo z okazji kolejnej rocznicy, bo niestety dla nas użytkowników to drożyzna.pl ma ciągle lepszą bazę od storytela, ale podobnie jak twórca tego artykułu mam nadzieję, że ten fakt się zmieni w przyszłości. Nawet wolę płacić te 4 dychy miesięcznie ;)

    Z drugiej strony jednak storytel uderza tam, gdzie audioteka nie potrafi i mamy choćby takie Akta Dresdena (świetne moim zdaniem i nie mogę się doczekać pociągnięcia tego cyklu dalej) i ogólnie cieszy mnie że storytel ma chyba dobre układy z Magiem, bo to właśnie Mag ma praktycznie najlepszą ofertę na polskim rynku jeśli chodzi o fantastykę. Na święta mam w zasadzie jedną prosbę – żeby ten trend utrzymał się nadal i żebyśmy niebawem dostali taką petardę, jak np. wydawana kolejno Uczta Wyobraźni, najlepiej od tych tytułów, których już nie sposób dostać, chyba, że na allegro… Jeśli czyta to ktoś ze Storytel lub Maga – bardzo, bardzo proszę!
    Dlatego też proszę polać Panu Mateuszowi, bo mądrze prawi w swoim podsumowaniu. Słucham ogromne ilości audiobooków z racji tego, że prowadzę ciężarówkę i moja praca to niemal non stop jeżdżenie z miejsca w miejsce i audiobooki pomagają w codziennym funkcjonowaniu. Z tej listy nie czytałem tylko Crummey’a bo jakieś takie niszowe mi się to wydawało, ale widzę na liście, że to nie jedyna pozycja tego autora. Czy inne audiobooki tego pisarza są równie dobre?

    W każdym razie z podsumowaniem się zgadzam. Od siebie dodałbym tylko Shantaram (bez kontynuacji) i całą serię z mgły zrodzony Sandersona.
    Pozdrawiam miłośników audiobooków! Peace!

    • Sylwia Sekret Sylwia Sekret napisał(a):

      Co prawda Crummey jest mi znany tylko z tradycyjnej formy książek, ale osobiście z całego serca mogę polecić każdą jego książkę, jak równiez każdy tytuł od Wiatru od Morza i mam nadzieję, że Storytel weźmie na tapet również inne ich tytuły, także te niebeletrystyczne, bo takie “Kobiety w kokpicie” czy “Futbol w czasie Holocaustu” są naprawdę warte przeczytania i właśnie przesłuchania, zwłaszcza, kiedy ktoś nie bardzo ma czas na tradycyjne czytanie. I również apeluję za polaniem Mateuszowi :).

  2. Mateusz Cyra Mateusz Cyra napisał(a):

    O, dzięki za solidny komentarz :).
    Crummey jest rewelacyjny! Papierowo czytałem dwie jego książki, słuchałem właśnie “Dostatku”, po nowym roku przymierzam się do “Pobojowiska”. Podobnie jak Sylwia – mam nadzieję, że Storytel ma w planach inne tytuły Wiatru od Morza, bo każdy z tych, które czytałem mogę gorąco polecić. Zresztą nie bez powodu obejmowaliśmy większość tytułów tego Wydawnictwa patronatem medialnym, bo to proza najwyższej próby :).

    Cieszy mnie także, że nie jestem sam w swojej idealistycznej wizji dotyczącej książek Wydawnictwa Mag w formie audio. To byłoby chyba zbyt piękne, aby było możliwe, ale kto wie? Może coś w tej sprawie ruszy, tym bardziej, że jakieś podrygi w tym temacie już przecież są – “Rozłąka” (UW) i “Neuromancer” (Artefakty) są dostępne w Storytelu i te tytuły również są na mojej gorącej liście na 2018 rok. Zresztą widziałem, że na styczeń zaplanowane są takie mniej znane i doceniane tytuły od Maga, jak choćby “Pani Noc”. Jednak tak między nami to przyznam wprost, że mi się marzy chyba najbardziej ze wszystkiego “Malazańska Księga Poległych” Eriksona. To byłoby “coś”. A skoro ktoś wreszcie zabrał się za “Mroczną Wieżę” Kinga w formie audiobooka, co przez lata było ponoć awykonalne, to czemu nie Erikson?

    Cieszy mnie, że moje słowa z początku tego tekstu znajdują odzwierciedlenie w takich komentarzach, jak Twój ;)

    Pozdrawiam!

  3. Darek Mazz napisał(a):

    20 minut temu skończyłem słuchać “dostatek”. Genialne to było. Właśnie pobieram “sweetland”. Zrobiliście mi smaka na książki Wiatru Od Morza! Niestety styczeń w storytel nie zapowiada się jakoś wybitnie… “Siostrzyczki” Palmera już za mną. Książka spoko, ale Masiak do mnie nie przemawia. Czekam w zasadzie tylko Gaimana.Liczę, że w między czasie czymś jednak zaskoczą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *