Kevin sam w Nowym Jorku

Piątkowa ciekawostka o…: „Kevin sam w Nowym Jorku”

No i nadszedł w końcu ten przez wielu wyczekiwany czas. Już jutro Wigilia! Znów, jak co roku, będziemy łamać się opłatkiem, wcinać barszcz z uszkami, rozpakowywać prezenty i… oglądać Kevina. Czymże bowiem są prawdziwe polskie Święta Bożego Narodzenia bez Kevina? To pytanie retoryczne, nie musicie na nie odpowiadać, wiadomo przecież, że Święta oficjalnie nie liczą się bez blondwłosego małego rozrabiaki, który zostaje sam w domu i musi bronić go przed włamywaczami. Informacyjnie powiem tylko, że tradycyjnie w Wigilię telewizja Polsat wyemituje Kevina samego w domu, można więc odetchnąć z ulgą. Nie o Kevinie samym w domu jednak będzie moja dzisiejsza ciekawostka (jeśli chcecie poczytać o tym filmie, odsyłam do świetnego tekstu Sylwii z zeszłego roku), lecz o drugiej części tego świątecznego widowiska, zatytułowanej Kevin sam w Nowym Jorku (do obejrzenia w drugi dzień Świąt na kanale Polsat Film ;) ).

Dwa lata po oszałamiającym sukcesie pierwszej części reżyser Chris Columbus i scenarzysta John Hughes postanowili nakręcić kontynuację. Tym razem gapowata rodzina McCallisterów na czas Świąt wybiera się na słoneczną Florydę i o dziwo nie zapominają zabrać Kevina z domu. Lecz nic straconego! Gubią go bowiem na lotnisku, w wyniku czego Kevin trafia do innego samolotu, który zabiera go prosto do Nowego Jorku. Tym razem chłopiec jest sam w wielkim mieście, a jakby tego było mało, zupełnym zbiegiem okoliczności, w tym samym czasie znajdują się tam szukający zemsty „mokrzy bandyci” – Harry (Joe Pesci) i Marv (Daniel Stern), których chłopak tak koncertowo załatwił poprzednim razem.

Grający główną rolę Macaulay Culkin, za swój udział w filmie otrzymał gażę w wysokości 4,5 miliona dolarów. Była to największa suma, jaką kiedykolwiek otrzymał grający w filmie dwunastolatek.

À propos milionów dolarów – po ostatnim szumie dotyczącym nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, zapewne większość z Was już kojarzy scenę, w której występuje Donald Trump. Kevin sam w Nowym Jorku kręcony był bowiem na terenie prawdziwego hotelu Plaza, którego Trump był właścicielem. Wtedy jeszcze przyszły prezydent pojawia się w filmie, w scenie kiedy Kevin pyta go o drogę do lobby. Zobaczcie zresztą sami.

Trump in Home Alone 2

Specjalnie na potrzeby sceny, w której Kevin ślizga się na podłodze lobby, usunięto z niej dywany. Trumpowi spodobało się to tak bardzo, że taki wystrój wnętrza został już na stałe.

Kevin sam w Nowym Jorku był jedynym filmem z serii, w którym wystąpił prawdziwy śnieg. Maszyna do śniegu była, owszem, użyta w kilku scenach, jednak plan zdjęciowy nawiedziła jak najbardziej realna burza śnieżna, zapewniając ekipie więcej śniegu, niż mogli sobie wymarzyć. Było tak zimno, że niektóre kamery zamarzły.

W filmie miała znaleźć się scena bardzo podobna do tej z części pierwszej, w której Kevin „goli się” przed lustrem i potem używa wody po goleniu, robiąc przy tym minę, którą wszyscy doskonale znamy. Chris Columbus nie chciał się jednak powtarzać i narażać na zarzuty, że zamiast sequela zrobił remake. Poza tym film i tak był już za długi.

W roli moczącego łóżko kuzyna Fullera, podobnie jak w poprzednim filmie, wystąpił Kieran Culkin – brat głównej gwiazdy. Tym razem jednak, aby odpowiednio naładować swój niezbyt wytrzymały pęcherz, Fuller popija Coca Colę (w Kevinie samym w domu była to Pepsi). Stało się tak dlatego, że tym razem przetarg o product placement w filmie udało się wygrać temu pierwszemu koncernowi.

Wszystkim dzieciom, które wystąpiły w scenach rozgrywających się w sklepie z zabawkami, pozwolono zatrzymać „na zawsze” wybrane przez nie zabawki (jako część ich wynagrodzenia). Macaulay Culkin mógł zabrać ze sobą do domu Talkboya (dyktafon, który odegrał ważną rolę w fabule filmu), mimo że był to tylko niedziałający rekwizyt. Jednak niedługo po premierze Kevina samego w Nowym Jorku zapotrzebowanie na to urządzenie było tak duże, że firma Tiger Electronics wypuściła na rynek w pełni działającego Talkboy’a (również w wersji różowej dla dziewczynek, nazwanej Talkgirl). Powstała nawet reklama telewizyjna, którą możecie obejrzeć poniżej.

Kevinie samym w domu Kevin ogląda na video film Aniołowie o brudnych duszach (Angels with Filthy Souls). W sequelu chłopiec ogląda również sequel tamtego fikcyjnego obrazu, zatytułowany Aniołowie o jeszcze brudniejszych duszach (Angels with Even Filthier Souls). Aby sprawić, żeby te króciutkie klipy były bardziej autentyczne, Chris Columbus studiował klasyczne produkcje z gatunku noir, z lat 30. i 40.

Rachunek hotelowy Kevina zamyka się w sumie 967 dolarów i 43 centów. Rezolutny chłopak zamówił sobie bowiem takie smakołyki jak: dwa czekoladowe ciasta;  sześć czekoladowych musów z lodami czekoladowymi, waniliowymi i truskawkowymi posypanymi M&M-sami, do tego posypka czekoladowa, wiśnie, orzechy, pianki, syrop karmelowy, czekoladowy i truskawkowy, bita śmietana i banany; sześć kremowych tart; wózek ciast; osiem truskawkowych tart i 36 polanych czekoladą truskawek. Nie wiem jak Was, ale mnie właśnie zemdliło ;).

To już wszystkie ciekawostki, jakie mam dziś w zanadrzu, pozostaje mi więc tylko życzyć Wam wesołych i spokojnych Świąt (oczywiście obowiązkowo spędzonych razem z Kevinem!).

Fot.: Twentieth Century Fox Film Corporation

Kevin sam w Nowym Jorku

Write a Review

Opublikowane przez

Michał Bębenek

Dziecko lat 80. Wychowany na komiksach Marvela, horrorach i kinie klasy B, które jest tak złe, że aż dobre. Aktualnie wiekowy student WoFiKi. Odpowiedzialny za sprawy techniczne związane z Głosem Kultury.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *