HBO potwierdza przesunięcie 7. sezonu „Gry o tron”

Niestety, tym razem nie będzie to April jak na plakacie, na którym widniał Jon Snow. HBO potwierdza doniesienia w sprawie opóźnienia premiery kolejnego sezonu Gry o Tron, o których pisaliśmy już wcześniej. To nie jedyna zła wiadomość dla fanów ekranizacji kultowej już sagi autorstwa George’a R.R. Martina. Potwierdzono również, że kolejna odsłona GoT będzie najkrótszą z dotychczasowych.

Na nadchodzącą zimę będziemy musieli poczekać aż do lata. I choć dokładna data premiery nie została jeszcze ujawniona, wiadomo, że kolejny sezon Game of Thrones, zgodnie z życzeniem twórców zadebiutuje na antenie, co najmniej 2 miesiące później niż zwykle. Oficjalnym powodem jest właśnie pogoda. Ekipie zależy na tym, by oddać zbliżającą się zimę jak najbardziej namacalnie. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, siódma odsłona GoT liczyć będzie zaledwie siedem odcinków (w ostatnim – ósmym – sezonie, będzie ich tylko 6!). Nie można powiedzieć, by było to spełnieniem marzeń miłośników serialu. Na pocieszenie (?) oficjalnie podano również nazwy kilku miejsc, w których kręcona będzie kolejna część historii Westeros i okolic. Wiemy więc, że Gra o tron zawita na pewno na Islandię oraz do kilku hiszpańskich miast, a będą to: Sewilla, Almodovar del Rio, Zumaia, Santiponce i Bermeo.

Informacja od początku wywołała falę wątpliwości o prawdziwy powód opóźnienia emisji następnego sezonu popularnej produkcji. Czy HBO czeka na Martina? To miałoby sens, z drugiej strony Game of Thrones może pozbawić się udziału w rozdaniu przyszłorocznych nagród Emmy. Tak czy inaczej, niepodważalne jest to, że w przyszłym roku zajrzymy do Siedmiu Królestw później niż zwykle.

Fot.: HBO

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.