Niebanalny minimalizm – Agnes Lidbeck – „Odnaleźć się” [recenzja]

Skandynawska literatura zajmuje szczególne miejsce w sercu wielbicieli książek, także w moim. Specyficzna atmosfera, surowe krajobrazy, chłód, który przenika ciało czytelnika – do szpiku kości. Wszystkie te elementy składają się na pełen podziwu obraz, który pcha nas – a przynajmniej mnie – do sięgania po książki skandynawskich autorów często, coraz częściej. Gdy dowiedziałam się, jakie zamieszanie wywołała powieść Agnes Lidbeck Odnaleźć się, bez wahania stwierdziłam, że muszę to przeczytać. Że muszę wgryźć się w te ochoczo omawiane zdania i znów zatracić się w klimacie ukochanej Szwecji. Czy zaspokoiłam swój niepohamowany głód?

Powieść Lidbeck określa się jako najczęściej omawianą w 2017 roku w Szwecji. O co tyle zamieszania? Sama nie wiedziałam. Zachodziłam w głowę, cóż tak niezwykłego może kryć się w historii opowiadającej o żonie, matce, a z czasem kochance. Oj, niemądra ja. Że też myślałam, że w świecie literatury mało co mnie może zaskoczyć!

Jak już wiadomo, główną bohaterką jest kobieta, Anna. To żona, matka, to także, po upływie lat, kochanka, a nawet i pielęgniarka. Wręcz powiedziałabym: niewolnica samej siebie. Sama historia rozpoczyna się w momencie narodzin pierwszego dziecka Anny. Chwilę tę autorka opisuje jako kluczową w życiu kobiety. Jakże ma rację! Nasza bohaterka także o tym wie. Jednak… uważa, że coś jest nie tak z jej uczuciami. Jej emocje nie pokrywają się z tym, co piszą poradniki. Akcja brnie naprzód, a czytelnik obserwuje upływ lat i kolejne etapy życia, na jakie wkracza bohaterka. No dobrze, to historia jakich wiele – ktoś powie. Nic bardziej mylnego.

Choć Anna ma problem z samooceną i odnalezieniem się w roli matki i żony – jest przy tym bardzo przekonująca i prawdziwa. Która z kobiet nie zastanawiała się nad tym, czy to, co robi, jest wystarczające? Z kolejnymi stronami można przekonać się jednak, że zachowanie bohaterki jest dziwne. Wciąż patrzy na siebie przez pryzmat tego, co mogliby pomyśleć o niej mężczyźni. Robiąc coś dobrego, rozkoszuje się myślą, że płeć przeciwna obserwuje ją, podziwia, dostrzega, jak bardzo jest heroiczna. Nieustannie pragnie być pożądana.

Jej życie polega na usługiwaniu innym. Najpierw dzieciom, mężowi, później kochankowi. Mimo że miała nadzieję na inne życie, rozczarowała się. Zmiana nie nadeszła, a nawet pogłębiła poprzedni stan. Z czasem postać zaczyna irytować. Niedowartościowana, nie chce zrobić nic, by sobie pomóc. Wciąż gani się za złe myśli, do których ma przecież prawo. Tłumi złość i żal. Nie okazuje rozpaczy. Nie myśli o sobie, choć wie, że powinna.

Historia jest inna. Jest specyficzna i ciekawa. Nie poprzez sam rozwój akcji, lecz sposób w jaki została opowiedziana. To opowieść przekazana w sposób surowy, obojętny, pozbawiony emocji, choć czytelnik aż drży, by poznać zakończenie. Nie doświadczyłam szwedzkiego klimatu, nie odkryłam nowych miejsc, ale pierwszy raz spotkałam się z tak dziwnym stylem i – jestem zachwycona; zauroczona i oczarowana Lidbeck, a zwłaszcza jej intrygującą narracją, rzeczowo i sucho przekazującą istotne dla czytelnika fakty. Niebanalny minimalizm. Bez ustanku zastanawiałam się: kobieto, gdzieś Ty się podziewała?

Odnaleźć się to powieść smutna, melancholijna, bardzo realistyczna. Miałam wrażenie, że zagłębiając się w nią coraz dalej i dalej, odczuwam coraz to potężniejszą samotność. Tak jakby główna bohaterka wgryzała się we mnie, chcąc przekazać mi choć połowę swego cichego, przemilczanego cierpienia.

Chociażby dla tej narracji książkę warto przeczytać. A po zakończeniu lektury najlepiej odłożyć i w spokoju przetrawić. Zastanowić się nad własnym życiem. Pobłądzić myślami.  Zwyczajnie – odnaleźć się.

Fot.: Prószyński i S-ka

Write a Review

Opublikowane przez

Natalia Chrobok

Wszystkie niewypowiedziane słowa.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.