Filmy,Patronat,Wielogłos,Wyróżnione

Wielogłosem o…: „Sekret bogini fortuny”

sekret bogini fortuny
sekret bogini fortuny

Już jutro premiera najnowszego filmu Ferzana Özpeteka, autora takich dzieł jak Neapol spowity tajemnicą, On, ona i on czy nagradzany film Okna. Tym razem przenosimy się do słonecznej stolicy Włoch, aby podejrzeć wieloletnią parę z problemami, w której życie wkraczają niespodziewane zmiany. Dystrybutorem filmu jest Aurora Films, a my objęliśmy produkcję patronatem medialnym. Zapraszamy do lektury bezspoilerowego wielogłosu, w którym opowiadamy o tym, dlaczego warto obejrzeć ten film. 

WRAŻENIA OGÓLNE

Patrycja Słodownik: Pierwszy raz zetknęłam się z twórczością Ferzana Özpeteka. Czy było to rozczarowanie? A może filmowy zachwyt? Trudno mi jednoznacznie stwierdzić. Kilka wątków szalenie mi się podobało, kilka było dla mnie totalnie niezrozumiałych. Tak jak w prawdziwej sztuce. Ile gustów, tyle opinii i interpretacji dzieła. Najlepszym określeniem na towarzyszące mi podczas oglądania filmu emocje będzie: karuzela wrażeń. 

Z jednej strony świetna gra aktorska, nawet najmłodszych aktorów, z drugiej strony nie do końca zrozumiały dla mnie sposób nakreślenia relacji kilku bohaterów, które jednak mają znaczący wpływ na film. 

Mateusz Cyra: Dla mnie to drugie spotkanie z tym reżyserem. Wcześniej miałem przyjemność recenzować film Neapol spowity tajemnicą. Tym razem opuszczamy Neapol i jedziemy z wizytą do Rzymu i z ręką na sercu przyznaję, że Sekret bogini fortuny to film lepszy, pełniejszy, ale też kompletnie inny niż wspomniane poprzednie dzieło tureckiego twórcy. Tamta produkcja w większym stopniu skupiała się na warstwie wizualnej i wokół unosiła się aura tajemnicy,  dodatkowo okraszona sporą dawką oniryzmu, natomiast Sekret bogini fortuny to w znacznej mierze film skupiający się na kwestiach rodziny, miłości, opieki nad najbliższymi. 

RYS FABULARNY

Patrycja: Annamaria wraz z dwójką dzieci sprowadza się do swoich przyjaciół: Artura oraz Alessandra. Przybycie trójki osób ma istotny wpływ na relację między życiowymi partnerami. Arturo nie może pogodzić się z ich obecnością oraz dawnymi zażyłościami pomiędzy Alessandro a Annamarią. Alessandro z kolei czuje się w obowiązku pomagać swojej dawnej partnerce w potrzebie. Kobieta musi iść do szpitala, a pod jej nieobecność dzieci mają zostać pod ich opieką. Czy głównym bohaterom przychodzi to łatwo? 

Mateusz: Tego oczywiście dowiemy się z samego seansu, ale z pewnością możemy spodziewać się wielu nieoczekiwanych zwrotów akcji. Czasem będą one pozytywne, innym razem bardzo gorzkie i nie wszystko będzie kręcić się wokół dziecięcego świata, tym bardziej że dzieci Annamarii mają odpowiednio dziesięć i dwanaście lat i rozumieją znacznie więcej, niż się dorosłym może wydawać… 

WADY I ZALETY FILMU

Patrycja: Niewątpliwą zaletą filmu jest ukazanie różnych rodzajów miłości. Tej pomiędzy partnerami, rodzicami a dziećmi, dziadkami a wnukami czy pomiędzy przyjaciółmi. Reżyser nie upiększa tych relacji. Pokazuje wzloty i upadki, momenty próby, kłótni czy szczęścia i błogości. Główne postacie w filmie nie są wyidealizowane – mają swoje wady i zalety, popełniają błędy, żałują wcześniejszych wyborów, poddają się, upadają, ale paradoksalnie z tego całego chaosu myśli, uczuć, walki z samymi sobą rodzi się nowy początek dla bohaterów.

Mateusz: Mnie poza tym, o czym powiedziałaś, urzekł niesamowity dar Özpeteka do niebanalnego ukazania znanych miast i wydobycia z nich innego niż u innych twórców uroku. Dlatego też jego Rzym jest często bardzo ciepły, skąpany w słonecznych kolorach, ale momentami jest także nadszarpnięty czasem, niczym relacja Alessandro i Arturo. 

Sekret bogini fortuny ujmuje też tym, jak dojrzałą i zwyczajną relację pokazuje. To zdecydowanie jedna z tych opowieści, w które możemy uwierzyć bez krztyny wątpliwości. 

Patrycja: Dla mnie drobną wadą jest taka konstrukcja scenariusza, która sprawia, że początkowo odbiorca nie rozumie pierwszej sceny w filmie w odniesieniu do całej reszty fabuły. Długo szukałam powiązania jej z całą akcją filmu. Dopiero w momencie pojawienia się Matki Annamarii widz zaczyna tę relację dostrzegać. Pewne zachowania Annamarii nabierają sensu. 

Mateusz: A widzisz, dla Ciebie ten element był wadą, dla mnie z kolei to jedna z mocniejszych zalet tej produkcji. O początkowej scenie szybko zapominamy, jednak w odpowiednim momencie przychodzi olśnienie i brakujący element układanki wskakuje na miejsce. Dla mnie ten wątek kompletnie zmienia dynamikę filmu. 

Z kolei, jeśli ja miałbym się do czegoś przyczepić, to będzie to dość mozolny pierwszy akt. Nie potrafiłem się zaangażować w historię bohaterów i całość nie potrafiła się „skleić”. Jednak przełomem była scena, w której Alessandro oraz Arturo odbywają poważną rozmowę po tym, gdy na jaw wychodzi pewien przykry fakt dotyczący ich związku. 

PROBLEMATYKA

Patrycja: Dla mnie główną problematyką filmu jest relacja partnerska – jej przemiana na skutek nieoczekiwanych życiowych zwrotów (Fortuna). Dojrzewanie bohaterów, poznawanie samych siebie, a także miłość, która dojrzewa wraz z nimi. 

Mateusz: Dobrze powiedziane. 

Patrycja: Moim zdaniem przekaz płynący z filmu brzmi następująco – nikt nie jest w stanie przewidzieć, co przyniesie mu los. Czasem są to łzy złości, czasem radości, ale bez względu na te wszystkie emocje towarzyszące nam w danej chwili powinniśmy wszystkie zdarzenia, które spotykają nas w życiu, odbierać jako lekcję. To jest dla mnie kwintesencja tytułu – Sekret bogini fortuny

Mateusz: Najnowsze dzieło Özpeteka opowiada także o tym, że czasami nawet mimo starań nie każdy zasługuje na drugą szansę, a ludzie nie zawsze się zmieniają. Fajnie, bo w prawdziwym życiu też czasem tak bywa. 

ULUBIONA SCENA

Patrycja: Scena wieńcząca zakończenie filmu jest bez wątpienia dla mnie ulubioną sceną. Bohaterowie, zanurzając się w wodzie (symbolizującej w moim przekonaniu ponowne narodziny, nowy początek, swoiste katharsis), bawią się w grę polegającą na „zatrzymaniu ukochanej osoby w sercu” poprzez wpatrywanie się w nią przez kilka sekund i późniejsze zamknięcie oczu. Trwają w danej chwili, lecz wiedzą, że łączące ich uczucie jest wieczne. 

Mateusz: Mam dwie. Pierwsza to słowne starcie między mężczyznami, gdy na jaw wychodzi brzydka prawda na temat jednego z nich. Podobała mi się ta kłótnia. Nie było w niej bezsensownego przerzucania się obelgami. Zamiast tego dostaliśmy emocjonalną, acz rzeczową wymianę poglądami z próbą dojścia do porozumienia. Prawdopodobnie, gdyby udało im się tę rozmowę dokończyć, ten konflikt by nie narastał. 

Druga scena to moment tańca w deszczu. W tej scenie aż uderza taka prosta, niczym nieskrępowana radość życia. Czasem jedyne, czego człowiekowi potrzeba, to dobra muzyka, kochający ludzie i odrobina ciepłego deszczu. 

OMÓWIENIE WYBRANYCH POSTACI

Patrycja: Ciekawą postacią jest córka Annamarii – Martina, dziewczynka jak dla mnie nad wyraz dojrzała, jak na swoje 12 lat. Jest bardzo dobrą obserwatorką rzeczywistości, doskonale nadaje się na powiernicę problemów. Mimo młodego wieku jest także idealną opiekunką dla swojego młodszego brata.

Intryguje mnie także Arturo – z chłodnym dystansem odnoszący się do nowo zamieszkałych postaci w jego domu. Wydaje się bardziej stateczny, zaangażowany w związek z Alessandro, jednak w trakcie okazuje się, że nie jest do końca tak kryształowy, na jakiego się kreował. Bez wątpienia stoczył ze sobą walkę, poprzedzoną chwilami słabości, frustracji oraz rezygnacji. Jednak mimo tak twardej skorupy potrafił znaleźć jeszcze miejsce w swoim sercu na dwie nowo przybyłe istoty. 

Mateusz: To ja powiem kilka słów o Alessandro, który zdaje się przeciwieństwem swojego partnera. To człowiek do bólu pragmatyczny, zakorzeniony w rzeczywistości. Jak na Włocha nie jest zbyt temperamentny. Nie szuka rozrywek, cieszy go jego życie i w sumie jedyne, co mu doskwiera, to lekko zaśniedziała relacja z ukochanym Arturo. Trudno jednak o iskry w związku z wieloletnim stażem. Pojawienie się Annamarii oraz jej dzieci wprowadza nieoczekiwany powiew świeżości w życie mężczyzn i generuje wiele niecodziennych sytuacji, których Alessandro będzie musiał się odnaleźć. 

AKTORSTWO

Patrycja: Aktorzy dla mnie grają przekonująco, bez względu na wiek czy doświadczenie zawodowe. Wybór osób do odtworzenia poszczególnych postaci w filmie uważam za trafiony. Każda z postaci pojawiająca się w filmie odgrywa ważną rolę, ma pewne cechy szczególne, dzięki którym historia opowiedziana w filmie nabiera barw. Dzięki aktorom uwierzyłam w historię opowiedzianą w filmie. 

Mateusz: Zgadzam się, aktorsko film ten wypada bardzo dobrze. Zarówno pierwszy plan, jak i aktorzy trzecioplanowi spisali się na medal. Czuć mocno, że ekipa w trakcie kręcenia zdjęć zdążyła się zgrać. 

KWESTIE TECHNICZNE

Patrycja: Kwestie techniczne akurat w przypadku tego filmu są dla mnie bez zastrzeżeń. Nie stanowią one dla mnie najważniejszej kwestii jak np. gra aktorska czy sama wartościowa historia w filmie.  

Mateusz: Opuściliśmy Neapol i wkroczyliśmy do pięknie pokazanego Rzymu. W tym przypadku miasto nie odgrywa głównej roli, jednak jest istotnym elementem życia bohaterów – przykładowo poszczególne rejony miasta budzą wspomnienia. Pod tym względem Özpetek nie ma sobie równych. Film wypełniony jest przepięknymi włoskimi piosenkami, które świetnie pasują do konkretnych scen i podkreślają piękno włoskiego języka. 

SŁOWEM PODSUMOWANIA

Patrycja: Sekret bogini fortuny jest dla mnie filmem o poszukiwaniu swojej tożsamości, poznawaniu siebie, swoich reakcji na to, co przyniesie los. Takie doświadczenia mają ogromne przełożenie na relacje z drugim człowiekiem. Zdarzenia czy nowo poznane osoby wpływają na nasze postrzeganie świata – świadomie lub nie odciskając na nas swoiste piętno. Niektóre osoby zostają z nami na zawsze, mimo że nie ma już ich z nami fizycznie, inne znikają niepostrzeżenie, będąc w nim tylko na chwilę. Tytułowa Fortuna to los i nieprzewidywalne zdarzenia, które kształtują naszą rzeczywistość oraz przyszłość. 

Mateusz: Najnowsza propozycja od Aurora Films to dojrzały, słodko-gorzki film o tym, jak przewrotne i nieprzewidywalne może być życie. To także jedna z tych nielicznych produkcji, która nie robi szumu wokół tematu ani nie próbuje promować się tym, że opowiada o życiu homoseksualistów. Podsumowałbym całość tym, że Sekret bogini fortuny to film idealnie wyważony – niczego w nim nie ma za dużo, ani za mało, ale coś dla siebie znajdą w nim głównie osoby, które nastawiają się na ambitny i dojrzały dramat obyczajowy, a nie takie, które szukają czegoś lżejszego.

błąd systemu

Podobne wpisy:

Ocena Patrycji7
Ocena Mateusza8.5
7.8Ocena ogólna

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *