Oznaczone tagiem: miłość

Dziedziczki 0

Areszt domowy – Marcelo Martinessi – “Dziedziczki” [recenzja]

Nierzadko bywa tak, że najgorszym z możliwych więzień jest nasze własne życie – nasze przyzwyczajenia, utarte schematy, według których działamy, zasady, których się trzymamy, tradycje, których przestrzegamy, sposób myślenia, w jaki wrośliśmy i poza który nie potrafimy się wychylić. Jeśli do tego więzień nie zdaje sobie sprawy z tego, że tkwi w zamknięciu – sytuacja staje się o wiele bardziej skomplikowana. Zdarzają się jednak momenty w życiu człowieka, kiedy jakaś sytuacja, jakieś wydarzenie, z pozoru niewróżące nic dobrego, otwiera nam oczy; niekiedy zmuszając wręcz do świeżego spojrzenia, ale z przymusu tego rodzi się chęć lub nawet konieczność zmian. Dziedziczki, za których reżyserię odpowiada Marcelo Martinessi, opowiadają o takim właśnie więzieniu, ale także o tym przełomowym momencie, który w końcu następuje. Za dystrybucję filmu w Polsce odpowiada Aurora Films, a Głos Kultury objął tytuł patronatem medialnym.

white noise 0

Zespół White Noise prezentuje debiutancki klip do utworu “I find myself”

Grupa White Noise powstała 1 kwietnia 2018 r. Wówczas to w zaprzyjaźnionym białostockim studiu muzycznym odbył się casting zorganizowany przez pomysłodawcę projektu, kompozytora Łukasza Poliszkiewicza (Lukas Gunner). Buntowniczy styl śpiewania i nietypowa uroda sprawiły, że na dalszą muzyczną przygodę Łukasz zaprosił 18-letnią wówczas Aleksandrę Janczarek (Lex). Współpraca okazała się daleka od prima aprilisowego żartu. Dwie odmienne białostockie osobowości połączyła miłość… do koreańskiego popu. To właśnie azjatycka muzyka mainstremowa stanowi główną inspirację duetu.

wrócli ogród 0

We wstecznym lusterku – Peter Skrzynecki – “Wróbli ogród” [recenzja]

Choć ze wszystkich narodowości świata najbardziej czuje się Polakiem, próżno w kraju nad Wisłą szukać rzeszy fanów jego twórczości. Jest to zastanawiające tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż w Australii twórczość ta wykorzystywana jest podczas egzaminów maturalnych, a pojedyncze dzieła Petera Skrzyneckiego od dawna wpisane są do kanonu australijskich lektur szkolnych. Urodzony w 1945 roku w Niemczech poeta, już w wieku lat czterech przemierzył cały świat, kiedy to wraz z przybranym ojcem Feliksem oraz matką Kornelią, wyemigrował na najmniejszy kontynent globu. Od robotniczego obozu dla imigrantów, przez nieukończenie studiów za pierwszym podejściem, po tytuły magistra sztuki oraz literatury, a także powszechny szacunek w kręgach krytyków słowa pisanego. Śmiało można by rzec, że historia życia Skrzyneckiego nadaje się na film w iście Hollywoodzkim stylu. Jednak kto historię ową opowie lepiej niż sam główny jej bohater? Nikt. Dlatego też popularny na Antypodach twórca wziął sprawy w swoje ręce i za sprawą nietuzinkowego zbioru opowiadań zatytułowanego Wróbli ogród przenosi czytelnika w czasie, dzieląc się zarazem najbardziej intymnymi momentami oraz emocjami. Robi to przy okazji w stylu niepozostawiającym złudzeń co do jego literackiego geniuszu.

Głód 0

Zło jest wszędzie i doświadcza każdego – Alma Katsu – “Głód” [recenzja]

Głód. Ten prawdziwy. Wszechobecny. Nieopuszczający Cię ani na chwilę. Sięgający do samego środka człowieczeństwa. Głód, który zmusza Cię do szukania jedzenia za wszelką cenę. Do zjedzenia czegokolwiek, by przetrwać. Przeżyć. To twój jedyny cel. Jedyne pragnienie. Zasady moralne przestają mieć znaczenie. Poczucie sprawiedliwości zanika. Zjeść, przeżyć. Ty i twoi bliscy. Nic więcej nie ma znaczenia. To, jak będziesz żyć z tym, co zrobiłeś. Jak odnajdziesz się wśród ludzi, jeśli przetrwasz. Ale to nie ma znaczenia, bo nie masz już nadziei na ratunek. Chociaż podobno umiera ostatnia, już jej nie ma. A jednak Ty żyjesz, musisz jeść i żyć dalej. Reszta jest nieistotna. Takiego właśnie głodu doświadczyli członkowie wyprawy Donnera. Historii, którą inspirowała się Alma Katsu, pisząc swoją najnowszą powieść.   

wrzesień 0

Ulubieńcy miesiąca: Wrzesień 2018

Wrzesień to taki miesiąc przejściowy – studenci jeszcze cieszą się wakacjami, ale uczniowie już walczą z klasówkami, pracami domowymi i ocenami. Ci, którzy się już nie uczą ani nie studiują, w zależności od pogody – albo myślami są jeszcze w urlopowych klimatach i trudno im przestawić się na jesienne tory, albo wręcz przeciwnie – z lubością wyciągają grubsze swetry, koce, zapasy herbat i stosy książek, komiksów i filmów, które czekały tylko na dłuższe wieczory. Może się więc okazać, że z naszych wrześniowych ulubieńców Wy, Drodzy Czytelnicy, znajdziecie coś, co umili Wam z kolei październikowe popołudnia i wieczory :). Wśród naszych faworytów jak zwykle nie zabrakło seriali, filmów i muzyki, ale znanazł się również serial animowany, balet, wystawa sztuki, serial w formie audio, a także tradycyjna powieść. Sprawdźcie więc, co w minionym miesiącu zauroczyło naszych redaktorów, jakie tytuły towarzyszyły im podczas pierwszych jesiennych dni i co z czystym sumieniem polecają i Wam. Mamy nadzieję, że znajdziecie tu coś, co Was zainteresuje. Zapraszamy do lektury Wrześniowych Ulubieńców!