Od seksu do miłości – Elle Kennedy – „Podbój” [recenzja]

Podbój

Podbój to pozornie romans jakich wiele z dużym nagromadzeniem scen erotycznych, ale pod tą przewidywalną opowieścią kryje się coś więcej. Bohaterowie od początkowej fascynacji seksualnej powoli dojrzewają do poważnego związku, który nie będzie tylko słodką, idealną sielanką. Okaże się, że Dean jest kimś więcej niż playboyem, a Allie musi zdecydować, jaką ścieżką podążać w życiu. Powieść Elle Kennedy Głos Kultury objął patronatem medialnym, toteż zapraszamy do lektury przedpremierowej recenzji.

Allie jest przebojową blondynką, która chce zdobyć aktorski światek, trzymając się własnych zasad, a Dean ma w głowie coś więcej niż ustawienie zawodników podczas hokejowego meczu. Ona chce zapomnieć o toksycznym związku z byłym chłopakiem (z którym wcześniej już wielokrotnie i bezskutecznie zrywała), on zawsze ma ochotę na dobry seks. Pozornie czysty układ, w którym oboje czerpią fascynację z poznawania własnych ciał i fizycznych potrzeb. Sprawa się komplikuje, kiedy ich sekretny romans staje się tajemnicą poliszynela i muszą zdecydować, czy chcą zaangażować się na poważnie. Oboje będę musieli uporać się z problemami osobistymi (a te nie zawsze dadzą się łatwo załatwić), żeby zacząć kolejny etap z czystym kontem.

Podbój jest idealną pozycją, żeby zrelaksować się po długim, męczącym dniu. Przede wszystkim pozwala spojrzeć z dystansem na historie o miłości i zrozumieć, że nie zawsze musi zaczynać się od wielkich wyznań, a bohaterowie lubią chodzić własnymi ścieżkami. Jeśli jesteście przywiązane do wizji romantycznej miłości i duchowych uniesień to ta opowieść może Was bardzo rozczarować, bo na początku nie ma w niej krzty romantyzmu, jest tylko prosty, zwierzęcy (ludzki?) magnetyzm. Całość nie jest jednak tak banalna, jak mogłoby się wydawać, ponieważ poza intymną relacją Allie i Deana obserwujemy zmagania dziewczyny z teatrem, pracę Deana jako trenera szkolnej drużyny hokeja oraz trudne rozmowy obojga z poprzednimi partnerami.

Na pewno postać Deana jest dużym zaskoczeniem, bo im lepiej go poznajemy, tym większą zdobywa sympatię. Co ciekawe, lubimy go właśnie dlatego, że jest inny od bohaterów znanych z harlequinów. Nie zakochuje się od razu i nie jest spełnieniem kobiecych marzeń rodem z komedii romantycznych. Bywa irytujący, zachowuje się jak niedojrzały dzieciak, a w sytuacji kryzysowej okaże się, że musi się jeszcze wiele nauczyć o prawdziwym życiu.

Język powieści został dostosowany do fabuły, bo Podbój jest opowieścią bardzo pikantną, z dużym nagromadzeniem scen erotycznych, więc siłą rzeczy język też chwilami nie jest literacki i poetycki. Bohaterowie nazywają wszystko wprost, mówią soczystym językiem, a chwilami klną na potęgę. Dużo zależy od tego, jakie macie oczekiwania, dla mnie to była ciekawa odmiana po mdląco słodkich wyznaniach rodem z harlequinów, ale z drugiej strony nie jestem fanką wulgarności w opowiadaniu o relacjach damsko-męskich, więc „pieprzenie” nigdy nie będzie moim ulubionym określeniem na akt seksualny dwojga ludzi.

Podbój spodoba się czytelniczkom, które szukają lekkiej rozrywki, a przy tym chcą czegoś bez dodatkowej warstwy lukru. W kategorii romans/erotyk książka sprawdza się bardzo dobrze, ważne jednak, żeby podejść do lektury Podboju z odpowiednim nastawieniem. Powieść Elle Kennedy nie jest może poetycką opowieścią o miłości, lecz stanowi przyjemną, pikantną odskocznię od tego typu historii – dzięki soczystemu językowi (nie brakuje słów takich jak „kurwa”, „pierdolę” i „dużo się pieprzę”) fabuła nabiera rumieńców, a relacje bohaterów stają się prawdziwsze niż te w książkach opowiadających o platonicznej miłości. Jeśli więc szukacie właśnie czegoś takiego – Podbój na pewno spełni Wasze oczekiwania.

Fot.: Zysk i S-ka


Marta Nowak

Doktorantka na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Pilnie śledzi wszystkie zmiany zachodzące w sferze literatury i kultury. Książkoholiczka, która ma słabość do dobrej literatury dla dzieci, a od czasu do czasu zajmuje się analizowaniem przekładu literackiego. Uważnie śledzi rozwój polskiej kultury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *