Oznaczone tagiem: romans

szkoła dla elity 0

Plotkując o wielkich kłamstewkach – Carlos Montero, Darío Madrona – “Szkoła dla elity” [recenzja]

Każdemu z nas zdarza się taki dzień, że ma po prostu ochotę włączyć jakiś serial i nie myśląc zbyt wiele, nie zastanawiając się nad istotą rzeczy, nie zamartwiając się – po prostu obejrzeć coś wciągającego, ale i na swój sposób niezbyt angażującego. I właśnie kiedy jeden z takich dni mnie dopadł, szukając czegoś ciekawego w ofercie Netlixa, przewijając się przez masę już obejrzanych przeze mnie tytułów, czekających na kolejny sezon lub takich, które porzuciłam w połowie lub po jednym odcinku, trafiłam na hiszpańską produkcję Szkoła dla elity. Tak, wiem – tytuł nie brzmi zbyt dobrze. Jednak, jako że nie ocenia się książki po okładce, po zerknięciu na całkiem obiecujący zwiastun, stwierdziłam, że dam serialowi szansę. Osiem odcinków, w których skrywa się fabuła pierwszego sezonu, zleciało mi całkiem szybko i choć nie jest to obraz pozbawiony wad, nie mam poczucia, że zmarnowałam przy nim czas. Nie jest to co prawda serial ambitny, innowacyjny czy emocjonalnie bądź psychicznie frapujący, poza tym opowiada o nastolatkach, ale nadal dzieli go więcej niż kilka kroków od wpisania na listę moich “guilty pleasure”.

Młodość Astrid 1

Nie bój się jednym susem – Pernille Fischer Christensen – “Młodość Astrid” [recenzja]

Każdy ma taką książkę, od której zaczynał – zarówno swoją przygodę z literaturą, jak i z samodzielnym czytaniem. Dla mnie taką powieścią są bezsprzecznie Dzieci z Bullerbyn, które przeczytałam w swoim życiu już tyle razy, że chyba nigdy nie będę w stanie tego zliczyć. Za każdym razem bawiłam się przy lekturze tak samo dobrze i każde czytanie było pod jakimś względem wyjątkowe. Pamiętam, jak o przygodach Lisy, jej braci i koleżanek czytała mi mama, kiedy mnie samej składanie literek sprawiało jeszcze trudność. Pamiętam, jak właśnie trzymając tę konkretną książkę w rękach, uczyłam się czytać – krok po kroku, litera po literze, słowo po słowie. Pamiętam, jak pierwszy raz przeczytałam sama całą książkę i pamiętam doskonale, jak później, jako nieco starsza już dziewczyna, czytałam (dokładnie ten sam, stary, zaczytany, z rozlatującymi się kartkami i okładką egzemplarz) na dobranoc te ukochane Dzieci z Bullerbyn swojej siostrzenicy. Z tą przetłumaczoną na tyle języków publikacją wiąże się wiele ciepłych wspomnień i choć mam teraz już lat trzydzieści – pamiętam większość z opisanych w niej historii do dziś. I nie mam żadnych wątpliwości, że w przyszłości będzie to jedna z tych książek, jaką na pewno przeczytam swojemu dziecku – lub po prostu razem z nim. O samej autorce nie wiedziałam jednak wiele. Astrid Lindgren – słyszałam i od razu stawała mi przed oczami okładka książki. Nigdy jednak nie kusiło mnie, by dowiedzieć się o pisarce czegoś więcej. Jak się okazuje, był to błąd, bo jej życie okazuje się tak samo fascynujące, co momentami bolesne. Z drugiej strony jednak błąd ten pozwolił mi z całkowitą niewiedzą, a więc i ciekawością chłonąć każdą scenę, jaka miała miejsce na ekranie podczas seansu filmu Młodość Astrid. Dzieło od Aurora Films, oparte na biografii skandynawskiej pisarki, objęliśmy patronatem medialnym, i jest mi z tego powodu niezmiernie miło – po pierwsze dlatego, że tak wielkim sentymentem darzę jej książkę, a po drugie dlatego, że to po prostu świetny film, który ogląda się jednym tchem.

Hotel Transylwania 3 0

Co jest grane #141

Jeśli spojrzymy na jutrzejsze filmy, które mają premiery w polskich kinach, możemy zaobserwować kilka ciekawych rzeczy. Przede wszystkim wśród aż dziewięciu tytułów nie ma ani jednego polskiego filmu! Od kiedy piszę Co jest grane, pierwszy raz widzę taką sytuację. Kolejną ciekawą tendencją jest fakt, że większość produkcji bierze na warsztat życie na prowincji, zamiast wielkich metropolii; w aż pięciu premierach akcja toczy się w miasteczkach i małych społecznościach. Jeśli chodzi o większe blockbustery, mamy The Meg, film akcji z twardzielem Jasonem Stathamem, który zmierzyć się będzie musiał z ogromnym, prehistorycznym rekinem. Kasową produkcją mogą okazać się również Mroczne umysły, opowiadające o walce młodych ludzi z nadprzyrodzonymi mocami z totalitarną władzą. Reszta produkcji ma zdecydowanie mniejszy rozmach. Bardzo ciekawie zapowiadają się: thriller Pod ciemnymi gwiazdami opowiadający o niebezpiecznej miłości, jak również komedia romantyczna Też go kocham. Do wyboru mamy jeszcze kostiumową Księgarnie z marzeniami na podstawie powieści z 1978 roku, średnio zapowiadającą się animację Niesamowita historia Wielkiej Gruszki czy dość zagadkowy, ale wyglądający o wiele lepiej w opisie niż w zwiastunie Dzień, w którym mój ojciec stał się krzakiem – o wojnie oczami dziecka. Patronatem medialnym objęliśmy w tym tygodniu słodko-gorzką historię rodzinną Loveling. Ostatnią, dziewiątą premierą jest francuski film o przebiegu śledztwa na temat wiarygodności cudu objawienia. Po więcej szczegółów na temat premier zapraszam poniżej.

pierwszy człowiek 0

Co jest grane #139

Sierpień w kinie jest miesiącem przejściowym, w którym zdarzy się świadomemu widzowi obejrzeć kilka fajnych, wartych uwagi filmów, ale zdecydowanie nie należy spodziewać się fajerwerków na miarę okresu Oscarowego (który w polskich kinach przypada na luty). Weekend, którym rozpoczynamy sierpniową przygodę z kinem, zapowiada się całkiem ciekawie. Nie zostaliśmy zasypani premierami filmowymi, ale na sześć filmów trzy wyglądają naprawdę przyzwoicie i czas spędzony w kinie nie powinien być tym zmarnowanym. Najciekawszą produkcją z pewnością będzie Neapol spowity tajemnicą, który Głos Kultury objął patronatem medialnym. Jeśli lubicie filmy, w których jest dużo niedopowiedzeń, a finał należy przeanalizować w swojej głowie – nie będziecie zawiedzeni. Równie dobrze zapowiada się dramat Nieposłuszne z Rachel Weisz i Rachel McAdams w rolach głównych. Ostatnią premierą godną uwagi jest biograficzny film akcji Węgierska robota, opowiadający prawdziwą historię jednego z najpopularniejszych węgierskich przestępców lat 90. Pozostałe filmy w tym tygodniu to Ant-Man i Osa – kontynuacja superbohaterskiego kina prosto od Marvela, dlatego można liczyć na zapełnione sale; polski film Odnajdę cię oraz animacja Jak zostać czarodziejem.

pierwszy człowiek 0

Co jest grane #132

Połowa czerwca za nami, dzieciaki szykują się do wymarzonych wakacji. I tylko dorosłych szkoda, bo niektórym z nich uda się wyszarpać czternaście dni wolnego (łącznie z weekendami). A co robić w weekendy, jeśli już znudzi Wam się opalanie na plaży, chodzenie po górach, pływanie po jeziorze bądź kolejne letnie porządki w ogrodzie? Chodzić do kina! Tym bardziej że jest na co. Chociaż sezon ogórkowy w polskich kinach wciąż trwa i zaczynający się dziś Mundial z pewnością nie pomoże odmienić tego (przykrego dla miłośników wielkiego ekranu) stanu rzeczy, to w tym tygodniu jest drobna szansa na to, że coś nam się spodoba. Z pewnością może to być film Twoj Simon, który zapowiada się naprawdę ciekawie. Puste siedzenia w kinie może wypełnić także hiszpański biograficzny kryminał Kochając Pabla, nienawidząc Escobara, opowiadający o relacji Virginii Vallejo z (uwaga, spoiler) Pablo Escobarem. Dla nas jednak największym hitem tego tygodnia pozostaje nasz patronat medialny, historyczny western zatytułowany Sweet Country, opowiadający o losach Aborygena ściganego przez bezlitosny wymiar sprawiedliwości. Dzieciaki z kolei odprężą się dzięki animacji Odlotowy nielot, dorośli z kolei będą mogli sprawdzić, jak bardzo śmieszna będzie komedia romantyczna I że ci nie odpuszczę oraz jak bardzo straszny będzie thriller Przemiana. Zresztą – zajrzyjcie do naszego cotygodniowego przeglądu premier i wybierzcie sami coś dla siebie!