Synonim zła – Michał Rożek – „Diabeł w kulturze polskiej” [recenzja]

Nasza rodzima demonologia nie byłaby pełna, a nawet straciłaby rację bytu, gdyby nie postać arcyważna, bez wątpienia stojąca na demonicznym piedestale – diabeł. Jest on najważniejszym przedstawicielem sił nadprzyrodzonych w polskiej tradycji ludowej i jego wizerunek mamy w pamięci, tak jakby był tam od zawsze. Być może tak jest w istocie, że nasz polski diabeł był z nami od zawsze, ale jednak skądś się musiał wziąć. Jego dzieje są kręte i wyboiste, ale na pewno nie wywodzą się z tradycji chrześcijańskiej, o czym przekonany się w niniejszym opracowaniu. Diabeł w kulturze polskiej Michała Rożka to kompendium wiedzy o motywie diabła. Książka rozpatruje tę postać pod każdym kątem, śledząc jej losy, historię i wyobrażenie o nim w życiu społecznym.

Diabeł jest wszędzie – w sferze wiary i religii, w literaturze i malarstwie, w ludowej bajce, w popkulturze, a także żyje w języku (diabeł ma w języku polskim 156 synonimów!), w żarcie i humorze. Publikacja Michała Rożka mówi nam dosłownie, kim on jest i skąd się wziął. 

Szatan i Piekło, czyli cały ten satanizm

Wyjaśnienie pojęcia zła zawsze było dla ludzi ważne i odkąd poświęcali oni trochę więcej czasu na studiowanie różnych zagadnień teologicznych, pojawiły się wyobrażenia człowieka jako istoty rozdartej między dobrem i złem. Taki dualizm był katorgą dla ówczesnych ludzi, nierozumiejących, skąd w nich samych to zło. Od zarania dziejów człowiek poszukiwał tych odpowiedzi – czynił to początkowo bardzo prosto, jako wyobrażenie Boga Światła i Boga Ciemności, tak aby logicznie wyjaśnić sobie to rozdarcie. Ten dualizm religijny pojawiał się już w starożytnym Iranie, ale szczątkowe pojęcia dualizmu znane były ludzkości od zdecydowanie dawniejszych czasów (prehistorii). Na początku swojej publikacji Michał Rożek próbuje wyjaśnić nam tę ideę, przybliżyć historię i zarysować pojęcie szatana w różnych kręgach kulturowych, w tym w kulturze chrześcijańskiej. Bardzo ciekawe są tutaj zagadnienia dotyczące choćby diabelskich imion, czyli różnych wyobrażeń zła i szatana. Jak choćby demon Lilith, która tożsama jest z babilońską Lilitu. Była to piękna, ale niebezpieczna, uskrzydla postać, która jako demon nocy zabijała dzieci i kusiła mężczyzn. Dopiero tradycja żydowska uczyniła z Lilith żonę Adama, pierwszego człowieka, który płodził z nią demony. Publikacja przybliża nam wyjątkowo interesujące aspekty dotyczące średniowiecznej demonologii piekielnej, która może przyprawić o dreszcz przerażenia, przede wszystkim nad wyobraźnią ówczesnych, którzy w strachu i gniewie stworzyli hierarchię piekielną, która bez wątpienia miała straszyć i trzymać w ryzach żyjących.

Groza nieznanego

Od zawsze obawiano się zmian, obawiano się nietypowych dat, a data wkroczenia w nowe tysiąclecie musiała być dla ówczesnych tak straszna, że prawie nie do udźwignięcia.

My sami pamiętamy rok 1999 i wszelkie prognozy końca świata (ile już ich było?), ale w latach poprzedzających nowe tysiąclecie ludzkość ogarnęła tak wielka trwoga, że trudno sobie to dziś wyobrazić. Ludzie średniowiecza może i byli przyzwyczajeni do wszelkich nieszczęść i niedostatków, ale trwoga roku tysięcznego wprowadziła ich w jeszcze gorsze nastroje. Miał być koniec świata, a Europę już i tak dziesiątkowały zarazy, wojna, głód, a w papieskim kraju dominowało rozluźnienie moralne i to Rzym w szerokim wyobrażeniu był siedliskiem szatańskim. Michał Rożek przybliża nam tutaj różne koncepcje milenijnego końca świata, różne przepowiednie, wizje Apokalipsy. To bardzo ciekawe i wciągające wątki, które są dobrze rozwinięte i umotywowane tak, że nie czuje się niedosytu. W kolejnych rozdziałach autor porusza także wątki słowiańskiej koncepcji zła, wnikliwie analizując także przejście na chrześcijaństwo i uznanie dogmatu szatana.

W późniejszych rozdziałach śledzimy losy diabła w kolejnych epokach; to, co tutaj zarysowano, możemy także zgłębić w innych publikacjach Repliki, co da nam jeszcze szerszy ogląd na sprawy szatańskie (Pożegnanie z diabłem i czarownicą,  Żywoty diabłów polskich). Publikacja jest napisana bardzo dobrym językiem, przystępnym i lekkim. Styl autora jest drobiazgowy, ale w żadnym razie nie nużyła mnie lektura publikacji  Diabeł w kulturze polskiej, co więcej, uważam tę książkę za jedną z ciekawszych w całej antologii Wierzenia i zwyczaje. Dotyka bowiem naprawdę interesującego, intrygującego tematu i czyni to z lekkością, żartobliwie i wciągająco.

Ludowy diabeł powoli kończy swoje panowanie. Przemiany społeczno-obyczajowe, które w ostatnich dziesięcioleciach miały miejsce, wypchnęły diabła na jarmarki, a teraz też już coraz rzadziej można spotkać wyobrażenia diabelskie w formie rzeźby lub płaskorzeźby czy choćby figurki. Ta diabelska ludyczność w pewien sposób stała się jarmarczna, nieinteresująca, nudna, kiczowata.  Niegdyś diabeł był ważny, co ciekawie przedstawia pozycja Diabeł w kulturze polskiej, a dziś powoli odchodzi do lamusa. Nikt się już nie boi? Czy po prostu dostrzegają, że zło jest w świecie i w ludziach? Ludzie niekoniecznie wierzący w jakąkolwiek religię dostrzegają po prostu zaburzoną hierarchię świata, jego chorą konstrukcję. Do tego, by zobaczyć zło, dziś niepotrzebny jest żaden Szatan, wystarczy drugi człowiek.

Fot.: Wydawnictwo Replika

Write a Review

Opublikowane przez

Anna Sroka-Czyżewska

Na zakurzonych bibliotecznych półkach odkrycie pulpowego horroru wprowadziło mnie w świat literackich i filmowych fascynacji tym gatunkiem, a groza pozostaje niezmiennie w kręgu moich czytelniczych oraz recenzenckich zainteresowań. Najbardziej lubię to, co klasyczne, a w literaturze poszukuje po prostu emocji.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.