Dzikie karty

„Dzikie karty” trafią na mały ekran

George R. R. Martin poinformował na swoim blogu, że antologia Dzikie karty zostanie zekranizowana w postaci serialu telewizyjnego. Produkcją zajmie się wytwórnia Universal Cable Productions, która ostatnio zaskarbiła sobie dużo uznania dzięki takim serialom telewizyjnym jak Mr. RobotColony. Z racji że projekt jest dopiero we wczesnej fazie produkcji, szczegóły jeszcze nie są znane; lecz autor Gry o tron skutecznie podsycił nadzieje fanów.

Trudno określić, kiedy Dzikie karty trafią na szklane ekrany naszych telewizorów, ale George R. R. Martin ma nadzieję, że stanie się to za rok lub dwa. Twórcy serialu nie zdradzają również, jaki będzie punkt startowy produkcji i jakich bohaterów z książek ujrzymy w produkcji UCP. Jest przecież dziesiątki ciekawych bohaterów pierwszo- i drugoplanowych, z czego oczywiste się wydaje, że wszyscy na zagoszczą w antenowym czasie serialu. George R. R. Martin zapowiedział tylko jedno – Dzikie karty bez Croyda „Śpiocha” Crensona nie byłyby Dzikimi kartami.

Dodatkową dawką optymizmu jest fakt, że przy produkcji zasiądzie Melinda M. Snodgrass, wieloletnia asystentka redakcyjna George’a R. R. Martina przy Dzikich kartach, która brała czynny udział w ich powstaniu od samego początku – to ona stworzyła postać doktora Tachiona (wydaje mi się również mało prawdopodobne, aby w serialu mogło zabraknąć tego rudego kurdupla).

Ale zaraz, o co chodzi, może ktoś z Was spyta? Nigdy nie słyszałem o Dzikich kartach, więc o co tyle szumu? No to już Wam pomogę – Dzikie karty to ukazująca się do dzisiaj seria o powojennym świecie, który zmienił się 15 września 1946 roku, kiedy to w wyniku nieudanego eksperymentu Ziemię spowił wirus dzikiej karty. Jego działanie było nieprzewidywalne – wpływał na DNA ludzi ze zmiennym skutkiem; najczęściej zabijając albo deformując swego nosiciela. Niektórych ludzi w ogóle on nie dotknął i pozostali zwyczajnymi przedstawicielami homo sapiens, niektórych zaś odmienił na zawsze – garstka stała się obdarzonymi supermocami Asami, Dżokerzy zaś to wspomnieni już wyżej zdeformowani nosiciele wirusa. Dzikie karty to wiele historii odmienionego społeczeństwa, które zostały wkomponowane w prawdziwą, powojenną historię. Seria więc jest nie tylko superbohaterską łupanką, ale również historią alternatywną naszego świata, który dzięki kunsztowi wielu redaktorów stał się niesamowicie realny.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o książkach z serii Dzikie karty, zachęcamy do zapoznania się z naszymi recenzjami. O czwartej części, Wyprawie asów, przeczytacie już niedługo.

Źr.: http://grrm.livejournal.com/. Fot.: Wydawnictwo Zysk i S-ka

Dzikie karty

Write a Review

Opublikowane przez

Patryk Wolski

Miłuję szeroko rozumianą literaturę i starego, dobrego rocka. A poza tym lubię marudzić.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.