Oznaczone tagiem: serial

Cormoran Strike 0

Cormoran Strike – nowy serial na podstawie powieści kryminalnych J.K. Rowling od czerwca w HBO GO oraz na antenie Cinemax

Cormoran Strike to serialowa ekranizacja cyklu powieści kryminalnych J.K. Rowling napisanych pod pseudonimem Robert Galbraith. Produkcja opowiada o prywatnym detektywie, weteranie wojennym, który musi rozwiązać kilka trudnych i nieoczywistych spraw. Serial dostępny będzie od 1 czerwca w serwisie HBO GO oraz od 2 czerwca na antenie Cinemax.

Westworld 0

“Westworld”, sezon 2, odcinek 5 – “Akane no Mai” – wrażenia (ze spoilerami)

Ci, którzy oczekiwali z niecierpliwością pojawienia się Shogun World, mogą w końcu odetchnąć z ulgą. Piąty odcinek drugiego sezonu Westworld, zatytułowany Akane no Mai, jest niemal w całości poświęcony temu nowemu parkowi. Poza krótkimi przerywnikami, w których zobaczymy wątki Bernarda oraz Dolores, spędzimy całkiem sporo czasu w realiach Japonii z okresu Edo, pełnego samurajów, gejsz i ninja. Na tyle sporo, że Shogun World może pod koniec nawet wydać się nieco nudnawy, wracamy bowiem do wątków, które już przepracowaliśmy w pierwszym sezonie (jako, że scenariusze w tym parku są zgapione z tych rozgrywających się w Westworld – jak zresztą informuje nas w pewnym momencie Lee Sizemore).

ulubieńcy miesiąca 0

Ulubieńcy miesiąca: Kwiecień 2018

Maj brnie sobie w najlepsze przez kalendarz i nasze życia (choć według utworu Jeszcze w zielone gramy było chyba na odwrót – to człowiek pędził przez kolejne grudnie, maje…), a my tymczasem wracamy wspomnieniami do kwietnia i dzielimy się z Wami tym, co zawładnęło naszymi sercami właśnie w tamtym miesiącu. Słowem – kolejni Ulubieńcy miesiąca przed Wami. Znów będzie różnorodnie, ale w Ulubieńcach o to właśnie chodzi. Mamy nadzieję, że poniższym tekstem zachęcimy naszych Czytelników do zapoznania się z choć jednym tytułem z tej listy – bo wiecie… jak coś się bardzo nam podoba, to zawsze chcemy, by inni również to odkryli, poznali i mieli szansę ocenić po swojemu. W kwietniu zawładnęły nami zarówno bardziej, jak i mniej komerycjne tytuły – mówimy o serialach, filmach, teledyskach czy muzycznych albumach. Zapraszamy więc serdecznie do lektury i ponieważ ten tekst ukazuje się dość późno, my już lecimy zastanawiać się nad naszymi Ulubieńcami maja (których niektórzy z nas już mają zaznaczonych na czerwono). A Wy? Czym zachwycaliście się w kwietniu? Jeśli macie chwilę, to podzielcie się z nami swoimi odkryciami i ulubieńcami – z chęcią przeczytamy i być może dzięki Wam coś nowego trafi w nasze gusta.

Westworld 0

“Westworld”, sezon 2, odcinek 4 – “The Riddle of the Sphinx” – wrażenia (ze spoilerami)

Odcinek czwarty drugiego sezonu Westworld zaczyna odpowiadać na pytania, których nawet nie zadaliśmy. Enigmatyczny tytuł, Zagadka Sfinksa, jest pewną podpowiedzią, ale zrozumiałą dopiero, kiedy obejrzy się odcinek do końca. Na stołku reżysera zasiada współtwórczyni serialu – Lisa Joy, zwiastuje to więc jakieś przełomowe dla Westworld wydarzenie i tak właśnie jest. Dowiadujemy się bowiem, w jakim celu Delos gromadziło dane dotyczące klientów i odpowiedź jest zupełnie inna, niż nam się mogło wydawać. Ten odcinek, tak jak przypuszczałem skupia się przede wszystkim na wątku Człowieka w czerni, przeplatanym wątkiem Bernarda. Nie zobaczymy zatem w ogóle Dolores, Meave, ani – ku memu wielkiemu zawodowi – Shogun World (jeszcze).

0

Z deszczu pod rynnę – Jannik Tai Mosholt, Esben Toft Jacobsen, Christian Potalivo – “The Rain” [recenzja]

Duńskie The Rain to bez dwóch zdań najmocniej promowana majowa premiera Netflixa, a co za tym idzie, całego serialowego światka w ogóle. Choć amerykańskiemu gigantowi coraz częściej zdarza się wypuszczać w świat obrazy co najwyżej przeciętne, trzeba przyznać, że miewa ostatnimi czasy nosa do produkcji europejskich, gdzie za najlepszy przykład posłużyć mogą hiszpański Dom z papieru, czy niemieckie Dark (poszerzając perspektywę poza granice Starego Kontynentu, a wciąż nie koncentrując się na Stanach Zjednoczonych, dołożyć można również brazylijskie 3%). Tyle tylko, że wymienione tytuły europejskie nie ocierają się nawet o wizje świata postapokaliptycznego, który z kolei kojarzy się przeciętnemu widzowi z masą efektów specjalnych. Dlatego też pierwsze narzucające się pytanie brzmi: Czy w mroźnej, kojarzącej się z przede wszystkim z kryminałami, Skandynawii, jest szansa stworzyć dzieło podpięte pod gatunek science-fiction? Odpowiedzi udzielić próbują Jannik Tai Mosholt, Esben Toft Jacobsen oraz Christian Potalivo, czyli twórcy serialu, którzy angażując do obsady grupę młodych aktorów, postanowili rzucić się na głęboką wodę. Jaki osiągnęli efekt? O tym w poniższym tekście.